Lechowi gratuluje. Wisełka... hehe to jednak "trudna miłość".. oni mnie kiedyś całkiem załamią.. Cytat z Onetu: Czy ktoś z kolegów oglądał? Naprawdę "odpuścili"? No cholera mogli chociaż "honorowo" się postarać...
Ad1. - No weź... (a po krakowsku nawet weźże) Ad2. - zgoda w tym sensie, że nie było zagrożenia KO, ale każde trafienie jednak Adamka po tym ringu przesuwało, w drugą stronę to już tak nie działało.. A tak wogóle Panowie co Wy się tak spinacie? Dwóch kolesi bije się dla kasy i (być może) chwały, a tu zaraz będzie święta wojna Luzu więcej Miłej niedzieli.
Okiem zupełnego laika - ja aż takiej przewagi nie widziałem... Widać było, że Adamek więcej myśli, "kombinuje" i ma taktykę. Podobno w ringu nie wygrywa silniejszy tylko mądrzejszy... Ale to jednak waga ciężka. Odporność na ciosy Arreoli budziła respekt Ale oczywiście dobrze, że wygrał "nasz".
almanzo... jakby to... odkopales już chyba trzeci temat, żeby polecić zegarmistrza "ze Śniadeckich"... Ja rozumiem - zadowolony klient, ale zaczyna to wyglądać, jakbyś urządził kampanię reklamową ------ Już w pięciu (na osiem postów)
Nie wiem, nie znam... Na stronie piszą tylko, że korzystają z japońskich mechanizmów. Zgodnie z definicją tego działu do "wirtualnych" chyba się nie zalicza. Na stronie jest adres zarówno firmy, jak i stacjonarnych dilerów.
"Stałem bardzo spokojnie. zawsze stoję bardzo spokojnie, kiedy mam przystawioną czterdziestkę piątkę do skroni..." Dokładnie to (ten styl)miałem na myśli...
Rewelacja jak dla mnie. Co jakiś czas wracam do tych książek. Gość miał dar pisania wartko i z humorem. Teraz czytam Koontz'a "Odd Hours". Cała seria z Odd'em mi się podoba...
U mnie podobnie jak u calmdabtuz... Żona wyjechała, podobnież u kolegi, a tu wczoraj nasi grali.... Więc dziś kac okrutny a tu trzynaście godzin w pracy... A ok jest, bo jeszcze tylko godzinka
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.