No prawda jest taka ze z mojej kolekcji najlepiej siedzi jeden ze świeższych nabytków a dość poczciwy dw5600bb. Obecnie Casio robi zegarki dla olbrzymów a funkcje uważam poprostu za fajny bajer którymi bawię się max tydzień. Ale tak jak mówisz kupuje się je dla funu i sprawdzeniu w jakim kierunku to wszystko idzie. Pewnie za pare/parenascie lat zostawię te najwygodniejsze zegarki które będą miały mi poprpstu pokazywać godzinę. Narazie moja przygoda z seria g-shock trwa jakieś 8-9 lat i mimo ze według mnie idą w zła stronę to dalej z uporem maniaka sprawdzam co tam maja do zaoferowania i wbrew logice daja dalej sporo frajdy. Tak się teraz nad tym zastanawiam i myśle ze ta marka to takie zabawki dla dużych chłopców którzy jednak już trochę by się wstydzili składać klocki lego ;p