Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

tarant

Nie jest OK...

Rekomendowane odpowiedzi

No chyba ,że Szanowny Dziadku jakaś rewolucja ( kilka razy się to już przecież zdarzyło).

A jak proletariat albo lud boży wstaje z kolan , to osobnicy głoszący , że nic nie może zakłócić "mojej prywatności i mojego dobrego samopoczucia"

czy też " jakość życia zależy wyłącznie ode mnie " ,słabo wypadają .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ritter

Demokracja obcina skrajności, tak działa. Dlatego wszyscy demokraci garną się do centrum :) . W demokratycznym ładzie mocne odbieganie od centrum jest...karane. Nietolerancja jest jak najbardziej przejawem demokracji w jej najczystszej postaci zupełnie wyzutej z poprawności politycznej.

Tragedią współczesności jest to, że ludzie nie wiedzą kim są, "jedynie bywają" targani, namiętnościami różnych czasowo ograniczonych mód. Kiedy moda na np. tolerancję się kończy to np. pedał nie ma lekko. To odróżnia obecne czasy od przeszłości wiek wcześniejszej gdy pedał był pedałem, morfinista morfinistą a cham chamem. Z powodu zakorzenienia wartości wyższych tolerowano odmieńców w granicach zdrowego postrzegania rzeczywistości a nie jak teraz absurdu. Traktowano jako ludzi w pewnym sensie łomnych, nie nadających się do naśladowania. No tak ale wtedy nie było Eurowizji i konkursu nie wygrywał/a Conchita Wurst. Swoją drogą ciekawe co na to powiedziałby inny sławny Austriak Adolf H.  :D ?

 

Tolerancja to nie jest nachalne i chamskie wpajanie na siłę chorych wzorców przez wszechwiedzących lepiej. Tolerancja wraz z godnością to to co posiadamy w środku i możemy jedynie okazać, dać innym. Inaczej to wytresowana łomność niczym u psa Pawłowa a współcześnie nowoczesnego Europejczyka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zrozumiałem , że demokracja , tolerancja i Europa są be , chyba prawidłowo ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ritter

Zrozumiałem , że demokracja , tolerancja i Europa są be , chyba prawidłowo ?

Źle zrozumiałeś a właściwie nic nie zrozumiałeś.

Akt wyborczy w demokracji jest formą dyskryminacji polegającej na braniu pod uwagę zdania większości. Wynika z tego, że mniejszość nie ma takiej wagi w podejmowaniu zbiorowych decyzji jak większość. Demokratycznie zostały przyjęte np. Ustawy Norymberskie. Jeżeli zanegujemy demokratyczną wolę większości to nie będzie to już demokracja. Może być to np. łagodna przynajmniej na początku tyrania np. wiedzących lepiej. Na pewno nie bedzie to jednak demokracja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zrozumiałem , że demokracja , tolerancja i Europa są be , chyba prawidłowo ?

Nawet jej załozyciele' Grecy uwazali ze jest zła, tolerować można głosną muzykę po 22, a nie dwoch facetow wychowujacych trzeciego, a Europa to kontynent, najbardziej lubie Amerykę Poludniową....;)


Pozdrawiam, Marek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zrozumiałem , że demokracja , tolerancja i Europa są be , chyba prawidłowo ?

  • Demokracji nie ma i nigdzie jeszcze nie było, nawet tak naprawdę w tej Grecji, gdzie ją "wynaleziono".
  • Tolerancja jak najbardziej OK, ale taka jak jest w semantycznej definicji, a nie tak jak to nam obecnie wciskają czyli tożsama z akceptacją. Przykładowo, ja toleruje parady kochających inaczej, gdzie paradują podstarzałe i obleśne capy w stringach, ale ich nie akceptuję.
  • Europa ma się dobrze, tylko Wspólna Europa to patrz tutaj: http://zegarkiclub.pl/forum/topic/133674-nie-jest-ok/page-61?do=findComment&comment=1825154

Edit

No Marek prawie jednomyślnie. :)


Piotr Ratyński

 

   Adhibe rationem difficultatibus. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czyli są złe ( demokracja wiadomo , a ta pożal się boże tolerancja na modłę europejską to już zupełnie), Panowie .

Dlaczego nic nie zrozumiałem , więc .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czyli są złe w sumie Panowie .

Jak może być złe coś czego nie ma, a tolerancja tak jak napisałem jest jak najbardziej dobra. Natomiast Europa jest zła w jakim sensie? Góry lasy i doliny czy może rzeki są złe?


Piotr Ratyński

 

   Adhibe rationem difficultatibus. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ritter

Mnie nie martwi poziom demokracji w Niemczech, Polsce, Francji czy na Węgrzech. Może w odróżnieniu od wiedzących lepiej? Natomiast martwią mnie przyszłe skutki narzucania wizji świata przez kretynów. Zapewne w odróżnieniu od nich zdaję sobie sprawę czym kończą się ręczne regulacje tego co dobre a tego co złe oraz ładu społecznego. Dobitnym tego przykładem jest sztuczny twór wiedzących lepiej jakim była Republika Waimarska oraz późniejsza dynamika zmian liczona w pojedynczych latach. To naprawdę nie wygląda O.K.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kolego Piotrze , rozumiem profesorską rzeczowość , ale jesteśmy na forum i gaworzymy sobie po obiadku .

Ostatecznie użyłem określenia " europejska modła" , a demokracja to taki skrót myślowy .

Sorry za brak precyzji .

Co do narzucania wizji przez kretynów , to przecież możemy podziękować .

Sami damy radę , myślę sobie .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie nie martwi poziom demokracji w Niemczech, Polsce, Francji czy na Węgrzech. Może w odróżnieniu od wiedzących lepiej? Natomiast martwią mnie przyszłe skutki narzucania wizji świata przez kretynów. Zapewne w odróżnieniu od nich zdaję sobie sprawę czym kończą się ręczne regulacje tego co dobre a tego co złe oraz ładu społecznego. Dobitnym tego przykładem jest sztuczny twór wiedzących lepiej jakim była Republika Waimarska oraz późniejsza dynamika zmian liczona w pojedynczych latach. To naprawdę nie wygląda O.K.

Ogólnie to jak tylko pamiętam politycy wszelkiej maści charakteryzują się tym, że wiedza lepiej co jest dla mnie (i innych) dobre, czy lepsze, w związku z czym muszą jak najwięcej regulować ręcznie i na mocy prawa, żebym czasem tej ich mądrości nie olał. Gdy to dotyczy drobiazgów to powstają po prostu puste przepisy, ale jak zaczynają grzebać przy sprawach egzystencjalnych, to zaczyna się robić nieciekawie, natomiast gdy już uda się im narzucić swoją wizję świata, to już jest groźnie.

 

 

Kolego Piotrze , rozumiem profesorską rzeczowość , ale jesteśmy na forum i gaworzymy sobie po obiadku .

Ostatecznie użyłem określenia " europejska modła" , a demokracja to taki skrót myślowy .

Sorry za brak precyzji .

Ta moja profesorska rzeczowość to tylko taka delikatna mam nadzieje ironia.


Piotr Ratyński

 

   Adhibe rationem difficultatibus. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo delikatna oczywiście , kolego Piotrze .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nawet jej załozyciele' Grecy uwazali ze jest zła, tolerować można głosną muzykę po 22, a nie dwoch facetow wychowujacych trzeciego, a Europa to kontynent, najbardziej lubie Amerykę Poludniową....;)

To ja odwrotnie mam tolerować mogę dwóch facetów a nie muzykę po godz. 22.

cyt.-Wszystkie Ryśki to porządne chłopy !

Piotr.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nawet jej załozyciele' Grecy uwazali ze jest zła, tolerować można głosną muzykę po 22, a nie dwoch facetow wychowujacych trzeciego, a Europa to kontynent, najbardziej lubie Amerykę Poludniową.... ;)

Z tymi facetami wychowującymi dzieci to jest dość ciekawie. :)

Bo zgodnie z prawem i obyczajem (akceptowanym również przez KK) w przypadku rozwodu zwykłego małżeństwa dzieci mogą być wychowywane przez matkę lub przez ojca i wszystko jest OK nikt nie ma pretensji, nikt się nie śmieje a większość ma odruch niesienia pomocy.

Ale jak te same dzieci będą wychowywane przez dwóch facetów to już jest zgroza i wynaturzenie oczywiście prawnie zakazane w naszej umiłowanej RP. Używając tylko logiki, to dwóch facetów znacznie lepiej wychowa dzieci niż jeden. Przecież to tak samo jak w małżeństwie, zawsze ojciec i matka bardziej przypilnują i znacznie lepiej wychowają dzieci niż sam ojciec lub sama matka. :)  

 

Edit. Żeby była pełna jasność, to ja osobiście nie mam nic przeciwko temu żeby ludzie będący w związkach jednopłciowych adoptowali i wychowywali dzieci. 

Moim zdaniem, dziecko w takim związku będzie znacznie lepiej się czuło, dostanie znacznie lepsze wychowanie i zdecydowanie lepszy start w życie niż np w domu dziecka lub w jakiejś tradycyjnej pijackiej rodzinie.  :)

Homosie to w większości bardzo wrażliwi ludzie i na pewno nie zrobią dziecku krzywdy.  :)


Każdy stary człowiek ma swoją historię i powód, dlaczego jest taki, a nie inny. Pomyśl o tym, zanim mnie osądzisz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ilu ludzi tyle poglądów na ta samą kwestię. Znajomy z falangi ONR przekonywał mnie ze dzieci powinny być wychowywane przez społeczeństwo, ewentualnie kobietę i mężczyznę- biologicznych rodziców. Oczywiście na maxa rozwinięty socjal i obowiązek pracy na rzecz narodu.

Także tolerancja ma ogromną przyszłość :)

Osobiście jestem przeciw wszelkim jedynym słusznym ruchom czy światopoglądom.

Z drugiej strony radykalizm narodowy stworzył w zasadzie naszą dzisiejszą technologie z której wszyscy czerpiemy garściami, na przykład takie "doświadczenia" na blizniakach nie mogłyby być przeprowadzone w normalnych warunkach, czy lot na Księżyc, telefony, elektronika itd. Wszyscy dzisiaj korzystamy ze spuścizny tych znienawidzonych radykałów.

Bez takich wydarzeń bylibyśmy zapewne nadal w lesie. Wojna to jednak olbrzymi postęp w wielu dziedzinach, niemożliwy do wykonania w czasie pokoju w takim tempie.

W tym kontekście tolerancja to abstrakcja.


cyt.-Wszystkie Ryśki to porządne chłopy !

Piotr.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A jaką masz pewność że ogólnie pojęty postęp technologiczny i cywilizacyjny bardziej uszczęśliwia ludzi? :)

 

Edit. Postęp technologiczny który powstaje w wyniku cierpienia milionów ludzi i innych istot odczuwających ból i cierpienie jest nieetyczny. 


Każdy stary człowiek ma swoją historię i powód, dlaczego jest taki, a nie inny. Pomyśl o tym, zanim mnie osądzisz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Absolutnie żadnej, nawet jestem przekonany że być może jest to odwrotnie proporcjonalne.

To identyczna sytuacja jak z Powstaniem Warszawskim.

Są dwie strony medalu w zależności czy ktoś ma podejście honorowe czy pragmatyczne. Kto wie jakby dzisiaj wyglądała Polska gdyby nie wymordowano 200 tys. cywilów w tym znacznej części inteligencji. Kto wie czy ruchy narodowe nie byłyby silniejsze i sprawniejsze w działaniu przeciw wrogowi gdyby nie Powstanie Warszawskie. A za środki które poszły na odbudowę Warszawy można by postawić drugą obok.

Tak źle i tak niedobrze, ważne aby widzieć obie strony- wtedy ma się wybór.

Jeśli jest jedyna słuszna linia to o jakiej tolerancji może być mowa?


cyt.-Wszystkie Ryśki to porządne chłopy !

Piotr.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Edit. Postęp technologiczny który powstaje w wyniku cierpienia milionów ludzi i innych istot odczuwających ból i cierpienie jest nieetyczny.

Etyka ma wiele wspólnego z tolerancją i tak samo jest dzisiaj teorią bez zwiazku z rzeczywistością niestety.

cyt.-Wszystkie Ryśki to porządne chłopy !

Piotr.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość breslauer

​ab

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z tymi facetami wychowującymi dzieci to jest dość ciekawie. :)

Bo zgodnie z prawem i obyczajem (akceptowanym również przez KK) w przypadku rozwodu zwykłego małżeństwa dzieci mogą być wychowywane przez matkę lub przez ojca i wszystko jest OK nikt nie ma pretensji, nikt się nie śmieje a większość ma odruch niesienia pomocy.

Ale jak te same dzieci będą wychowywane przez dwóch facetów to już jest zgroza i wynaturzenie oczywiście prawnie zakazane w naszej umiłowanej RP. Używając tylko logiki, to dwóch facetów znacznie lepiej wychowa dzieci niż jeden. Przecież to tak samo jak w małżeństwie, zawsze ojciec i matka bardziej przypilnują i znacznie lepiej wychowają dzieci niż sam ojciec lub sama matka. :)  

 

Edit. Żeby była pełna jasność, to ja osobiście nie mam nic przeciwko temu żeby ludzie będący w związkach jednopłciowych adoptowali i wychowywali dzieci. 

Moim zdaniem, dziecko w takim związku będzie znacznie lepiej się czuło, dostanie znacznie lepsze wychowanie i zdecydowanie lepszy start w życie niż np w domu dziecka lub w jakiejś tradycyjnej pijackiej rodzinie.  :)

Homosie to w większości bardzo wrażliwi ludzie i na pewno nie zrobią dziecku krzywdy.  :)

Już same zaznaczenie, że związek jest jednopłciowy to dla mnie nie ma zupełnie sensu, przecież związek to związek, co płeć ma z tym wspólnego? No i dlaczego odróżnia się w ogóle homoseksualistów od heteroseksualistów, przecież to są normalni ludzie, czyżby chodziło tu o to, żeby mnie można było ubliżać od homofoba? :D

Wyobrazimy sobie teraz, komisję decydującą o adopcji, do której zgłasza się dwóch facetów hetero, że są w związku i składa wniosek o adopcję dziewczynki. Nietrudno wyobrazić sobie tutaj decyzję. Dlaczego niby ma być inaczej gdy zgłasza się dwóch homo z wnioskiem o adopcje chłopczyka?

No i teraz samo wychowanie, co znaczy lepiej wychowają, może zapewnią lepsze warunki bytowe, ale wychowają? Przecież dwóch, czy dwoje nazistów na pewno wychowają dziecko na nazistę i analogicznie dlaczego niby dwóch homo ma wychować dziecko na hetero? Kto weźmie na siebie skazanie dziecka na takie... hmm... coś? Pewnie komisja wybrana w środowisku LGBT.

Następna sprawa, żaden homoseksualista i lesbijka nie ma zakazane posiadanie swojego dziecka, obojętnie czy jest w związku, czy nie jest.

 

Żeby była jasność, to ja osobiście uważam, że wkładanie penisa do kiszki stolcowej w celu odbycia stosunku płciowego jest nienormalne zarówno dla pary homo jak i hetero.

 

 

A jaką masz pewność że ogólnie pojęty postęp technologiczny i cywilizacyjny bardziej uszczęśliwia ludzi? :)

 

Edit. Postęp technologiczny który powstaje w wyniku cierpienia milionów ludzi i innych istot odczuwających ból i cierpienie jest nieetyczny. 

Jeszcze nikt tak właściwie nie wie co to szczęście, ale życie w jaskiniach jako podrzędny drapieżnik i pożywienie drapieżników nadrzędnych, na pewno jest mniej bezpieczne, a co za tym idzie mniej szczęśliwe niż życie w budynku z betonu, jako drapieżnik szczytowy.

 

 

Etyka ma wiele wspólnego z tolerancją i tak samo jest dzisiaj teorią bez zwiazku z rzeczywistością niestety.

Etyka to dział filozofii, pewnie chodzi Tobie o moralność. Ludzie od zawsze maja co najmniej dwie moralności, tą na pokaz i tą, która stosują w rzeczywistości.


Piotr Ratyński

 

   Adhibe rationem difficultatibus. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ritter

W kwestii wychowania przez związek, parę jednopłuciową moje zdanie się nie liczy. Nie powinno się także liczyć zdanie owych par. Za to warto zapoznać się ze zdaniem, dorosłych już osób wychowanych w takich związkach. Zanim zgotujemy komuś piekło bo tak nam się podoba, bo mamy takie nowoczesne poglądy może dla odmiany przestaniemy być pępkiem świata zafiksowani na to czego pragniemy?

Rozdzielnopłciowość to nie jest fanaberia lecz konieczność. Nawet drożdże czyli organizmy jednokomórkowe ją wykazują.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

Żeby była jasność, to ja osobiście uważam, że wkładanie penisa do kiszki stolcowej w celu odbycia stosunku płciowego jest nienormalne zarówno dla pary homo jak i hetero.

 

Piotrze, nie wiem czy były jakieś badania w temacie, czy gruczoł krokowy zwany prostatą jest umiejscowiony przypadkowo czy może celowo Stwórca tak stworzył Adama, żeby można było doprowadzić Go do orgazmu poprzez "kiszkę stolcową"

Jak rozwiążemy tutaj ta kwestie, to okaże się czy to normalne czy nie :D


cyt.-Wszystkie Ryśki to porządne chłopy !

Piotr.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ritter

To nie jest argument, z wyciętą prostatą nadal da się pacjenta doprowadzić do orgazmu za pomocą pobudzenia dokorowego. Bezpośrednio oddziałując na tkankę mózgową. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zapewne masz rację gdyby wycinano prostaty i obcinano prącia to zapewne mężczyźni przestaliby praktykować takie zachowania.

O tym nie pomyślałem :D

Czy facet pobudzający bezpośrednio tkankę mozgową innego faceta celem doprowadzenia do orgazmu to tez gej?


cyt.-Wszystkie Ryśki to porządne chłopy !

Piotr.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po pierwsze przypadku nijakiego w procesie tworzenia człowieka przez Boga być nie mogło .

To oczywiste chyba .

Po drugie chodziło zapewne o warunki " domowe " .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.