Na szczęście niewiele. Lekko bloki przestawione w butach żeby poprawić kąt w prawym kolanie, trochę poprawione matetki, i przesunięcie siodełka (wysokość była ok po tym przesunięciu do przodu, bo efektywna wysokość siodła mi się minimalnie zmniejszyła).
Trochę porad odnośnie ogólnej pozycji na rowerze i sprawdzałem czy szersze siodełko w ogóle zrobi różnicę, bo jestem idealnie między rozmiarami (na górnej granicy tego co mam i na dolnej większego). Ostatecznie różnia jest na poziomie błędu pomiaru, bo na jednym i drugim rozkład nacisku wygląda ok.
Ja obecnie jeżdżę mało bo teraz jest plan skupiony na bieganiu głownie i siłownia jest zawsze tylko doregulowana objętością. Nie mam jak upchnąć roweru żeby się zregenerować po tym na czas. Ale to jeszcze kilka tygodni i potem już luz.