Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
amarcin

Pękło szkiełko w Rado Diastar :-(

Recommended Posts

Witajcie...

 

Dawno, dawno temu, lata świetlne już, nabyłem sobie drogą kupna w salonie W.Kruk takie małe ceramiczne kwarcowe "cacko" RADO Diastar... ok, pomijając jego uroki lub ich brak, jakiś sentyment pozostał.

 

Całkiem niedawno w wyniku pozostawieniu tegoż czasomierza w zasięgu tygrysa dachowego [czyt. kot dachowy polski] "nieopatrznie" tygrysowi się go "trącnęło" i czasomierz poleciał z ławy jedynie ca'70 cm w kierunku ciążenia ziemskiego i co? i tygrys popatrzył, "dawaj drugi zegarek bo fajnie ten leciał": 

 

99986.1.jpg i cóż, przecie mu tych łapek nie zawiążę w supełek....

 

A z Rado zrobiło się coś takiego !@#@!@$@#$@^&%^ [fotografem nie jestem tak więc jakość fotek może odbiegać od rzeczywistości a w szczególności kolory i balans bieli]:

 

t39f.jpg

tn1b.jpg

 

rdlh.jpg

 

 

A teraz pytanie, czy warto i gdzie najlepiej w Warszawie pogadać o wymianie tego szkiełka? Tak jak pisałem sentyment pozostał, jednak jeśli wymiana szkiełka to koszt nowego zegarka to sobie odpuszczę.

 

Dzięki za pomocne info czy też kubeł zimnej wody....

 

Pozdr

Marcin

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po pierwsze trzeba zrugać sierściucha :D

Po drugie, przy wymianie szkiełka, zniknie napis RADO, złote paski i czarna ramka. Poza tym szkiełko jest lekko wygięte a to może przysporzyć nieco trudności w dobraniu. Kiedyś widziałem stronkę www, gdzie dorabiali szkiełka - jak znajdę dam znać :)


LOGO12 (Kopiowanie).png  KMZiZ

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sierściuch generalnie więcej zegarków nie zobaczy, ma teraz permanentny szlaban, stwierdziłem że to nie dla niego......

 

Hmm czyli cały urok Rado pryśnie... ale sprawdzę Twój link -  jak znajdziesz to masz bro :).

 

Myślałem jeszcze o kontakcie z dystrybutorem Rado na Polskę, jednak jest to Swatch Group a nimi to jest masakra - wiem bo kolega walczył już parę razy... [choć ostatnio kupiłem Certinę, którą też rozprowadza Swatch Group....]

Edited by amarcin

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

 

Myślałem jeszcze o kontakcie z dystrybutorem Rado na Polskę, jednak jest to Swatch Group a nimi to jest masakra - wiem bo kolega walczył już parę razy... [choć ostatnio kupiłem Certinę, którą też rozprowadza Swatch Group....]

?????????

Share this post


Link to post
Share on other sites

Walter_87, dzięki za linka :) dzwoniłem gadałem - tylko mineralne - cena OK, ale pewnie paski i napis może zniknąć....  jeszcze szukam opcji mniej zmieniającej pierwotny wygląd zegarka - odpytam jeszcze SGP, może mnie miło zaskoczą :).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Właściwie do wyboru jest SGP albo zegarmistrz z obsługą Rado. W warszawie to chyba tylko Zaleski na ul. Anielewicza 2.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jakiś miesiąc temu moj zegarmistrz pokazywał mi męskie RADO ze zbitym szkłem - to ten model cały czarny ceramiczny - komuś tam pękło uparł się na ściągnięcie oryginalnego - koszt z wysyłką 800zł  !!!! dojdzie jeszcze wymiana

Rado ceni sobie częśći nie ma co !!!! tutaj mogło by być podobnie z ceną

W takim jak ten

post-68206-0-27856400-1390500221.jpg

Edited by Paweł Bury.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki ~dudus81 - poszukam kontaktu do Zaleskiego i się jutro zorientuje.

 

Paweł, pewnie masz rację - odpytałem serwis SGP - zobaczymy czy i co opiszą. Zegarek tani nie był więc nie spodziewam się że da się wymienić szkiełko za grosze, mineralne mogą zrobić za ~150 zł ale to już nie będzie to.... Rozumiem że Twój zegarmistrz jest w okolicach Śnieżki? :)

 

Za 800 nie kupię nowego Rado, nawet kwarcu, choć już mnie nie kręcą kwarce - kiedyś były modne...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Więc u Zaleskiego wstępnie to koszt ok. 1,3-1,4k zł... bo szkiełko ~800 [z całą kopertą, bo inaczej się nie da] + obowiązkowy przegląd 500 :blink: + uszczelki.... Czekam jeszcze na jakieś info od SG, coś jednak czuje że czekać go będzie szuflandia, bo na Polo-Cocte aby przejść do kingsajzu raczej szkoda kasy...

Edited by amarcin

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przegląd obowiązkowy dla każdego klienta :) (kojarzy mi się scena z "Misia"), ale 500 zł za rozkręcenie i skręcenie kwarca?????? :blink: Paranoja!

Za te pieniądze można kupić naprawdę ciekawy mechaniczny czasomierz - wiem, to zboczenie - wszystko przeliczam na zegarki :)


LOGO12 (Kopiowanie).png  KMZiZ

Share this post


Link to post
Share on other sites

To cena w SGP będzie podobna lub taka sama <_< Może być ciężko dostać samą kopertę :(
Niestety, im wyższa półka tym więcej biorą za podobne do siebie usługi. Ma to swoje uzasadnienie, ale do rozsądnej granicy...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na razie SGP nic nie odpisało - pomęczę ich telefonicznie. Natomiast pracownia Zaleskiego nie odpisała na maila ani nie zadzwonili :( - tu zakładam jednak iż ich wstępna telefoniczna wycena się nie zmieni - mieli natomiast potwierdzić czy w ogóle ten model są w stanie naprawić.

 

Zgadzam się że im wyższa półka tym droższy serwis, ale to Rado to nie jest jakiś szczyt "piramidy", natomiast tak jak napisał Walter_87, 500 zł za przegląd "kwarca" to mimo wszystko drooogo, za takie pieniądze mamy przegląd automatu gdzie jest wydaje się dużo więcej pracy a tu pewnie uszczelki, dmuchanko, małe smarowanko i składanko....

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witajcie,

 

Tak zbliżając się ku końcowi to pracownia Zaleskiego nie odpisała na maila do dzisiaj a ja już nie będę do nich dzwonił, natomiast SGP odpisał i powiedział że wstępnie, na podstawie zdjęć koszt wymiany szkiełka to 987 zł [cóż za precyzyjna cena :) ] ale zostanie to potwierdzone dopiero po sprawdzeniu zegarka przez specjalistę.

 

Po przemyśleniach odpuszczę sobie naprawę, pozostanie w szuflandii. Chyba że myślicie że można go sprzedać na części? Tylko jakie części są w kwarcu...

 

Pozdrawiam,

Marcin

Share this post


Link to post
Share on other sites

Porządny mechanizm ETA, być może ma logo Rado. Koronka oryginalna jest i bransoleta ceramiczna. Choć szansa na uzyskanie godziwej kwoty jest mała :(

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak też myślę że wiele kasy zań nie wezmę ale może cokolwiek aby dołożyć do nowego zegarka, bo mam kilka pomysłów ostatnio....

 

Dzięki, odezwę się do p. Zbigniewa w przyszłym tygodniu.

 

Natomiast sierściuch ma się dobrze - dostał kołowrotek i niech idzie na ryby:

 

post-68400-0-92143000-1392998699_thumb.jpg

 

Pozdr

Marcin

Edited by amarcin

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szkoda byłoby sprzedawać zegarek, do którego, jak sam na początku pisałeś masz sentyment. Według mnie po prostu nie opłaca się. Trzymaj go, szukaj specjalisty, który dobierze szkiełko i po udanej operacji noś. :)


LOGO12 (Kopiowanie).png  KMZiZ

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sentyment jest bo mam go blisko 10 lat, natomiast za sentyment nie dam 1k zł.... pewnie tak jak pisałem skończy w szuflandii, bo byle jakiego szkiełka mineralnego, które pozbawi go emblematów nie będę zakładał.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chyba mamy takie szkiełko w zbiorach. Muszę to najpierw sprawdzić. Jeśli nie trudno to proszę podać wymiary, przynajmniej

długość i szerokość bo łuk już trudniej zmierzyć.

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Więc wysokość/długość to 28mm a szerokość to 23,5mm [oczywiście bez koronki] - nie mam suwmiarki, więc wymiary są poglądowe.

 

Pozdrawiam,

Marcin A.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Similar Content

    • By Marcinrado
      Witam serdecznie, 
      Mam prośbę, Klient chce się zamienić ze mną na innego Rado Integral a nie mogę nigdzie go znaleźć w internecie ??

      https://www.olx.pl/oferta/zegarek-rado-integral-CID87-IDodL4y.html
       
       


    • By fidelio
      Na pewno każdy z nas przynajmniej raz znalazł się w sytuacji, w której na widok jakiegoś zegarka szybciej zabiło serce i pojawiła się myśl, że prędzej czy później musi być mój. W moim przypadka taka sytuacja miała miejsc w momencie, w którym po raz pierwszy zobaczyłem model Captain Cook od Rado (ref. 01.763.0500.3.130). Ten zegarek miał swoją premierę w 2017 roku, przy czym jest to reedycja modelu, który swoją premierę miał w 1962 roku (był to pierwszy zegarek do nurkowania, jaki zaoferowała marka Rado). Jak możemy jeszcze przeczytać w książce Mateusza Piechnika „Czas na głębokości historia i rozwój zegarków do nurkowania”, wersja z 1962 roku była niewielkim, mierzącym 36 mm średnicy, klasycznym „nurkiem” z ciekawym bagnetowym zamknięciem dekla, które przypominało nieco konstrukcję koperty marki EPSA. Zegarek został wyprodukowany w liczbie ok. 8000 sztuk, pomiędzy rokiem 1962 a 1968.
       
      Na zakup recenzowanego zegarka ostatecznie zdecydowałem się w sierpniu 2018 roku i choć od tego czasu przez moje pudełko przewinęło się całkiem sporo zegarków, to jednak Kapitan dzielnie trwa na posterunku. Stąd też pomysł na to, żeby podzielić się z Wami kilkoma uwagami na temat tego zegarka, tym bardziej, że sama marka nie za bardzo kojarzona jest z zegarkami nurkowymi, a nawet dość wyrobionym zegarkomaniakom kojarzy się w pierwszej kolejności z ceramiką, której także w recenzowanym modelu również nie zabrakło.
       
      Jak na dzisiejsze standardy, recenzowany zegarek jest niewielki – raptem 37,3 mm średnicy (bez koronki), ok. 11 mm grubości (razem z wypukłym szafirowym szkłem z warstwą antyrefleksyjną) oraz 43 mm wymiaru „lug to lug”. Wymiary zdecydowanie kompaktowe, które zdecydowanie pomogły mi w decyzji o zakupie tego zegarka. Oczywiście wypada zauważyć, że w ofercie Rado (w ramach linii ChyperHrome) mamy także wersje o średnicach 42 mm oraz 45 mm (na paskach oraz bransoletach), więc jak tylko komuś odpowiada design tych zegarków, może dobrać odpowiednią dla siebie wielkość. W moim przypadku wybór był prosty, a dodatkowo na korzyść recenzowanej wersji zadziałało to, że wielkościowo jest on tak bardzo zbliżony do oryginału z 1962 roku. Warto przy tej okazji dodać, że to wersje o średnicy 37,3 mm, na skórzanych paskach (aktualnie są dwie wersje kolorystyczne) są limitowane do 1962 sztuk (każda z nich), o czym informuje napis „”ON OUT OF 1962” na deklu. Wypada zauważyć, że recenzowany zegarek nie posiada lupki, którą charakteryzował się model historyczny.
       
      Odległość między uszami to niestandardowe 19 mm. Do tego mamy WR na poziomie 100 m (koronka nie jest zakręcana). Koperta wykonana jest ze stali 316L. Mamy tu do czynienia ze stosunkowo prostym projektem, przy czym koperta w całości polerowana jest na wysoki połysk. Na bocznej powierzchni koperty mamy wyraźnie zaznaczony pas, z którego wychodzą stosunkowo proste i pozbawione jakichkolwiek udziwnień uszy. Co dotyczy koperty, to w mojej ocenie wykonana jest ona poprawnie, a wszystkie jej krawędzie są wyraźne oraz ostre. Bez wątpienia mamy to do czynienia z jakością adekwatną do ceny zegarka. Na pewno zwraca uwagę karbowany bezel tego zegarka, który dość mocno wystaje poza obrys samej koperty, częściowo zasłaniając przy okazji koronkę. Jeśli chodzi o wkładkę bezela, to mamy tu do czynienia z ceramiką, przy czym sama wkładka jest ścięta do środka, co tworzy interesujący efekt wizualny w zestawieniu z mocno wypukłym szkłem. Na wkładce bezela nadrukowane oznaczenia (trójkąt na godzinie 12tej, kreski oznaczające minuty 5tą, 10tą, 20tą, 25tą, 35tą, 40tą, 50tą oraz 5tą, a także liczby 14, 30 oraz 45). Bezel oczywiście obrotowy (jednokierunkowy), na 120 „klików”, pracujący z wyraźnym oporem, żeby nie napisać, że ciężko. Bezel pracuje jednak bez luzów i jest bardzo solidnie zamocowany.
       





       
      Koronka jest niewielka (ok. 5 mm średnicy) i logowana (kotwica). Dekielek pełny oraz zakręcany, na którym znajdziemy podstawowe informacje dotyczące recenzowanego zegarka (m. on. limitacja, linia modelowa, materiał koperty oraz wodoodporność). Dekielek jest także grawerowany (trzy koniki morskie, a między nimi gwiazdki), przy czym do jakości wykonania grawerunku nie mam najmniejszych uwag (grawerunek jest wyraźny, dobrze wyczuwalny pod palcami i wpisany jest w satynowaną centralną część dekielka).
       



       
      Co dotyczy koperty recenzowanego zegarka, to w mojej ocenie mamy to do czynienia z projektem spójnym, mocno osadzonym w stylistyce vintage (choćby z uwagi na kompaktowe wymiary), choć mam pewne uwagi. Jedna natury w miarę obiektywnej, związana z bezelem, który wystając poza obrys samej koperty, dość mocno zasłania koronkę. Z uwago na to, że koronka jest mocno zasłonięta, nakręcanie zegarka nie należy do najłatwiejszych, ponieważ powierzchnia koronki, którą można uchwycić w palce jest bardzo mała. Z uwagi na niedużą wielkość koronki, to samo dotyczy zarówno szybkiego ustawiania daty, jak i nastawiania zegarka i to mimo tego, że w tym przypadku koronkę należy odciągnąć, odpowiednio do pozycji 1 i 2. Skoro sprawia to problem mi (palce mam raczej niewielkie) to mogę podejrzewać, że osoby o większych dłoniach nie będą w stanie polubić Kapitana. Problem pewnie można by rozwiązać stosując większą koronkę, jednak w mojej ocenie wpłynęłoby to negatywnie na ogólny projekt zegarka. Ja z tym jestem w stanie żyć, choć  kronikarskiej dokładności nie mogę tego pominąć.
       
      Druga kwestia jest już bardziej subiektywna. Wiąże się ona z zastosowaniem ceramicznej wkładki bezela. Nie chcę w tym miejscu dyskutować o zaletach takiego rozwiązania, bo są one oczywiste. Z perspektywy czasu po prostu zastanawiam się, czy biorąc pod uwagę ogólny pomysł na ten zegarek, w tym bezpośrednie nawiązanie do pierwowzory z 1962 roku, nie byłoby lepszym rozwiązaniem zastosowanie we wkładce matowego aluminium zamiast błyszczącej ceramiki? Moim zdaniem, zegarek z aluminiową i matową wkładką wyglądałby lepiej i jeszcze bardziej pasowałbym do stylistyki vintage już nie mówiąc o cenie, która w takim przypadku byłaby pewnie niższa. Tej kwestii nie traktuje jednak w kategorii obiektywnej wady, bo oczywiście dostrzegam zalety ceramiki.
       
      Jeśli chodzi o tarczę, to w dużej mierze nawiązuje ona do pierwowzoru z 1962 roku. Po pierwsze mamy więc bardzo podobny zestaw wskazówek, przy czym grot wskazówki minutowej jest jeszcze większy niż w wersji historycznej. Także układ indeksów na tarczy, włączając w to chapter ring jest w zasadzie identyczny. Okienko datownika (w kolorze białym, wpadającym w srebrny) zostało tak jak w oryginale umieszczone na godz. 3ciej i tak jak w oryginale cyfry/liczby oznaczające kolejne dni są w kolorze czerwonym, co świetnie uzupełnia się z czerwonym okręgiem na tarczy (pod godz. 12tą), w którym umieszczono poruszającą się kotwicę, charakterystyczną dla mechanicznych zegarków Rado. Sama tarcza ma kolor brązowy, przy czym zastosowano tu wyraźny szlif słoneczny. Tarcza, w zależności od natężenia oraz kąta padania światła, mieni się kolorami od jasnego brązu, poprzez ciemny brąz aż do czerni. Tarcza na zewnętrznych krawędziach schodzi nieco ku dołowi, a sam chapter ring jest z kolei nieznacznie wyniesiony ku górze. Wszystko to w połączeniu z wypukłym szafirowym szkłem sprawia, że tarcza nie jest płaska i „żyje”. Indeksy godzinowe są malowane/nadrukowane i w całości wypełnione lumą. Luma znajduje się także na wskazówce minutowej, a także na grotach wskazówek godzinowej oraz sekundowej. Nie udało się mi się dotrzeć do informacji, co to za luma (oficjalna strona Rado na ten temat milczy), jednak świeci ona bardzo dobrze (intensywnie oraz długo) co było dla mnie pozytywnym zaskoczeniem. Nie jest to może poziom Seiko czy paru microbrandów, ale jest o niebo lepiej niż w posiadanym przeze mnie Damasko, które pod tym względem stawiam za wzór tego, jakiej lumy w zegarkach nie powinno się stosować. Na godz. 12tej, pod czerwonym okienkiem z kotwicą mamy napis „RADO”, nad godz. 6tą napis „Captain Cook”, a jeszcze niżej napis „SWISS MADE” (napisy w kolorze białym). Wszystkie napisy malowane/drukowane. W podsumowaniu wypada napisać, że projekt tarczy zdecydowanie współgra z ogólnym pomysłem na sam zegarek. Cieszy mnie przy tym, że tarcza tak mocno nawiązuje swoim wyglądem do modelu historycznego.
       







       
      Serce recenzowanego zegarka to Powermatic 80. Dokładnie C07.611, a więc bazowo ETA 2824-2, łożyskowana na 25 kamieniach, o obniżonej częstotliwości pracy – 21 600 bhp. Ten werk można spotkać właśnie w zegarkach Rado, a także w zegarkach Mido, przy czym nie jest to wersja z plastikowymi elementami. Co dotyczy pracy samego werku, to jakoś nigdy nie pokusiłem się o sprawdzenie jego dokładności (na pierwszy rzut oka niczego niepokojącego nie dostrzegam stąd zakładam, że pod tym względem jest wszystko w porządku). Zegarek bardzo dobrze trzyma zadaną rezerwę chodu i nie ma żadnego problemu z odłożeniem go w piątek po południu/wieczorem i ponownym złożeniem go w poniedziałek, bez konieczności „rozruchu” czy nastawiania daty. Obniżona częstotliwość pracy tego werku w ogóle mi nie przeszkadza, a co więcej, pasuje ona w mojej ocenie do ogólnego klimatu tego zegarka.
       
      Zegarek standardowo wyposażony jest w pasek skórzany (ciemny brąz z białymi przeszyciami) i choć stylistycznie pasuje on do samego zegarka, to jednak jest on średniej jakości (jest stosunkowo twardy i przez to nieprzyjemny w noszeniu). Klamerka logowana. Oryginalny pasek zdjąłem, jak tylko pojawił się szary zamsz z czerwonymi przeszyciami od Mateusza. Warto przy tej okazji dodać, że moje doświadczenia z Kapitanem wskazują na to, że jest to zegarek paskolubny, dobrze wyglądający na paskach skórzanych, nato oraz typu perlon.
       




       Tak jak napisałem na samym początku, Kapitan jest ze mną już od roku i ...dzielnie sobie radzi. Kilka razy przychodziła do głowy myśl, żeby go sprzedać, ale w zasadzie wystarczy wyjąć ten zegarek z pudełka, przyjrzeć mu się, dalej założyć i takie myśli szybko odchodzą. Kapitan na pewno nie jest rasowym diverem. To nie jest zegarek który wygląda jak tool watch, a i jego parametry techniczne (WR100, brak zakręcanej koronki) nie zachęcają do tego, by traktować go jako towarzystwo do podwodnych eskapad. Na pewno jednak jest to zegarek, który poprzez wierne nawiązanie do modelu z 1962 roku jest mocno osadzony w stylistyce vintage, którą ja tak bardzo polubiłem. Jeśli więc ktoś szuka niewielkiego zegarka, a jest mu bliska stylistyka vintage, to Kapitan na pewno będzie bardzo dobrym wyborem, który doskonale sprawdzi się jako zegarek typu EDC. A dla tych, którzy pomstują na jego wielkość, zawsze pozostają wersje o średnicy 42 mm oraz 45 mm choć jak dla mnie, Kapitan może być tylko jeden     
      Jak zwykle zapraszam do lektury, uwag i komentowania  Za wyjątkiem zdjęcia historycznego modelu, reszta zdjęć moja  Rafał 
    • By fidelio
      Szukałem (może niezbyt dokładnie) i nie znalazłem. A tak sobie myślę, że i RADO zasługuje na Klub Miłośników na naszym Forum. Więc zaczynam ze swoim, po wielokroć już na Forum pokazywanym - Captain Cook  Pokażcie swoje RADO Koledzy (i Koleżanki oczywiście). Bo RADO na to zasługuje 

    • By WIKO73
      Dalej szukam i szukam i stanąłem oto przed takim wyborem:
       
       
      Typ Nr 1. Rado Centrix, 38 mm, eta 2824, trochę stali, trochę ceramiki, trochę lumy, dobra czytelność. Marka Rado - różnie postrzegana, mnie się niektóre modele podobają więcej, a niektóre mniej. Cena z metki 6600, do wytargowania za 5200.
       
       
       
      Typ Nr 2. Omega Constellation, 35 mm, kwarc, nowy, drewniane pudło, komplet papierów, data produkcji 2018.  Cena z metki w jednym z polskich sklepów 9500, do wytargowania w cenie Rado (ok. 5300).  Omega jaka jest każdy widzi, więc nie ma co więcej pisać. 
       
       
      Oba zegarki mi się podobają, każdy ma swoje plusy i minusy, jednak nie mogę się zdecydować. Mój nadgarstek to 16,5, więc proszę się nie dziwić, że przymierzam się do zakupu małego zegara. Proszę o opinie -  typ nr 1 czy typ nr 2. 
       
       





    • By Oxsidos
      Witam. Udało mi się nabyć ten oto piękny zegarek i szukam godnego polecenia zegarmistrza(okolice Bydgoszczy, Torunia, Łodzi, Katowic), który przeprowadzi serwis. Wszelkie dodatkowe informacje na temat tego zegarka również mile widziane
      Dziękuję za wszelką pomoc i pozdrawiam,
       
      Łukasz



×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.