Każdy pokazuje coś ładnego to może ja pokażę coś niezbyt ładnego ale chyba nieczęstego. INSA kojarzona jest głównie z budzikami ale robili w byłej Jugosławii także zegarki naręczne najczęściej oparte na damskich wersjach 1601. Trochę ciężko je u nas znaleźć w zadowalającym stanie ale po Orexie warto mieć też coś z innego demoluda [emoji6] kosztowała mnie kilka primów ale chyba warto.
Yako RU sure? W tych noworusach na stronie meranom zapis brzmi Average term of service co m.zd. przekłada się właśnie na średni czas serwisowania a nie używania.
Nie pamiętam czy już pokazywalem ale jak tu nie lubić radzieckich zegarków. W tamtym szaro- burym czasie potrafili ubarwić życie kobietom takimi cackami.
Tyle, że Gordon chyba sprzedał swoją kolekcję. To co wisi teraz to oferta jakiegoś brokera chyba? Jakoś tak mi się na WUSie o oczy obiło. No i Gordon sprzedał kolekcję której część dostał chyba w spadku od innego kolekcjonera a to już trochę nie teges.....
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.