Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

dziadek

Miłośnicy zegarów
  • Content Count

    2,019
  • Joined

  • Days Won

    10

dziadek last won the day on January 6 2019

dziadek had the most liked content!

Community Reputation

1,179 Guru zegarmistrzostwa

About dziadek

  • Birthday 10/01/2009

Informacje o profilu

  • Płeć
    Nie określona
  • Lokalizacja
    Puszcza Kampinoska

Recent Profile Visitors

2,754 profile views
  1. Szanowni Koledzy, wyjaśnijcie mi proszę co należy rozumieć pod pojęciem, wyższy poziom życie na tzw. Zachodzie? OK, Szwajcaria IMO jest pewnego rodzaju wyjątkiem, jest pewną enklawą którą trudno jest porównywać z resztą Europy. Odnośnie postu Kol. SzefSzefow. Dam przykład pierwszego z brzegu małżeństwa które bardzo dobrze znam i takich ludzi znam bardzo dużo mieszkających nie tylko w Warszawie. Facet lat 40 zarabia netto 22 000 zł plus samochód służbowy Q5, jego żona lat 35 zarabia 20 000 netto plus służbowy Fiat 500 plus wyżywienie dla 2 osób do wyboru w 18 restauracjach w Warszawie (bez alkoholu). Koszty utrzymania to czynsz za własne mieszkanie około 1400 zł plus opłaty licznikowe. Inny przykład. Facet 29 lat dwa fakultety pracuje ogólnie mówiąc w MSW czyli w budżetówce ma 8500 zł netto, koszt utrzymania własnego mieszkania około 800 zł. Inny przykład. Pracownik wiejskiego urzędu gminy, naczelnik od budownictwa, 200 km od Warszawy nie wiem ile zarabia, ale ma 42 lata, żona pielęgniarka w przychodni, mają dwie córki i z własnych zarobków kupili działkę postawili duży dom, wyjeżdżają na urlopy, ma Forda Mondeo. Inny przykład. Facet lat 20 tylko podstawówka, kierowca busa, rzeczywisty czas pracy około 6 godzin dziennie ma obecnie 3400 zł netto, jego konkubina lat 19 ekspedientka w sklepie ma 3100 netto, obydwoje gdzieś tam z okolic Włocławka, koszt wynajęcia mieszkania w Warszawie 1700 zł plus opłaty licznikowe, kosztów życia nie znam, ale na początku tego roku kupili sobie samochód BMW 3 za który zapłacili 26 000 zł. Ja wyznaję teorię taką oto. Jeżeli ktoś włoży tyle samo wysiłku w to żeby się jako tako utrzymać na tzw. Zachodzie, to w Polsce obecnie można zachowując ten sam wysiłek żyć na zdecydowanie wyższym poziomie niż na tym mitycznym Zachodzie. Przytoczone powyżej przykłady do pracownicy najemni, natomiast należy pamiętać że w Polsce żyje setki tysięcy ludzi w większości młodych którzy mają własne firmy i zarabiają niewspółmiernie więcej niż pracownicy najemni, dla większości tych ludzi kwoty równoważne kilku tysiącom euro miesięcznie stanowią wydatek na tzw. waciki. Nie dalej jak wczoraj byłem w firmie której właściciel ma tak na oko około 35 może 40 lat, zaczynał 10 lat temu od zera, obecnie zatrudnia 120 osób buduje nowy zakład a przed firmą stał najnowszy MB żony i jego najnowsze Porsche, to wszystko na małej wsi 120 km od Warszawy. Da się? Oczywiście że się da bardzo dobrze żyć w Polsce, tylko trzeba chcieć tu żyć i nie szukać szczęścia u obcych.
  2. No nie chciałbym się chwalić. Ale ja mam pełny dostęp do garażu w którym stoi między innymi osiem różnych "Mieczysław" w tym jedna CL600 C140 V12 z roku 1998 (czyli już po lifcie) z przebiegiem 86000 km. której poprzednim właścicielem był dyrektor dużego japońskiego koncernu. Kilka razy jechałem tą limuzyną i mogę napisać tak: Komfort jazdy znakomity, przyspieszenie rewelacja, cisza w środku jak na totalnym odludziu, przy wyższych obrotach piękny głos V12, w środku ma wszystko co MB w tym czasie montowało. Auto dla takiego dziadka jak ja jest super miękkie i super komfortowe i jazda jest rzeczywiście pewnego rodzaju przyjemnością. Ale taka "Mieczysława" ma również jak dla mnie dwie wady, tz. Bardzo wysokie koszty serwisu i obecnie paliwa. Jadąc autostradą dość dynamicznie na odcinku około 500 km wychlał mi średnio 17 litrów na 100 km. Oczywiście zdaję sobie sprawę że mając taką lub podobną "Mieczysławe" nie powinno się w żadnej formie rozmawiać o kosztach jej utrzymania. PS. W tym garażu stoi również inna nieco mniejsza "Mieczysława" która ma szklany dach i to jest super auto! Ma silnik bardziej ekonomiczny, czyli 5 litrowy.
  3. dziadek

    Jest okej

    Jeżeli nomenklaturą nazywamy ludzi rządzących (i ich otoczenie) z czasów komuny, to z dzisiejszej perspektywy moim zdaniem byli to małe pionki, a nawet mogę powiedzieć że pioneczki w porównaniu z ludżmi którzy przejęli władzę po komunie. Dla mnie tzw. nomenklatura to ludzie i ich otoczenie z dawnej styropianowej solidarności, a nie komuny.
  4. dziadek

    Jest okej

    Zapytam tak z ciekawości. Nomenklatura to kto to jest? Lub kogo nazywamy nomenklaturą która się uwłaszczyła?
  5. dziadek

    Jest okej

    Pan Balcerowicz był bardzo dobrym ministrem. Jeden z lepszych, bo najlepszy to był Pan Mieczysław Wilczek.
  6. Mnie cały ten odświeżający zabieg czyli, pranie całego środka (jasny beż), odświeżenie i zaimpregnowanie skóry, cztery folie pod klamkami, polerowanie całości, nałożenie dwóch warstw ceramiki, usunięcie dwóch wgniotek na drzwiach i zamalowanie i spolerowanie kilku odprysków na przednim zderzaku, (dorabiali lakier na podstawie numeru VIN) kosztowało 5500 zł. Samochód trzymali 5 dni i miesiąc wcześniej musiałem zarezerwować termin. Resztę lakieru w takiej małej fiolce mi oddali. Aktualnie od kilku już lat rocznie moimi prywatnymi samochodami robię około 10 do 14 tysięcy kilometrów rocznie wyłącznie latem i głównie na długich trasach. Obecnie mam na stanie trzy prywatne samochody i wszystkie Volvo. Miałem w życiu wiele różnych samochodów z różnych fabryk i w mojej ocenie Volvo dla takiego dziadka jak ja jest najlepsze i najwygodniejsze i z moich takich pobieżnych wyliczeń wynika, że jest nieco tańsze w utrzymaniu niż porównywalne BMW czy MB. Wokół komina i zimą jeżdżę najlepszym samochodem pod słońcem, czyli służbowym.
  7. Mam do Szanownych Panów pytanie. Wczoraj odebrałem samochód ze SPA Volvo V70 III. Zrobili wszystko co było możliwe czyli, pranie całego środka, jest w jasnym beżu, polerowanie lakieru, położyli folię pod klamki w drzwiach i nałożyli dwie warstwy jakiejś tam ceramiki, no i faktycznie, wygląda lepiej niż nowy w salonie. Pytanie moje brzmi. Jak i czym mam go myć żeby nie zmyć tej ceramiki? Podobno przy odpowiednim myciu może wytrzymać nawet 5 lat, to prawda czy zwykły marketing?
  8. IMO. Zegarmistrze po za tymi co sami naprawiają lub sami sprzedają to na ogół na całą resztę wydają kiepskie opinie, a użytkownicy też na ogół wygłaszają bardzo tendencyjne opinie w myśl zasady, każda sroczka chwali swój ogonek.
  9. Nikt nikomu nie zakazuje i nie zakazywał pracy w służbach, każdy mógł być w obsranej komunie (i obecnie również) agentem wpływu i brać sobie ile chce. Dla mnie osobiście nie ma znaczenia ile kto wziął, miał okazję to brał, takie życie Panie. A jeżeli chodzi o kobiety, to po to sobie chłop bierze kobietę na stałe żeby miał w życiu wygodę, a nie obowiązek latania wokół niej. Ewolucja od początku istnienia świata każdą kobietę przystosowała do służenia mężczyżnie, nawet stopy kobiety mają krótsze żeby się swobodnie mieściły pod szafkami w kuchni. U mnie raz w tygodniu przychodzi sprzątać chałupę kobieta a nie mężczyzna. Część kobiet to uznaje i nie mają problemu, robią swoje i są zadowolone i szczęśliwe, a część na siłę chce dorównać mężczyznom i zasuwają na dwa etaty i ciągle do wszystkich mają pretensje, a wieczorem ciągły ból głowy.
  10. Moim zdaniem to nie jest wydumane i nie jest górnolotne, taka właśnie dla każdego człowieka powinna być rzeczywistość wyssana z mlekiem matki. Praca nad sobą nie zawsze w sposób szybki przekłada się na kasę, ale w pełni świadome życie daje więcej radości i przyjemności niż szybki napływ dużej kasy. Szybki i nagły napływ kasy bardzo dużo ludzi mocno deprawuje i znacząco uwidacznia braki rozwojowe. Aczkolwiek podobno znacznie lepiej jest się popłakać siedząc w mercedesie niż na rowerze. Dołączę stare nagranie na temat rodzącego się w tym okresie rozwoju osobistego. IMO. Wszystko co ten Gość mówi jest niezwykle proste i nadal aktualne, pomimo ogromnego rozwoju tej branży i ogólnego rozwoju społecznego..
  11. Nigdzie nie jest napisane że otwierając własną firmę osiągniemy sukces i szczęśliwe życie przepełnione wszelkimi dobrami. Obecnie otwarcie własnej firmy w grupie tzw. dóbr luksusowych wiąże się niestety z ogromnymi inwestycjami i gigantyczną pracą u podstaw, owsem kontakty są istotne, ale liczy się przede wszystkim produkt końcowy który jest niezwykle kapitałochłonny. Jeżeli uruchomimy firmę jednoosobową to dochód netto najczęściej możemy osiągnąć tylko nieco większy od dobrej pracy najemnej, przy czym dojdzie nam kilka dodatkowych zajęć i obowiązków z organizowaniem tej jednoosobowej działalności, co przekłada się w sposób znaczący na wydłużenie czasu pracy. Oczywiście rozkład zajęć rozkłada się nieco inaczej niż w pracy najemnej. Znaczący sukces możemy osiągnąć tylko wtedy kiedy stworzymy dużą firmę, a to się oczywiście wiąże z bardzo dużym ryzykiem, dużymi inwestycjami i na wstępie z gigantyczną pracą własną która najczęściej trwa przez wiele lat i nie zawsze jest to praca przyjemna i miła. Dla mnie osobiście praca staje się mało przyjemna i miła wtedy kiedy staje się obowiązkiem a nie przyjemnością. Ja uruchomiłem własną firmę mając 27 lat, a zamknąłem ją mając 63 lata. Przez wszystkie te lata żyłem dokładnie tak jak chciałem i nadal tak żyję. Praca i życie sprawiało mi zawsze ogromną przyjemność i na pewno umierając będę mógł powiedzieć, że żyłem w szczęściu, poczuciu pełnej wolności i pełnej niezależności, czyli dokładnie tak jak chciałem. Więc tak ogólnie, to namawiam Ciebie na otwarcie własnej firmy, tylko wcześniej musisz sobie bardzo precyzyjnie wyznaczyć cel do którego będziesz zmierzał i uzbroić się w cierpliwość liczoną w latach i oczywiście musisz się nauczyć również czerpania dużej przyjemności z samej pracy, a nie z osiąganych zysków, przynajmniej przez pierwsze kilka lat. Życzę powodzenia i wszelakich sukcesów.
  12. Jestem chętny na wyjazd. Proszę mnie wpisać na listę.
  13. dziadek

    Jest okej

    Czyli jednak muszę pójść do lekarza po receptę. Bardzo i jeszcze raz bardzo dziękuję za informację. A tak na marginesie, myślałem że ta przypadłość łapie tylko staruszków i dziadków, a tu proszę i młodziaków też łapie.
  14. dziadek

    Jest okej

    Daj mi jakieś namiary (adres) do "młodych piersi". Wódę piję rzadko i w małych ilościach, więc jak wypiję litra to wyjadę nogami do przodu i nic już nie będzie mnie bolało. Jakichś pastylek szukam.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.