Kiedys wyslalem do zegarmistrza zegar ktory uszkodzilem podczas skladania i jakie bylo moje zdziwienie kiedy zegarmistrz zapytal czy wyczyscic mechanizm. Mechanizm byl wyczyszczony i nie bylo potrzeby czyszczenia.Wiekszosc fachowcow zawsze znajdzie problem zeby goscia skasowa,450 zloty w mojej ocenie to bardzo drogo.. Kozystam teraz z uslug(dorabianie brakujacych lub uszkodzonyc czesci) forumowego Kolegi Bartka zegarmistrza i jestem przekonany ze cena uslugi bylaby nizsza. Odkad sam rozkrecam i czyszcze swoje roczniaki nie ma potrzeby likwidowania luzow szlifowania palet itp-chyba trafiam na super egzemplarze ,takie jak na zdjeciu. Nie jestem fachowcem tylko amatorem ktory rozlozyl i wyczyscil okolo 150 zegarow rocznych Jesli mechanizm nie byl rozkrecony lacznie z wyjeciem sprezyny z bedna to nie mozna mowic o czyszczeniu. Nie jestem adwokatem i nie bronie Kolegi Erzlota tylko z doswiadczenia wiem ze roznie bywa z fachowcami. Dodam jeszcze ze sprzedaje tez czasem zegary roczne po calym swiecie(przez ebay) Jedynym niezadowolonym kupujacym ktoremu sprzedalem zegar byl Polak ktory zaniosl sprawny,pracujacy zegar do zegarmistrza. Nie pamietam juz co fachowiec stwierdzil ale bylo tego duzo ,dziwne ze reszta swiata jest zadowolona . Oczywisie rodak wystawil mi negatyw pomino proppzycji zwrotu pieniedzy. Dodam ze mam jeszcze 3 negatywne opinie -za zbyt droga wysylke,za brak klucza ktorego mie bylo w opisie i za zegar sprzedawany do naprawy poniewaz nie pracowal