Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

skar

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    103
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez skar

  1. Tak, tez mi sie tak wydaje. Zreszta szkoda - przymierzalem się poważnie do sbgj201 i sbgh235 (blue iwate gmt). Tarcza absolutnie zjawiskowa, wykonanie jak piszesz, ale te dwie 44gs mi na żywo nie podeszły. Co śmieszne mniejszy sbgw289 o średnicy 36,5 był dużo bardziej proporcjonalny. No nic, może zrobią w końcu tarczę iwate w kopercie 62
  2. Miałem tak z iwate sbgj201 w którym wirtualnie byłem zakochany (by nie użyć powiedzenia o szczerbatym i sucharach). Na żywo grubość sprawiała, ze coś złego działo się z proporcjami. Na początku myślałem, ze to kwestia proporcji koperty 44gs, bo nie miałem problemu z sbgh273/271 w kopercie 62, ale ostatnio moja dziewczyna mierzyła sbgw289 (tez 44gs) i było ok. Pewnie bez całościowego oglądu na żywo nie da się ocenić.
  3. A tak, bettarini są piękne, ostatnio się zachwycam 47mm. Do listy dodałbym jeszcze 422, które co najmniej czasem wyglada przepięknie - tez można wyciągnąć potencjał.
  4. Oj tak, może tylko 673 i 127/1080 sa tak samo fotogeniczne.
  5. Jeżeli tu jest gradient jak w pam02121 (a tak wyglada na zdjęciach) to w zależności od światła albo bardzo fajnie albo - w sztucznym świetle - niestety mniej.
  6. skar

    Policzymy Seiko Tuny Marinemaster

    Kupiłem dwa lata temu na chrono z Malezji (w UE nie było nówek/były w gorszej cenie). Świetny zegar, imo lepiej wykonany niż szereg panerai’ow/IWC za dwu lub trzykrotność ceny (porównując ceny nowego Seiko z cenami ww. z rynku wtórnego, jeżeli chodzi o wykonanie, to mówię tu o swoich odczuciach w oparciu o moją kolekcję, oczywiscie nie mówię o wszystkich egzemplarzach 😉). Jedyny minus - lug width 20mm przy średnicy koperty ca. 50mm to jest nieporozumienie, zwłaszcza jak defaultowy pasek to dość elastyczna guma. Duży design flaw. Z tym problemem na szczęście pomógł mi niezastąpiony Sylwester z Santino Leatherstraps, który zrobił pasek, który wchodzi w uszy 20mm a ma rozstaw 26mm (jakoś tak po paneraiach lubię paski 26mm). Po zmianie paska znowu awansował do czołówki z kolekcji, obok kilku submersible/372.
  7. Oglądałem, wizualnie bardzo fajny model. IMO dawno tak fajnego suba nie wypuścili. Jak coś to jest egzemplarz w Raffles.
  8. Gratuluję 372, ale nie żaden Moltisanti tylko Spider
  9. skar

    Arnie pod każdą postacią

    O, coś jakby referencja H601?
  10. Słusznie, jak ktoś kupi inny to i tak któryś z nich (pewnie 372) ostatecznie kupi o ile nie ma za nadgarstka za małego na 47mm.
  11. Napis na tych gumach jest kwestią gustu, chociaż umówmy się, luminor odbiega od "klasycznej urody" więc i pasek z logo na gumie odbiega w podobny sposób. Tym niemniej, te gumy logowane są dość wygodne i w sam raz na lato, zwlaszcza na weekend (mam 4 z czego dwie czarne, ale co do jednej którą kupiłem z zegarkiem mam wątpliwości czy nie została kupiona z podobnego źródła jak wspomniane powyżej więc nie noszę). Inna kwestia, że IMO najwygodniejsze gumy panerai robi do submersible (to się zwie bodaj accordion strap u nich - coś takiego jak tu: https://www.panerai.com/de/de/accessories/straps-and-bracelets/mxe07fhr.html), tylko, że w rozmiarze 24 (mam sub'y 44mm) są dostępne z powrotem dopiero od tego roku i w ograniczonej palecie barw (co najmniej w rozmiarze XL). Różnica w użytkowaniu jest z mojej perspektywy bardzo duża na korzyść pasków do sub'a - wygodniejsze, miękkie etc.
  12. Mierzyłem przedwczoraj i wizualnie jest fajny, ładny zegarek do tego stopnia, że wpisałem na listę „może trzeba kupić”. Chyba wolałbym 111 ale tylko ze względu na to, że co najmniej na przymiarce sklepowej jasna wskazówka sekundowa zaburza odbiór tarczy. Jak próbuję zrekonstruować czemu to chyba dlatego, że pozostałe wskazówki mają inny kolor no i jest duży kontrast pomiędzy kolorem wskazówki a Vintage lume. Poza tym zegarek wyglada na bardzo fajny na tyle na ile byłem w stanie w tych warunkach ocenić), jest też bardzo wygodny (miałem na łapie ultrawygodnego 372, wg mnie było chyba wygodniej niż 312 w kopercie 1950).
  13. Ja go rozumiem - sam złapałem się na tym, że bardzo rzadko noszę swojego Portugalczyka, właśnie dlatego, że po noszeniu pam’ów paski do IWC wydają się bardzo delikatne, zabawkowe (o dziwo nawet zejście z 44 lub 47 mm na 41 nie robi u mnie takiej różnicy).
  14. Ten z prawej bardzo ładny
  15. Ja tylko podpowiem, że IWC w reklamach pilota spitfire odwołuje się do WW2 i Battle of Britain, nawet zdarzyło się kiedyś im na instagramie napisac, że ich zegarki wówczas latały. Szkopuł w tym, że jak się poszuka to wychodzi, że owszem, ich zegarki były zamówione przez RAF w chyba 1943 ale pierwsza dostawa dotarła w drugiej połowie maja 1945 (a teraz znalazłem źródło, że www były dostarczone dopiero w drugiej połowie 1945). Więc w Battle of Britain istotnie, zapewne brały udział ale jak miałbym zgadywać to na nadgarstkach pilotów messerschmidtów.
  16. Ja wiem czy wyłącznie legenda? Kupiłem w styczniu sbdx013 i wg mnie ten zegarek jest bardziej dopracowany niż np Panerai pam00312, pewnie też bardziej dopracowany niż Portugalczyk IWC (mówię o swoich egzemplarzach, mówię tylko o dopracowaniu i zaznaczam, że nie analizuję tego zegarmistrzowsko). Mając w rękach tego tuńczyka mam generalnie wrażenie, że jest to zegarek, który - gdyby był produkowany przez kogoś innego - to byłby wyceniony na ca. 20-25+ tysięcy (i to konserwatywnie szacując). Oczywiście, dochodzi tu pewnie kwestia porównania zegarka nowego z nabytymi z drugiej ręki, ale moim zdaniem value for money dalej jest.
  17. A swoją drogą to większość modeli Pre-Vendome, które widziałem też nie miały sandwicha, zresztą w modelach bardzo popularnych (np. 111) nie zawsze on występował
  18. Nie wiem jakie pudła były w secie z "oryginałem" czarnego luminora (czarny odpowiednik pam00359, przy czym modelu nie pamiętam - nie w mojej orbicie zainteresowań), ale co najmniej w przypadku standardowych setów (bardziej doświadczeni koledzy poprawią jeżeli się mylę) wydaje mi się, że opakowanie było zawsze dosyć standardowe: - czarny karton zewnętrzny z grubszej tektury, - drewniane pudło z gruszy koloru miodowo-pomarańczowego/bursztynowego. w środku czarnego kartonu. Jak są zestawy triple-boxed to dochodzi jeszcze opakowanie kartonowe, czyli jeszcze coś co wygląda jak zwykły żółty karton / eksluzywne marzenie mojego kota z napisami. Specyficzne pudełka (drewno) były chyba przy special editions (ale to jak ktoś kupuje to raczej nie musi tu zaglądać i różniły się chyba metalowymi tabliczkami). Do tego z tego co kojarzę nowsze modele submersible mają taką jakby walizeczkę zamiast drewnianego pudła. Ale fakt, dla mnie jako laika, a nie zegarmistrza amatora kupno bez box'a i z nieznanego źródła robi się niekoniecznie ciekawą perspektywą.
  19. skar

    Policzymy Seiko Tuny Marinemaster

    Dzisiejsze +1 do kolekcji wjechało całe na... czarno - Seiko SBDX013 😍
  20. skar

    Arnie pod każdą postacią

    Mam zarówno vintage'owego H558 (chyba 5009) z 1983 roku, jak i SNJ25P1. Obydwa fajne, przy czym ostatnio H558 rzadziej noszę, bo ceny używanych osiągają już kosmiczne poziomy... Poniżej mój H558 w warunkach plażowych i przy dwóch - bardzo ważnych z perspektywy filmowej historii tego zegarka - wodospadach
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.