Teraz zupełnie poważnie bez podśmiechujków, jesli nawet tak to odbierzesz:
- to co Ty lub poprzednik piszecie jest jak najbardziej oczywiste i potwierdzone w prawach chemi czy fizyki i warto mieć to w jednym paluszu.
- czy z tyłu głowy nie należy mieć w pamięci, że teoria literatury teorią a rzeczywistość zupełnie inna ?
- do brzegu. Ja rozumiem zawody, zrozumiem nawet fobię, ale chcesz mi powiedzieć, że pH i inne parametry będziesz nierzyl co filiżankę kawy ?
- jeśli tak, to dostałeś na głowę. To to samo co kupić dobie zegarek za 200tys i po pierwszej rysce od mankietu próbować polerować tą ryskę, wracać do obserwacji w różnych okolicznościach światła, znowu polerować, kupować nowy, lub zwracać do fabryki na odnowienie i tak w nieskończoność świrować nietoperza? Takie leczenie nazywa się niwelowaniem "nerwicy natręctw" ?
Masz jakieś ustawienie parzenia kawy, które starcza Ci na miesiąc lub kwartał? Może masz takie kubki smakowe co potrafią wyczuć to co kawę ? A jak masz to dopijasz czy wylewasz? A może wystawiasz tylko negatywną opinię? Oby to wszystko nie było twoją paranoją!