Zapewne tak było. Zrobili serię płyt z nabitą puncą, zapewne więcej niż planowana liczba zegarków do złożenia, a potem po zmianie sposobu opucowania robili takie składaczki, bo po co wyrzucać sprawne części w gospodarce ciągłego niedoboru. Mi trafił się też inny dziwak - stary Poljot Sputnik KL1 z mostkiem Bienna 17 Uewels. Zrobili byka w mostku na rynek szwajcarski, a że nic się nie mogło zmarnować to wsadzili do Poljocika na rynek własny. PS Fajne Rodiny - Twoje?