Rolki to relatywnie nie duży koszt. Jak chcesz trenarzer na obciążenie, to trenarzer na kasetę. Bez koła. Coś typu elite turbo muin. Co Do stacjonarnych rowerów, się nie wypowiem.
Żadnego z nich nie wziął bym na pióro codzienne. Chyba by się rozegrało między mb a izmo... Ale żadne z nich nie trafia do mnie tak os strzała. W sensie, że widzę, i chcę. Za ich cenę wolał bym parę 2 tanich. Nawet trzech.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.