Patrzcie na to, jak gościu umiejętnie opisać zegar, który najprawdopodobniej jest trupem... "Witam. Przedmiotem aukcji jest zegar kominkowy METRON . Stan przedmiotu przedstawiają zdjęcia - wymiary również na zdjęciach - uszkodzone obie sprężyny . Zapraszam do licytacji - wysyłka po wpłacie na konto bankowe 14,00 zł. bądź przesyłka pobraniowa 22,00 zł. - odbioru osobistego nie ma . nr.809." I jeszcze do tego załączam dwa zdjęcia, które ukazują o co mi chodzi... Nie wydaje się Wam to trochę dziwne, że gościu napisał, że zerwane są sprężyny, odmawia odbioru osobistego i robi zdjęcia tyłu w takich ujęciach, aby nie było widać w jakim stanie jest włos koła balansowego? Założę się o browca, że ten zegar ma uwaloną jeszcze przystawkę balansową i pewnie nie tylko... Cena IMO przesadzona, bo przecież jak się do tego doliczy jeszcze koszty wysyłki i 50 zł. z wysyłką z przystawkę i jeszcze do tego 30 zł. plus przesyłka za obie sprężyny, to przecież nie trudno sobie skalkulować, że za te pieniądze kupi się już sprawny.