Piotr92
Użytkownik-
Liczba zawartości
273 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez Piotr92
-
Patrzcie na to, jak gościu umiejętnie opisać zegar, który najprawdopodobniej jest trupem... "Witam. Przedmiotem aukcji jest zegar kominkowy METRON . Stan przedmiotu przedstawiają zdjęcia - wymiary również na zdjęciach - uszkodzone obie sprężyny . Zapraszam do licytacji - wysyłka po wpłacie na konto bankowe 14,00 zł. bądź przesyłka pobraniowa 22,00 zł. - odbioru osobistego nie ma . nr.809." I jeszcze do tego załączam dwa zdjęcia, które ukazują o co mi chodzi... Nie wydaje się Wam to trochę dziwne, że gościu napisał, że zerwane są sprężyny, odmawia odbioru osobistego i robi zdjęcia tyłu w takich ujęciach, aby nie było widać w jakim stanie jest włos koła balansowego? Założę się o browca, że ten zegar ma uwaloną jeszcze przystawkę balansową i pewnie nie tylko... Cena IMO przesadzona, bo przecież jak się do tego doliczy jeszcze koszty wysyłki i 50 zł. z wysyłką z przystawkę i jeszcze do tego 30 zł. plus przesyłka za obie sprężyny, to przecież nie trudno sobie skalkulować, że za te pieniądze kupi się już sprawny.
-
Mój Metron ZK17 przed, w trakcie i po renowacji
Piotr92 zaktualizował → album galerii w kategorii → Galerie użytkowników
Znaleziony na śmietniku przez żula i odkupiony w stanie niesprawnym za 30 zł. Wyprodukowany w maju '67 roku, nr. 00630. Zegar był pomalowany ohydną pastelową(?) farbąą, która z biegiem czasu pod wpływem brudu razem z prawdopodobnie oryginalnym lakierem na tyle zmieniła swój odcień. Normalnie prawdopodobnie poprzestałbym na jego umyciu i odświerzeniu tyłu, ale jednak jako zapalony miłośnik tych zegarów postanowiłem przeprowadzić gruntowną renowację i przywrócić skrzynce dawny blask. Czy udało mi się to, oceńcie sami. Moim zdaniem w 1000%, bo efekt jest o wiele lepszy, niż się spodziewałem. Skrzynka została odnowiona przy użyciu lakieru bezbarwnego w sprayu(miejsce cyferblatu, drzwiczki, plecy) i 4 warstwami politury(Reszta). Cyferblat został wymieniony, ponieważ był również pomalowany, a jak wiadomo specyfiki do rozpuszczania farb niestety topią plastik, tak więc nie było szans jej odnowić bez naruszenia podziałki, stąd postanowiłem zastąpić ją innym, również z metronowskiej skrzynki. Załączam także zdjęcia mechanizmu, który przeczyściłem z syfu, patyny i delikatnie zapolerowałem . Niestety zdjęć przed mechanizmu i frontu i pleców skrzynki nie mam, ale mam zdjęcie drzwiczek i fragmentu lakieru na nodze z tyłu co w skali 1:1 odzwierciedla stan pleców w jakim były. -
Z albumu: Mój Metron ZK17 przed, w trakcie i po renowacji
Tarcza po malowaniu bezbarwnym. -
Z albumu: Mój Metron ZK17 przed, w trakcie i po renowacji
Prawy bok, przód po nałożeniu politury. -
Z albumu: Mój Metron ZK17 przed, w trakcie i po renowacji
Lewy bok, przód po nałożeniu politury. -
Z albumu: Mój Metron ZK17 przed, w trakcie i po renowacji
Góra po nałożeniu politury. -
Z albumu: Mój Metron ZK17 przed, w trakcie i po renowacji
Prawy bok po nałożeniu politury. -
Z albumu: Mój Metron ZK17 przed, w trakcie i po renowacji
Góra boku po nałożeniu politury. -
Z albumu: Mój Metron ZK17 przed, w trakcie i po renowacji
Lewa strona, brzeg po nałożeniu politury. -
Z albumu: Mój Metron ZK17 przed, w trakcie i po renowacji
Prawy bok, tył po malownaiu. -
Z albumu: Mój Metron ZK17 przed, w trakcie i po renowacji
Góra, tył po malowaniu. -
Z albumu: Mój Metron ZK17 przed, w trakcie i po renowacji
Lewy bok po malowaniu. -
Z albumu: Mój Metron ZK17 przed, w trakcie i po renowacji
Tył po malowaniu bezbarwnym. -
Z albumu: Mój Metron ZK17 przed, w trakcie i po renowacji
Lewy bok, przód po czyszczeniu. -
Z albumu: Mój Metron ZK17 przed, w trakcie i po renowacji
Prawy bok, przód po czyszczeniu. -
-
Z albumu: Mój Metron ZK17 przed, w trakcie i po renowacji
Prawy bok po czyszczeniu. -
Z albumu: Mój Metron ZK17 przed, w trakcie i po renowacji
Góra po czyszczeniu. -
Z albumu: Mój Metron ZK17 przed, w trakcie i po renowacji
Bok lewy, góra po czyszczeniu. -
Z albumu: Mój Metron ZK17 przed, w trakcie i po renowacji
Bok lewy po oczyszczeniu. -
Z albumu: Mój Metron ZK17 przed, w trakcie i po renowacji
Tył po wyczyszczeniu -
Z albumu: Mój Metron ZK17 przed, w trakcie i po renowacji
Noga od tyłu -
Z albumu: Mój Metron ZK17 przed, w trakcie i po renowacji
Drzwiczki i plecy przed. -
Mój Metron ZK17 przed, w trakcie i po renowacji
Piotr92 zaktualizował → album galerii w kategorii → Galerie użytkowników
Znaleziony na śmietniku przez żula i odkupiony w stanie niesprawnym za 30 zł. Wyprodukowany w maju '67 roku, nr. 00630. Zegar był pomalowany ohydną pastalową(?) farbąą, która z biegiem czasu pod wpływem brudu razen z prawodpodobnie oryginalnym lakierem na tyle zmieniła swój odcień. Normalnie prawdopodobnie poprzestałbym na jego umyciu i odświerzeniu tyłu, ale jednak jako zapalony miłośnik tych zegarów postanowiłem przeprowadzić gurntowną renowację i przywrócić skrzynce dawny blask. Czy udało mi się to, oceńcie sami. Moim zdaniem w 1000%, bo efekt jest o wiele lepszy, niż się spodziewałem. Skrzynka została odnowania przy użyciu lakieru bezbarwnego w sprayu(miejsce cyferblatu, drzwiczki, plecy) i 4 warstwami politury(Reszta). Cyferblat został wymieniony, ponieważ był również pomalowany, a jak wiadomo specyfiki do rozpuszczania farb niestety topią plastik, tak więc nie było szans jej odnowić bez naruszenia podziałki, stąd postanowiłem zastąpić ją innym, również z mmetronowskiej skrzynki. Załączam także zdjęcia mechanizmu, który przeczyściłem z syfu, patyny i delikatnie zaplerowałem. Niestety zdjęć przed mechanizmu i forntu i pleców skrznki nie mam, ale mam zdjęcie drzwiczek i fragmentu lakieru na nodze z tyłu co w skali 1:1 odzwierciedla stan pleców w jakim były. -
Mój Metron ZK17 przed, w trakcie i po renowacji
Piotr92 zaktualizował → album galerii w kategorii → Galerie użytkowników
Data prod VI 67 r., nr seryjny 00610, znaleziony na śmietniku przez żula i odkupiony w stanie niesprawnym razem z 4 młynkami do pieprzu za 30 zł. (mój drugi największy deal życia). Zegar został pomalowany ohydną,pastelową(?) farbą akrylową, która z biegiem czasu pod wpływem brudu zmieniła swój odcień. Powłoka lakiernicza z tyłu została prawdopodobnie oryginalna, ale też prawdopodobnie z bezbarwnej zmieniła kolor na bardzo ciemną czerń. Prawdopodobnie normalnie poprzestałbym tylko na przemyciu obudowy i odnowieniu tyłu, ale jako że jestem miłośnikiem zegarów tej firmy serce zaczęło mi krwawić na jego widok, więc postanowiłem zedrzeć farbę oraz wykonać ew. renowację i przywrócić skrzynce dawny blask. Czy mi się to udało? Oceńce sami - moim zdaniem tak. Farbę i lakier ze skrzynki zdarłem za pomocą uniwersalnego usuwacza do farb i lakierów f-my BONDEX(by the way polecam - genialny produkt), który hurtem nałożyłem pędzlem w 5 warstwach i po pięciu min. zarówno z lakieru, tak i farby zrobiło się dosłownie błoto, więc zebranie jej szpachelką nie sprawiło żadnego problemu. Następnie zgodnie z instrukcją przetarłem benzyną lakową i niestety ku mojemu nieszczęściu okazało się, że politura na górnej części skrzynki posiada białe plamy, zatem starłem ją papierem P400 do gołego forniru a następnie przeszlifowałem papierem P100. Politurę wykonałem przy użyciu roztworu szelakowego GRL071 firmy Gubra, który nałożyłem w 4 warstwach po każdej szlifując powierzchnię papierem P1500 celem wygładzenia. Żółtą część obudowy gdzie znajduje się cyferblat postanowiłem pomałować lakierem bezbarwnym, ponieważ z tego co się nie mylę tak też zrobiła fabryka a skrzynkę postanowiłem odnowić dokładnie tak samo jak została wykończona podczas produkcji. Cyferblat niestety zaliczył kosz i został zastąpiony drugim, z innej skrzynki produkcji Metrona, ponieważ również była pomalowania farbą a jak wiadomo wynalazki do rozpuszczania powłok lakierniczych niestety topią plastik, więc nie było szans na jej zeskrobanie bez uszkodzenia podziałki. Niestety nie posiadam zdjęć stanu frontu sprzed zdjęcia farby, ale za to mam zdjęcie fragmentu lakieru nóżki od tyłu i drzwiczek, które w skali 1:1 odzwierciedlają stan samych pleców skrzynki. Zamieszczam również zdjęcia mechanizmu, który poddałem konserwacji i przy okazji wyczyściłem z patyny płyty, zapadki od sprężyn i płytki od zapadek. Reszta jest w stanie niewiele gorszym od elementów wyczyszczonych, więc zostawiłem je w stanie dziewiczym. Zegar niestety nie posiada znaczka i ramki ze szkłem, ale robię wszystko co w mojej mocy, aby ten stan rzeczy zmienić i wszystko jest na dobrej ku temu drodze.
