Inny target być może mentalnie, bo cenowo Victorinox jest po środku palety cen G-shocków. Z tym, że nie trzeba reklamować to się nie zgadzam, bo może być jak z Lexusem - jeszcze parę lat temu były to lepiej wyposażone Toyoty na rynek USA o których w Eu nikt nie słyszał, a teraz każdy jednym tchem wymienia Lexus'a jako konkurenta niemieckiej trójcy. Tak samo można było parę lat temu powiedzieć, że nie ma co reklamować znanych marek, ale konkurencja nie śpi. Mówię to tylko dlatego, że napaliłem się na Inoxa, odłożyłem fundusze i tuż przed zakupem w ostatniej chwili kupiłem G-Steela tylko z racji sentymentu do stalowych G-shocków z młodości (a nie prężnej reklamy). Cenowo Inox 2k pln, Gsteel od 1,1k pln do 2,5k pln, wiadomo, że funkcje na korzyść Casio, ale półka cenowa podobna. Uważam, że nigdy, żadna marka nie jest na etapie, by móc przestać się starać.