Dzięki Panowie za podpowiedzi. Muszę zaopatrzyć się w narzędzia i rozpoczynam śledztwo @trollu piękne widoki. Twoja forma po dzisiejszym ataku mocno strzeli w górę Ja jestem za Tobą daleko w tyle z kondycją. Dzisiaj ledwo 15 km po moich "górkach". A nogi jak wata w połowie. Jedno jest pocieszające. Jak się rozkręcą to już jadą. Co oznacza, że trzeba jeździć, nogi rozkręcić/przyzwyczaić i będzie dobrze. Póki co codziennie jakieś 10/15km dom-praca, a w weekendy po lasach. W tym roku mam za cel zrobić 100 km po asfalcie.