Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

jaceniunio

Nowy Użytkownik
  • Content Count

    30
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

1 Początkujący

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  1. Mojej małżonce póki co podoba się Seiko Presage SSA808. Wprawdzie nie widziała go jeszcze na żywo, bo czekamy na dostawę do salonu, ale po obejżeniu zdjęć na Internecie jest zachwycona wyglądem
  2. Witam Państwa uprzejmie Jakiś czas temu stworzyłem temat o wyborze zegarka damskiego z open heart lub skeleton i przewijały się Orisy, Eposy itp. Ostatnio jednak małżonce bardzo spodobał się świeżutki zegarek Seiko presage SSA808J1. Zegarek na tą chwilę nie jest dostępny w Polsce ( i z tego co wiem, co raczej nie będzie), więc popatrzyłem gdzie można go kupić za granicą. Znalazłem je głównie w Niemczech i Holandii (mastersintime), ale również w USA. Zegarki te różniły się od siebie np rodzajem szkła - Amerykańce mieli Hardlex, a te z Europy Szafir - nie wiem z czego to wynikało. Tak czy inaczej, przechodząc do sedna, dogadałem się z Polski dystrybutorem, że mi sprowadzi taki zegarek - Seiko presage SSA808. Niby to samo, ale jednak spytałem, jaka jest różnica pomiędzy SSA808, a SSA808J1 - otrzymałem odpowiedź, że J1 jest wyprodukowany w Japonii, choć seria presage z reguły jest produkowana w Japonii. Teraz moje pytania do Państwa - czy macie jakieś doświadczenia odnośnie zegarków Japońskich, które NIE zostały wyprodukowane w Japonii? Nie ukrywam, że sam mam Japończyka (Orient Star) i jestem bardzo zadowolony z jakości wykonania, ale obawiam się o jakość wykonania w innym miejscu. Jak mogę rozpoznać, czy zegarek został wyprodukowany w Japonii? Czy możliwe, że model SSA808 ma hardlex, a SSA808J1 szafir? Znacie może jakieś niuanse na które powinienem zwrócić uwagę, gdy będę zegarek odbierał? Tarcza, indeksy, emblematy na mechanizmie... Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam.
  3. Udało mi się podpuścić małżonkę i że wszystkich pokazanych przeze mnie zegarków ( oris, epos, rado, hamilton, Tissot, roamer, orient) najbardziej podobał się jej Hamilton model jak w linku https://shop.hamiltonwatch.com/hamilton-collection/jazzmaster/jazzmaster-viewmatic-open-heart-lady-h32115191.html Jednakże mam obawy co do zegarka. 1 Wiem że to jest technologia szwajcarska, ale firma jednak jest amerykańska, więc zapewne robi mechanizmy po swojemu- czy dobrze? 2 mechanizm Hamilton h-10 - kompletnie nie wiem co to, czy jest dobry i gdzie go można u nas serwisować. 3 rezerwa chodu - 80h - czy to jest ten sam system Powermatic co mają certiny? Nie słyszałem o nim za dobrych opinii. 4 gdzie to można w Polsce kupić/obejrzeć? Ponadto, w związku z powyższym, stwierdzam, że w mniemaniu małżonki open heart jest bardziej damski niż skeleton, więc wcześniejsze, piękne modele np eposa, sobie daruję...
  4. Patrzyłem i wymieniłem jako ostatni ( wprawdzie bez wyszczególnienia). Mówiłem o tym modelu https://dolinski.pl/rado-centrix-automatic-open-heart-lady-diamonds-r30245905/ Tylko Rado nie kojarzy mi się z wyjątkowo dobrą marką, może to kwestia reklamy...
  5. Będę musiał znaleźć sklep, żeby mu się fizycznie przyjżeć i poszukać gdzie na necie jest najniższa marża. Ogólnie rzecz biorąc jak ma się jakość wykonania zegarków Epos do zegarków Oris?
  6. Dziękuję za odwiedź. Bardzo ładny model, tylko nie wiem nic o mechanizmie. Czy dobry, bezawaryjny, czy nie. A istnieją damskie skeletony/ open hearty z WR 100?
  7. Dzień dobry. Szukam zegarka dla żony. Chciałbym, żeby miał następujące cechy ( od najważniejszej do najmniej ważnej): - automat - open heart / skeleton - możliwie duże WR, najlepiej 100 - datownik - wskaźnik rezerwy chodu Wiem, że dwa ostatnie są praktycznie niemożliwe w damskich zegarkach ( w połączeniu z poprzednimi cechami), ale może ktoś jednak taki zegarek będzie znał. Najbardziej w oko wpadły mi, w kolejności: Oris Artelier lady skeleton 01 560 7687 4351-07 5 14 70FC Potem Hamilton jazzmaster open heart, albo viewmatic I na końcu Roamer, ale jego w sumie można pominąć- taki awaryjny w razie jakby nic innego nie było. Pytanie do Państwa mam następujące: czy znajdą Państwo jakieś model zegarka odpowiadający mojemu opisowi? Może jakieś inne marki jak Longines/Epos są lepiej wykonane od Orisa? Pytanie drugie- czy mechanizm umieszczony w Orisie jest dobry? Da się w przyszłości ,,doszczelnić" zegarek? Z góry dziękuję za odpowiedzi/podpowiedzi.
  8. Tyle ludzi było w Rogoznicy... A kojarzy ktoś pensjon Danijela? Znajduje się na tym półwyspie, prowadzi go para starszych ludzi i do śniadań dają dżem figowy własnej roboty :-)
  9. Ja w Chorwacji byłem kilkukrotnie i zawsze było to połączone z jakąś wycieczką objazdową, ponieważ docieraliśmy tam samochodem. Jednak najbardziej do gustu przypadła mi nieduże miasteczko/wieś - Rogoznica, między Zadarem, a Splitem. Jadąc do, proponuję obrać drogę przez Graz, Zagrzeb i trasą Adriatycką (po drodze wodospady Krka), a powrót przez Triest (kupić sobie jakieś włoskie smakołyki :-) ), oraz kierować się na Zell am see, tak, aby następnie dostać się do Monachium trasą GrossGlockner Hochalpenstrasse (wjazd 29E auta, 19E motocykle). Jak ktoś lubi wycieczki objazdowe bez luksusów, ale w pięknych okolicznościach przyrody i pełne przygody to naprawdę polecam :-) W razie pytań proszę pisać, ale zachęcam do indywidualnego ustalenia sobie trasy ;-)
  10. A ja w swoim OS zmieniłem pasek na bransoletę... przynajmniej dopóki zima się nie zacznie
  11. Aktualnie: Lee Smolin ,,Czas odrodzony" Daniel Kahneman ,,Pułapki myślenia" Nie mam w zwyczaju czytać fabularnych książek :-)
  12. Opłata recyklingowa to te 500zł haraczu co państwo zdzierało za sprowadzenie auta starszego niż 10 lat?
  13. Heroes 3 i Fallout 2 na szczęście nie wymagają internetu
  14. Ja, jeżeli chodzi o gry komputerowe, to zatrzymałem się na roku 2000. Do dziś grywam ze swoją drugą połówką w Heroes'a 3 SoD na goracych pośladkach, a jak mam trochę więcej czasu to lubię odpalić BG1 lub 2, F1 i F2, Cywilizację 2, 3, AoE 1 lub 2, Planescape:T, czasami SimCity, Zeusa lub Diablo, a nawet Clasha na dosboxie. Mimo wszystko, jakiś czas temu dałem się namówić na kupno Fallouta New Vegas. Po zakupie, wkładam płytę do czytnika i wyskakuje mi komunikat, że muszę coś tam coś tam STEAM. Myślę sobie:-Hmm, pewnie jakieś nowe zabezpieczenia przes piractwem.Odpalam, patrzę, a to dziadostwo ściąga mi ,,coś bliżej nieokreślonego" o rozmiarze kilkuset mega (a ja mam limitowane łącze, bo sporadycznie korzystam z internetu) i tym samym zużywa mi prawie 1/5 miesięcznego limitu. Potem jeszcze kolejne kilkadziesiąt mega na aktualizacje proramu bla bla- No ładnie się zaczyna- pomyslałem sobie- zapłaciłem za grę i żeby ją odpalić MUSZĘ zainstalować jakieś dziadostwo nie wiadomo do czego.Ok, teraz będzie z górki - zonk. Program wymusza na mnie zainstalowanie najnowszych aktualizacji do gry, bo inaczej nie pozwoli mi zagrać.-Że co? Płacę, kur jego mać zapiał, za grę i jakiś program ma decydować kiedy mogę grać?Doinstalowałem sciągnięte dodatkowe 1,7 gb z internetu (czyli w sumie prawie 60% mojego miesięcznego internetu), odpalam grę przez tego dziadowskiego steam'a i po 30 minutach wyłączam, bo dawno w taki badziew nie grałem... Zero grywalności, zero klimatu, zero czegokolwiek. Ponadto płacę za produkt, który nie jest mój, bo należy do jakiegoś STEAM'a. Po 5 minutach wkładam płytkę F2 do czytnika- gra w wersji angielskiej v1.00 na 64 bitowym systemie instaluje się z pliku setup bez jakichkolwiek problemów. Odpalam, są jakieś zniekształcenia kolorów, ale to mały pikuś (nie muszę ściągać na przymus żadnych pathy z internetu, tylko sam sobie radzę z problemem, poprzez wyłączenie explorera) i po chwili rozkoszuję się starą grą, która daje mi o wiele więcej emocji i frajdy niż te nowe badziewie.Od tamtego dnia, jak przechodzę przez jakieś empiki, nie-emipiki, pierwsze czego szukam na pudełkach z grami, to czy wymagane jest połączenie z internetem, lub znaczka STEAM- od jakichś 2-3 lat nie kupiłem żadnej gry :-)Najnowszą grą jaką mam, poza tym badziewnym Falloutem NV, jest Oblivion- kapitalny nawiasem mówiąc :-) Wyżaliłem się i trochę mi ulżyło :-P
  15. Kosma, rozumiem, że nie masz psa :-P U ruskich kupowałeś te fajerwerki? Bo widzę jakąś cyrlicę na zdjęciu. Aha, bo zapomniałem: Samodzielnie dzisiaj wstałem, samodzielnie mogłem zrobić sobie śniadanie i samodzielnie mogłem się umyć i załatwić- JEST OK! :-)
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.