Ja dziś byłem w kałdi, było miło a potem trochę nerwowo i nie miło, zaczął mi coś pierdziec glosnik od strony pasażera, co prawda tylko przy nazwijmy ro bardzo głośnym słuchaniu muzyki na określonej częstotliwości basu, ale jednak. Znalazłem utwór na którym słychać to najbardziej aby było nam się najłatwiej komunikować i podczas prac jakie tam.sobie będą robić mogli weryfikować. Zgrałem utwór na pendrive, żeby nie musieli się łączyć, szukać itp.. idę z tym doradca do auta, wsiadamy, pierdzi z lewej aż wkurw bierze, on nie słyszy, nie wie kiedy to, a bo to sie tak głośno nie słucha, a bo to piosenka zła, a bo to jedna piosenka, on nie może nic zrobić.. Kurr.. dopiero jak zszedłem z miłych tonów coś ruszyło, zawołał inna osobę do oceny, coś tam slyszala, przyjęli no i wyszło że glosnik do wymiany ten największy w drzwiach. Zamówili i wróciłem z pierdziawką Każde moje dotychczasowe spotkania z doradcami serwisowymi byly zle, czy oni mają szkolenia z olewczosci, zbywania klientow i arogancji? Wysłane z mojego SM-S921B przy użyciu Tapatalka