Zawsze mowie co mysle,malo pisze na forum ale bardzo duzo czytam. Przestalem pokazywac zegary poniewaz zrozumialem ze wielu chce ogladac a pokazywac to raczej nie-tak umarl temat roczniakow. Zawsze chetnie pomagalem ludziom a czesto jak potrzebowalem pomocy oni o tym nie pamietali. Na emigracji trzeba trzymac sie od rodakow jak najdalej-troche to przykre ale prawdziwe w 99%. Dziwie sie bardzo Koledze ktory rozpoczal ten temat ze ulegl presji. Ja zawsze maszerowalem pod wiatr a jesli mnie ktos do czegos chcial zmusic to jeszcze bardziej bylem uparty. Jak mnie chcieli powolac pod koniec komuny do wojska to nie poszedlem. Teraz jak chce byc wysluchany bez dyskusji to ide z psem na spacer :D :D . tak na koniec jest takie powiedzenie-jestes jak pies ogrodnika -sam nie zjesz i drugiemu nie dasz Czesto ktos ma wlasni cienki portfel ale czeka na strzal 100-lecia,czyli tzw okazje