Zapomniałem pogratulować "4" - naprawdę ładne, kolekcjonerskie wyzwanie zrealizowałeś. Sam kiedyś miałem ochotę zkolekcjonować kilka więc wiem, że jest to trudne - szczególnie w sensie czasowym. Taką jak "Tata" to chyba nawet niedawno licytowałem bezskutecznie na A. ale chyba moda się pojawiła na nie bo jakoś tak uciekała do góry.
Proszę bardzo Uważam, że heksagony powinny być tylko całkowite. Samych takich kopert jest trochę a jednak pełny heksagon to bardzo odrębny styl. Ale jak tam sobie chcecie..
Trzeba zapamiętać sprawę to może je wystawimy razem w następnym konkursie walentynkowym!? Tak czy owak bardzo się cieszę bo Serkisof to jednak - jak to ładnie piszą zagraniczni kolekcjonerzy - extremely rare. Poza tym jeśli mowa o markach skrajnie rzadkich to ludziom jeszcze jakoś tam przebłyskują w pamięci Baltiki, Svety czy Newy ale Serkisof (pomimo że późniejszy) to dzisiaj kompletna enigma. Natomiast pisząc o klonie nie miałem na myśli tej Twojej ale dokładnego klona takiego jak na zdjęciu poniżej. (zdjęcie chyba Krisa z CW ale nie jestem pewny)
Dla mnie to jest jednak rodzaj podróby. Na współczesnej tarczy znajduje się szereg informacji, które niezorientowaną osobę wprowadzają świadomie w błąd - że jest to zegarek radziecki i z epoki co jest oczywistą nieprawdą (a opis w aukcji w takiej sytuacji jest już w ogóle nieprawdziwy) Praktycznie jedynym legalnym opisem takiego zegarka powinna być w uproszczeniu konwencja - współczesna produkcja z mechanizmem radzieckim - ale też bezwzględnie bez sygnowań "CbC" czy "MiU"
Jestem po prostu wniebowzięty Rzadkość nad rzadkościami. Po pierwsze olimpijczyk (a właściwie olimpijka) A po drugie... marka skrajnie zapomniana i rzadka (zwłaszcza w naręcznych) Serkisof !! na dodatek z sygnaturą "made in USSR" Zegarek w całości będący klonem takiej właśnie Sławy olimpijskiej. Ciekawa koperta z lekko półkrabowymi inklinacjami. Wymiary - ok. 33mm na 23mm. Mechanizm 1601. Model bez sekundnika. Zegarek w realu prezentuje się znacznie lepiej - tu mi trochę mi zdjęcia nie wyszły ponieważ zegarek wyjątkowo trudny w sfotografowaniu.
Jestem po prostu wniebowzięty Rzadkość nad rzadkościami. Po pierwsze olimpijczyk (a właściwie olimpijka) A po drugie... marka skrajnie zapomniana i rzadka (zwłaszcza w naręcznych) Serkisof !! na dodatek z sygnaturą "made in USSR" Zegarek w całości będący klonem takiej właśnie Sławy olimpijskiej. Ciekawa koperta z lekko półkrabowymi inklinacjami. Wymiary - ok. 33mm na 23mm. Mechanizm 1601. Model bez sekundnika. Zegarek w realu prezentuje się znacznie lepiej - tu mi trochę mi zdjęcia nie wyszły ponieważ zegarek wyjątkowo trudny w sfotografowaniu.
@mmiodek chyba po prostu pomylił legendarne sovieckie Wympieły ze współczesnymi dziwolągami białoruskimi (lub innej maści) A to, że nigdy nie widział... No cóż - słaby argument - to oznacza, że za mało jeszcze widział.
Rzadka a nawet bardzo rzadka Rakieta - została jeszcze godzina. Na przestrzeni ostatniego roku na A. widziałem tylko takie dwie (jedną ja zgarnąłem, druga też poszła w ostrym boju) http://allegro.pl/rakieta-rzadki-ciekawy-model-i4030032806.html
Ten duży zestaw przypomniał mi, że i u mnie jest do pokazania taki uroczy, purpurowy Komandirski z "Zakazem..". Ten zegarek bardzo zyskuje na żywo. Ogólna kolorystyka, grube i wielkie indeksy, pozostałe sygnatury.. a szczególnie uroczy jest specyficzny sekundnik. Długi, z ładnym i szerokim grotem i ładnie stylizowaną przeciwwagą. Świetny sam w sobie.
Ładniutki, czyściutki - ta linia modelowa, która wczoraj pokazywałem. Ale wskazówki ma niestety z innej bajki niż powinny być. Tu powinny być wskazówki cienkie, bez wypełnień - najprawdopodobniej dla tej wersji - czarne.
W tym wątku jest sporo użytecznych informacji w sprawie radioaktywności http://zegarkiclub.pl/forum/topic/96037-radioaktywno%C5%9B%C4%87-zegark%C3%B3w-radzieckich/ PS Jest tam też jednak smutny wniosek, że nie powinno się lizać tarcz zegarków
Skóra mi cierpnie na myśl ile to wymaga czasu i zachodu. Trzymam kciuki bo jak każdy kolekcjoner sovietów co jakiś czas się zatykam wolumenem i stale szukam nowych rozwiązań. Ewidentnie czas rozwiązań poziomych się skończył. Masz duży talent do doboru opraw do tych pudełek
Bardzo intrygujący zegarek wpadł w moje ręce. Pomimo, że to popularny Wostok to jednak jest to rzadki model ze specyficzną grafiką tarczy. Do tego (pomimo że nie wygląda) to spora sztuka - ok.38mm średnicy i ok.0,8 grubości. Kupowałem go z pewną niepewnością bo uważałem, że ta kolorystyka tarczy słabo pasuje do niebieskiego pierścienia. Tym bardziej, że Zdzisiek miał na zatoce takiego ale z niebieską tarczą. Ale ten zestaw w międzyczasie spotkałem już 2 razy w innych kolekcjach więc się do niego trochę przekonałem (nie na 1000% ale jednak).
Przyłączam się do Treevilla - ten rodzaj Rakiet kiepsko wychodzi na zdjęciach ale w rzeczywistości są spore i bardzo wdzięczne. Dopiero jak okazyjnie kupiłem niebieską to sam się zaskoczyłem jaka fajna.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.