Tak. Chcieli wysłać i przyszło powiadomienie tak jak mówili w terminie żeby dopłacić brakująca kwotę a przesyłka jest gotowa do wysłania. Jednak wcześniej przyszedł SUPER BRONZO Boba Wellsona i.....zrezygnowałem z Gruppo Gamma. Także firma solidna tylko klient marudny się okazał .
zobacz tutaj : https://erikasoriginals.com ja mam tak wycyrklowane , że klamra (płaska) jest na boku. Tak samo zresztą jak w nato czy zulu. Tomek a te paski to w Twoim klimacie;) spadochronowym. Jeden mam na sprzedaż bo nie trafiłem z prezentem. Taki US SWICK - kolorowy
no tak. Taki pach jak w Renegade to tylko w tym zegarku być może. Ja używam pasków NATO bo raz że zapewniają pewnego rodzaju wygodę (nie mają klamry) , dwa że są bezpieczniejsze (2 teleskopy działają niezależnie) i trzy są odporne na wodę (szybko schną) i cztery zegarek na wyglądać militarnie bo wtedy pasuje do mojego ubrania (dlatego Bob się nie może błyszczeć i się już nie błyszczy).Skóra ma swój urok ale...niekoniecznie przepadam. PS> ale taki pasek jak Twój bym przygarnął na różne inne okazje tylko nie wiem gdzie kupić taki a'la staroć.
moim zdaniem nie jest źle. Teleskopy nie sa cienkie specjalnie i sa na tyle długie ,że bardzo pewnie siedzą w uszach. Nie wydaje sie możliwe aby same wystrzeliły bo mają zapas ze dwa-trzy milimetry ! Do tego miedzy ucho a kopertę wejdzie chyba każdy pasek typu nato - np. skórzany. Wkręcanym teleskopom nie ufam bo już raz mi sie śrubka wykręciła bez loctitea..
to chyba prawo skali...jesli ktos produkuje kilka zegarków w świecie gdzie zegarkiem zainteresowanych jest kilkadziesiąt milionów ludzi to chyba się da to sprzedać . Piotrek - jak odwróciłeś koronkę to dopiero nasunęło mi sie rodzinne skojarzenie bo moim zdaniem koronka po prawej wygląda o niebo lepiej niz taki jednorożec. Jest juz do odbioru GruppoGamma w brązie ( AN17 )ale chyba sobie go jednak odpuszczę bo SuperBronzo jest naprawdę super dla mnie i w sumie dokładnie taki jaki ma być nuras. Chce ktoś mój preorder opłacić i zabrać GruppoGammę do domu ??
po mojemu to chyba wpisali ostatnie dolarki tylko. Może Ci się upiecze . Co do zdjęć to mój juz jest zamknięty z wodą z morza martwego i mam nadzieje , że przestanie tak świecić sie jak psu jaja. NIe wiem co tam z tego brązu wyjdzie z takich oparów. Może nic... Abir zrobi na bank na swoim nadgarstku piękne jakieś .
pierwsze wrażenia : o kurw..jak wielki...ciężki..no jest duży . Ładny - wykonanie naprawdę robi wrażenie solidnego. Ktoś powiedział za ładny na brąziaka - już łapie patynę i za chwilkę nie be∂zie wcale ładny...a jak się nie postara sam to mu pomogę aby zbrzydł. Taki błyszczący nie pasuje mi do niczego . W zestawie pudełko i....czarny skórzany pasek, brązowa klamra z logowaniem. Jak na dzisiaj to podoba mi się bardzo. NIESAMOWICIE ŚWIECI .Wyjąłemz pudełka czyli z ciemności i od razu luma na maxa. Naprawdę extra wrażenie. Ma fajne WYPUKŁE szkiełko jak w łodzi podwodnej ale delikatnie wypukłe. MOja reka to prawie 19 cm i powiem że dla mnie jest wygodny.Taki nawet w sam raz. Jednak jest gruby i robi cięzar tego zegarka...FAAJNY...jestem zadowolony . Czekam jeszcze na Gruppo Gamma i zobaczymy który zostanie. Jednego będę musiał oddać ale zdecyduję potem . Z HK szedł 3 dni DHLem...dopłata do cła 341 zł
w brązie właśnie po doba mi sie to, że zegarek wygląda na PRZEORANY przez pole bitwy ale środek nadal pokazuje godzinę. Przeoranie nadaje charakter - on ma tak wyglądać jak po 100 latach w zatopionym okręcie. Trochę się boję, że mojego Wellsona tak sie nie da zrobić i dlatego będę musiał się z nim rozstać.Zobaczymy. Narazie - wysyłają z HK.
no i właśnie to jest piękne : handmade Piotra - kilka-kilkanaście sztuk i masz coś co jest unikalne, mocne, twarde....a w temacie B Wellsona to już pojawiają się posty o odkupieniu zegarka zanim jeszcze Wellson go zaczął rozsyłać ).Tak, że jeśli ktoś chce zrezygnować to są chętni do odkupienia miejsca.
abir. Oczywiście , żę limitacja nie jest wyznacznikiem tego czy coś mi sie podoba. . Mam masowego Braitlinga , który jest moim graalem co bym go tylko mógł na Panerai zamienić ale w tej wersji która mi se podoba to mnie nie stać . Jednak mówię tu o wartości dodatkowej czyli limitacji. Jeśli ktoś chce aby mu zapłacić więcej to taka limitacja powoduje właśnie tę cenę. Dlatego masowe zegarki powinny być w cenie masowej a nie w kolekcjonerskiej -100 sztuk na całej Ziemi to 100 sztuk i koniec. Nie wolno z limitowanych zegarków robić masówki - to śmierć dla brandu i właśnie to zaliczyła firma o której wspomniał Piotr . Za świadomość, że zegarków które mi się podobają jest tylko 100 na Ziemi jestem w stanie coś dopłacić.
...bo jakby był na sprzedaż to byś go najpierw zaproponował mi . Prawda ? Ja zaryzykowałem i zamówiłem tego SuperBronzo. Zobaczę jak się z nim polubię. Jeśli się nie uda to wystawię na sprzedaż i....zobaczymy czy na zegarku BW można stracić czy zyskać . Najważniejsze jest to, że są to zegarki o charakterystycznym klimacie w limitowanych seriach. To, że każdy może sobie kupić jakiegoż na przykład Zelosa baaaardzo mnie do niego zniechęca. Ja już tak mam że coś musi być ograniczone w dostępie to wtedy ma jakąś wartość dodaną. A potem i tak jeszcze to "scustomizuję" .
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.