Mój pierwszy Powermatic 80. W służbie do dzisiaj i wszystko wskazuje na dożywocie. Zastanawiam się nad dokupieniem do pary egzemplarza z granatową tarczą. Gdyby nie Combat 6 od Glycine, to pewnie by Tisssot miał już miejsce w pudełku.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.