Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Sirius

Użytkownik
  • Content Count

    66
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

13 Początkujący

About Sirius

  • Birthday 07/24/1987

Kontakt

  • Strona WWW
    http://sirius-2.deviantart.com/

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Szczecin
  1. Wrzucę swoje dwa grosze -brakuje mi w wersji białej kreskowanego obszaru, szkoda że nie ewoluował poza pierwszą wersję -nie podoba mi się podziałka złapana obustronnie okręgiem, nie wiem czy manometry tak miały, ale mi się nie podoba -zmiana wyglądu logo na pisane retro-czcionką- błąd o którym Marcinie sam nie raz wspominałeś -że tak nie można -zbyt symetryczny i nudny układ w wersji białej, jest po prostu słaba krótko mówiąc, jeszcze chwila i powstanie zwykły smutny zegarek tylko że z jedną wskazówką Panowie, wrzućcie w to trochę fantazji, to zwariowany zegarek dla garstki pasjonatów, niech zwraca na siebie uwagę (w dystyngowany sposób oczywiście!) on ma być inny, ale nie w sensie dziecka siedzącego w ostatniej ławce, gadającego do siebie pod nosem. Obecnie uważam że wersje czarne są najbliższe temu jak sobie wyobrażam taki zegarek, z tym że wyciąłbym kawałek podziałki bo manometry nie kręcą się 360 stopni... a brakującą podziałkę można jakoś sprytnie przenieść na dodatkową skalę bliżej osi tarczy (tak jak nad obszarem kreskowanym), albo postawić jakieś dyskretne punkciki...są różne możliwości. Oczywiście to tylko moje zdanie. PS. Czcionki retro naprawdę fajnie wyglądają jako cyfry. Niestety pozostałe napisy wykonane tą czcionką za mocno się narzucają wizualnie.
  2. Osobiście myślałem nad akcentem kolorystycznym w postaci niebieskiej emalii (podobnie jak było przy pro-militari) który poniekąd również rozwiązuje problem gromadzącego się brudu.
  3. To co kolega namor napisał to niestety bolesna prawda, ale prawda. Wszyscy mają te swoje CNC i chodzą nadęci jak pawie, ale jak się wejdzie w te "setki" w tolerancjach to zaczyna się wszystko sypać jak domek z kart (do wykonywania takich prac jest wszystko inne- od technologii i materiałów, przez narzędzia aż do obrabiarek). Do tego dochodzi niekompetencja wykonawców mimo posiadanych potencjalnie możliwości prawidłowego wykonania tego czy owego detalu. W ostatnich miesiącach spośród kilkudziesięciu zamawianych detali i to z różnych branż nie dostałem ani jednego bezbłędnego wyrobu...klęska. Co więcej próbowałem wykonać pewne elementy na rynku lokalnym i mówimy tu na przykład o dekielku do zegarka. Porażka. Zlecenie poniżej miliona nawet nie spowoduje mrugnięcia powieką u osoby która posiada odpowiedni potencjał maszynowy. No i oczywiście dekielek w cenie zegarka- to też nie tędy droga. Zwłaszcza przy prototypowaniu gdzie potrzeba wykonać setkę części zanim się dojdzie do tego co chcemy uzyskać. Stąd też może się cała zabawa skończyć na wykonaniu rysunków a potem będziemy zgadywać czy zawiódł projektant czy wykonawca podzespołów. Nie mniej jednak pobawić też się czasem trzeba! a tworzenie czegoś nowego często ma swoje korzenie w odtwarzaniu i przetwarzaniu czegoś starego.
  4. Jeszcze nie aczkolwiek jesień już czuć w powietrzu, długie wieczory i te sprawy. Także chyba nadchodzi ten czas aby chwycić za śrubokręt, wsadzić lupę w oko i coś narysować. Myślę że od września zabiorę się za temat pełną mocą.
  5. A nie słyszał Pan o rozpoczęciu pracy odkrywkowej kopalni tytanu pod Suwałkami?
  6. Trochę wejdę w słowo, ale myślę że sprawa jest bardziej skomplikowana. Wykonaj projekt wszystkich elementów, uzgodnij z producentami rysunki i technologię wykonania (pamiętając o barierze kulturowo-językowej) uwzględniając upodobania klientów, wyciągnij z kieszeni z góry pieniądze na całość (kredyt? kosztuje!), zamów elementy (koszty przelewu...), opłać cło (gruby wydatek), pojedź i odbierz, zmontuj (mnóstwo robocizny), odrzuć 20-30% wadliwych lub niespełniających wyśrubowanych wymogów detali, obsłuż stos zamówień, popakuj, powysyłaj, wytłumacz wszystko wszystkim na forach i na końcu oddaj od tego 20% Państwu w postaci podatku. Ale przecież mechanizm kosztuje tylko $39 na ebay/alibaba! Kumpel chciał oszczędzić; znalazł "w świetnym stanie" silnik do swojego mietka na przekładkę, za "nędzne" 2 tysie. Kupił uszczelki, płyny i osprzęt za kolejne 3 tysie. Siedział nad tym tydzień. Zmontował, odpalił, silnik popracował 10 minut i stanął. Okazało się że był po biciu i przejeździł swoje z pęknięta miską, był zatarty. Kupa pieniędzy i czasu psu w d***. I tak się zazwyczaj kończą chałupnicze rozwiązania. Oczywiście, pewnie można się wszystkiego ustrzec, zrobić samemu, podłubać taniej, ale pytanie- czy w miesiąc samemu wytworzysz sobie taki zegarek? Czy miesiąc Twojej pracy jest wart tysiąc złotych?
  7. Pasek jest dalece inny od pierwowzoru, ale nie powiem, ciekawie to wygląda. Ten stempel z logo pod spodem też jest niezły- widać od razu że pasek jest dedykowany. Klasa!
  8. Myślę że jak ładnie poprosisz Marcina, to przejdzie się do złotnika z tym jednym zegarkiem
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.