Ja trzymam przez noc, potem zostawiam do wyschnięcia i przegryzienia się na cały dzień w chłodnym miejsc (znacz się nie na słonecznym parapecie). I potem całkiem nieźle się zieloność trzyma.
Ołówki chyba podobają mi się bardziej, chociaż miecze też robią robotę. Jednak w tym drugim przypadku mam wrażenie, że minutowa jest nieco za krótka. A u mnie kawa z Żabą:
Przeczytaj ze zrozumieniem to, co produkujesz. Zanim pękniesz. Trzymaj ciśnienie, uśmiech pomaga Ponieważ ktoś to musi zakończyć, więc EOT. Pozdrawiam mimo wszystko
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.