Marek, Ale wiesz, że dopóki to jest moja dobra wola i moja zgoda na zaopiekowanie się kotem i zafundowanie sobie tego "strasznego dyskomfortu" brania tabletek przez 5 dni to w sumie nie jestem tu żadną ofiarą... Tak naprawdę do bardzo polubiłem to zwierzę i gdyby nie to, że przebywanie na stałe z kotem jest zdecydowanie niewskazane w moim przypadku to sam bym jakiegoś sierściucha przygarnął. 5 dni nie robi mi krzywdy a jak mam leki to objawy też są zdecydowanie mniej uciążliwe.