Jak jesteś lekki jak ja, to blokada na pojedziecie nie ma bata że otworzy. Raz mi się w GT zdarzyło.
Prawdą jest, że zawsze minimalny ruch jest.
Co do moich odczuć, to głównie mam na myśli ścianki. Gdzie GT odpadało przodem. Ns trzyma. Na długim i kondycyjnym, wiadomo nie leci to pod górę z prędkością jak szosa. Ale się toczy skutecznie do celu. Poziom zmęczenia na podjazdach mam mniejszy niż na GT. Prawdopodobnie zasługa kasety 50 i korby 32 co daje różnice 18 zębów, gdze w GT różnica wynosiła 12 zębów. Kolega ma NS synonima. To to podjeżdża jak szatan. Raz, że xc, dwa waga.