Nie wiem, czy czegoś ostatnio nie wymyślono, ale do niedawna pokutowało stwierdzenie, że tytanu nie da rady wypolerować.
Pewnie znajdzie się ktoś kto jet bardziej na bieżąco, ale ja bym nie próbował takim ładnym "hebelkiem".
Mam kilkanaście zegarków, bawię się w to hobby już kilkanaście lat. Często przy wymianie zegarka ten noszony odkładam do szkatuły z odkręconą koronką i jakoś nigdy para wodna do żadnego z moich czasomierzy się nie dostała. Obecnie wodoszczelność moich zegarków waha się od 100 do 300m. W kolekcji - jak już pisałem - 3 eposy, które uważam za bardzo udane konstrukcje. Każdy z eposów ma WR 100m.
Mnie ciekawi skąd woda wzięła się w Twoim eposie. Prawdę mówiąc podczas mycia rąk mógłbyś mieć odciągniętą koronkę i nic złego nie powinno się zdarzyć. Jeśli więc nie przechowujesz zegarków w akwarium i wykluczamy sabotaż - woda w eposie ma dość tajemnicze pochodzenie.
Co do samego eposa - miałem kilkanaście sztuk zegarków tej firmy, obecnie mam 3 sztuki i nic złego nie mogę o nich powiedzieć. Masz pecha a zachowanie polskiego AD jest uważam odmienne od polityki firmy epos. Krótko mówiąc epos jest ok, jego polski przedstawiciel - no cóż - zdania są podzielone.
Powodzenia w załatwianiu reklamacji w zegarowni. Mam nadzieję, że zachowają się lepiej niż chrono.
Zdrów!
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.