Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

Guest mike74

orient ray.....a co potem?

Recommended Posts

Guest mike74

jak w temacie, ten diver ma naprawde wszystko co potrzeba....co kupic zeby zauwazyc przeskok ze przesiadlo sie na lepszy zegarek (pod kazdym wzgledem) ale uwaga - wykluczam tu miejsce w piramidzie prestizu, czyli wszystkie inne aspekty poza prestizem.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Seiko Sumo (czarne)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nieważne jaki. Ważne żeby to była przesiadka na Orient Stara. Fenomenalne zegarki! Lub Seiko na 6r15 lub 6r27

Share this post


Link to post
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Similar Content

    • By BLAHA
      Witam,
      Budżet ~ 1000zł
      Mój nadgarstek ma około 18,5 cm, szukam zegarka który:

      - wygląda dojrzale

      - jest analogowy
       
      - czysta, prosta przejrzysta tarcza i wygląd. 

      - datownik
       
      - będę go mógł nosić go do jeansów i t-sherta, koszuli a nawet garnituru.


      Wybrałem Seiko SNZF17K1 i  Orient Ray FEM65008B myślałem nad Bambino ale jest zbyt elegancki jak na co dzień... chyba. Najbardziej podoba mi się najnowszy zegarek Bonda (jednak przekracza budżet) i nie ukrywam szukam czegoś w tym guście. 
      Jakie jest wasze zdanie?
       

       
    • By Jackk
      Witam wszystkich ogarniętych nieuleczalną, ale jakże przyjemną chorobą 
    • By SzalonyJackPirat
      Firma Orient ma w swojej ofercie wiele diver'ow. Jednym z nich jest bohater tej recenzji. Orient Ray CEM65009D9.
      Dane techniczne:
      - rozmiar 42x13mm bez koronki
      - zakrecana koronka oraz przycisk zmiany daty
      - automatyczny kaliber 46943 (in-house)
      - szklo mineralne
      - wodoszczelnosc 200m
       
      Zegarek otrzymalem zapakowany w ladne, czarne pudelko z logiem firmy, w ktorym znajdowalo sie kolejne pudelko, a w nim Ray.
       

       
      Wykonanie zegarka stoi na wysokim poziomie. Przygladajac mu sie z roznych stron ciezko zrozumiec skad taka niska cena (130€).
      Koperta wykonana jest bardzo dobrze, ze stali nierdzewnej, bez zadnych niedorobek. Od gory jest matowa, szczotkowana, a boczne scianki wypolerowane sa na lustro. Zegarek zaopatrzony jest w dwie koronki. Jedna do zmiany godziny oraz daty, a druga sluzy do zmiany dnia tygodnia. Obie koronki sa zakrecane. Niestety ale nad tym elementem, inzynierowie z Japonii mogli troszke popracowac. O ile w koronce od zmiany dnia tyg, zakrecanie i odkrecanie nie stanowi problemu, o tyle w drugiej gwint wydaje sie byc kiepsko wykonany, a sama koronke trzeba mocno i prosto docisnac by ja zakrecic.
      Z tylu koperty mamy pelny, zakrecany dekiel z grawerunkiem (choc wydaje sie, ze tyl jest wytrawiany) delfinow oraz technikaliami zegarka.
       

       
      Tarcza w kolorze glebi oceanu (deep blue) posiada delikatny szlif przez co pieknie sie mieni w sloneczne dni. Opatrzona jest w logo Orient oraz informacje o typie mechanizmu i wodoszczelnosci zegarka. Wszystko napisane ladna czcionka. Podwojne okno datownika otoczone jest srebrna ramka, ktora slicznie komponuje sie ze wskazowkami oraz indeksami. Mankamentem i skaza jest nie zawsze proste wyswietlanie daty i tak oto, zdaza sie, ze data jest odrobine przesunieta w gore co psuje nieco calosc.
       
      Wskazowki jak i indeksy pokryte sa luminowa, ktora swieci rewelacyjnie. Nawet bez specjalnego naswietlania jestesmy w stanie odczytac godzine w ciemnosciach. Wielki plus. Malym acz ladnym akcentem jest czerwony grot wskazowki sekundowej, ktora dodaje uroku calosci. Bezel wykonany bardzo dobrze, indeksy idelanie pokrywaja sie z tymi na tarczy. Chodzi plynnie, klik glosny. Na godz 12 znajduje sie malutka kropka, pokryta ta sama substancja co indeksy. Tutaj mala ciekawostka. Zamawiajac zegarek w jednym z Niemieckich sklepow, swego czasu mozna bylo poprosic o wersje LUX tego zegarka. Wersja ta rozni sie tym, ze ma mocniejsza, blekitna luminowe oraz szafirowe szklo zamiast mineralnego.
       
      Bransoleta w moim odczuciu jest po prostu piekna. Ogniwa sa matowe, z boku polerowane jak w przypadku koperty, a przez srodkowe przechodza dwa polerowane paseczki, nadajace odrobine ekstrawagancji. Troszke gorzej jest ze spasowaniem oslonek. Miedzy nimi, a koperta znajduje sie luka. Niby nic ale jednak. Zapinka zaopatrzona jest w mikroregulacje i bez problemu mozna wyregulowac ja do malych nadgarstkow (16.5cm). Opatrzona jest logiem firmy. Sama zapinka ma dosyc spore luzy na boki gdy jest rozpieta co troszke denerwuje jednak nie wplywa to na pewnosc zapiecia.
       

       
      Inzynierowie z Orient Watch postarali sie i wsadzili do niego wlasny, automatyczny mechanizm. Jest to o tyle zaskakujace, ze zegarki z mechanizmami inhouse spoza Japonii kosztuja duzo.
      Mechanizm posiada 40 godzin rezerwy chodu, lozyskowany na 21 kamieniach. Minusem jest brak recznego dokrecania oraz stop sekundy mimo tego, jego precyzja nam to wynagradza. Po dwoch tyg noszenia spieszyl o ok 1 min.
       
      Komfort uzytkowania stoi na bardzo wysokim poziomie. Zegarek jest wygodny, bransoleta nie wyrywa wlosow. Nawet luzno noszony, nie wbija koronki w nadgarstek.
      Podczas tworzenia tego zegarka, Japonczycy bardzo sie postarali. Jest dobrze wykonany mimo kilku niedociagniec, z wlasnym mechaniznem i co najwazniejsze z cena ponizej 1k zlotych.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.