To jest bardzo słuszne podejście, długo tak robiłem, ale przestałem panować nad tym, co i ile pozamawiałem. Tyle odlewek z perfuforum walało się po szufladach, że nie szło niczego znaleźć, a spora część została "ukradziona" przez rodzinę i znajomych. "Najgorsze" w tym wszystkim, że zamiast kupować perfumy z listy jaką sobie zrobiłem, biorę przeważnie to co znam, lubię i się kończy... tym sposobem nigdy nie zrobię się normalny😏