Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Piotr92

Szlifowanie palet wychwytu hakowego

Rekomendowane odpowiedzi

Witam,w jaki sposób mogę domowym sposobem wyszlifować palety kotwicy wychwytu hakowego, aby nie zrobić mu krzywdy? Doczytałem się, że fachowo robi się to na tokarce, lecz ja niestety nie posiadam tokarki... Nadmienię, że kwestia utrzymania kąta impulsu odpada, ponieważ przytarcia są poza nim, od spodu/po drugiej stronie, lub jak kto woli od wewnątrz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fachowo tokarnia służy do toczenia, które nie ma nic wspólnego ze szlifowaniem.

Palety kotwic wychwytu hakowego poprawiamy przy ich renowacji ręcznie, używając rożnych prostych narzędzi typu imadło, młotek, pilnik, osełka, polerownik, płaskoszlifierz kątomierz itd. Jednak najpierw potrzebna jest do tego wiedza, na wstępie orientujemy się czy to jest kotwica masywna czy blaszana szwarcwaldzka, potem jaki to typ kotwicy: równoramienny, nierównoramienny, z jednakową szerokością palet, czy z niejednakowa szerokością palet. Na podstawie tej wiedzy znajdujemy (w książkach, necie) własciwy rysunek konstrukcyjny, na którym znajdziemy odpowiednie kąty palet. No i teraz mamy już z górki, doginamy kotwicę do pożądanego rozstawu palet, piłujemy/szlifujemy zgrubnie palety, następnie szlifujemy i polerujemy je dokładnie przy pomocy płaskoszlifierza (niektórzy zegarmistrze dają rade zrobić i to ręcznie bez płaskoszlifierza), no i już. Szczegóły w książkach.

Zła wiadomość przy tym jest taka, że jak kotwica wymaga dużych poprawek, to i koło wychwytowe zazwyczaj też.


Piotr Ratyński

 

   Adhibe rationem difficultatibus. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czyli głupoty ktoś napisał. Ja  napisałem tylko to, co przeczytałem. Już ją podszlifowałem z grubsza tak, aby były gładki po palcem, nie było czuć tego uskoku w miejscu wytarcia i już podejmuje pracę, więc myślę, że tragedii nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hakowy wychwyt dużo wybacza.


Pozdrawiam

Piotr

 

Tolerancja musi być nietolerancyjna wobec nietolerancji. Němec z Královce

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Domyślam się...  Mam tego świadomość, że z Grahama już by nie było tak łatwo...  Nie mniej jednak udało mi się przywrócić stan pierwotny kotwicy i zegar już ładnie, równo tyka. :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Potwierdzam, operacja się udała, pacjent żyje... No cóż, muszę przyznać, że jest moja pierwsza poważniejsza operacja na "żywym organizmie"  Dobrze się nawet poskładało, że stało się jak się stało, bo przy okazji wyłapałem jeszcze potencjane niebezpieczeństwo dla przekładni chodu, a mianowicie wytarty ząb na zębatce od naciągu sprężyny.  Już  przy  Metronie jednym omal sobie łapy nie rozwaliłem przez taką zębatkę, ale to tylko dzięki temu nic mi się nie stało, że zawsze nakręcam sprężynę powoli, bo mam świadomość, że coś może pójść w końcu nie tak i blokada nie spełni swojego zadania i oberwę po palcach.  Już mam nauczkę, że trzeba uważać, bo raz już  dostałem po paluchach kluczem przy  spuszczaniu sprężyny i powiem szczerze, że drugi raz nie chcę. Ból tak niemiłosierny, że pierwsza moja myśli to to, że mi kości palców pogruchotało...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przejdź na linkowce. Nie są skrytobójczymi mordercami ;) Metrony i ich starsi bracia ze Świebodzic nie są aż takie kosztowne.   Starsze zresztą też czasem nie. Niedawno sprzedał się linkowy Johannes Franke z Cieszyna (chyba już z czasów I Wojny) za 360 złotych...

 

post-6402-0-54516500-1468966301_thumb.jpgpost-6402-0-59442900-1468966312_thumb.jpgpost-6402-0-41345100-1468966336_thumb.jpg


Pozdrawiam

Piotr

 

Tolerancja musi być nietolerancyjna wobec nietolerancji. Němec z Královce

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiedy indziej... Co  jak co, ale na moje obecne realia już 100 zł. dać za zegar to jest kupa szmalu, dlatego m.in. właśnie postanowiłem się nauczyć naprawiać zegary,  bo teraz przynajmniej robię taki motyw, że skupuję jakieś trupy po 20-40 zł. i je sobie naprawiam, więc jestem w stanie sobie w ogóle pozwolić na jakikolwiek zegar. Poza tym jakoś nie bardzo jestem w stanie się przekonać, aby wejść w stare zegary z jednego powodu... Czy Metron, czy Majak jak się zepsuje nie ma problemu.  Allegro.pl, ewentualnie kierunek giełda Będzin/Bytom, i części mam jak coś się sknoci. Z resztą do Metrona to ja nawet mam już 5 werków na części, które  mają rozwlaoną przystawkę, bo akurat dostałem od taty, który wyłapałem okazję kiedy te zegary z pocałowaniem ręki za 5-10 zł. się kupowało. :P Z antykami już tak kolorowo nie jest, a jak się części znajdzie, to cena znowu dość wysoka.  Tak właśnie żywot zakończył żywot taty Becker Silesia, bo szlag trafił zębatkę  do przesuwania wskazówki  godzinowej i niestety - zjechaliśmy wszystkich zegarmistrzow w okolicy, objeździliśmy giełdy i niestety zębatki na  dostaliśmy, więc  jedynie na co liczę to to, że  na Allegro wypłynie jakiś zakatrupiony werk za w miarę przyzwoite pieniądze i się po prostu kupi cały werk , bo ojciec sam powiedział, że nie da 350 zł. za sprawny w momencie jak werk sprawny ma, tylko jedną zębatkę wystarczy wymienić nie da.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A pokaż tę zakatrupioną zębatkę. Na myśl by mi nie przyszło, że akurat ten element może się zużyć/zepsuć. Trudno oczekiwać od zegarmistrzów składu części zamiennych. Natomiast trafić takich, którzy potrafią coś naprawić jest możliwe.

 

PS. Kilka Metronów kupionych na części i schowanych w szafie, to może być już jeden linkowiec na ścianie...


Pozdrawiam

Piotr

 

Tolerancja musi być nietolerancyjna wobec nietolerancji. Němec z Královce

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie nparawi się jej. Rozmawiałem z kilkoma zegarmistrzami i sami powiedzieli, że  tą zębatkę to mogę sobie najwyżej do kosza wywalić, bo nic z niej już nie będzie. Póki odkładam sobie po parę zł. kasę na inny zegar, bo już od dłuższego czasu chodzi za mną chcęć i jest to też marzenie zakupu zegara kominkowego z wybijaniem kwadransów, ale przy moich skromnych możliwościach odłożenia po 20-30 zł. to trochę minie nim uzbieram te 4-5 stów na taki. :(Chyba, że w najbliższym czasie uda mi się złapać robotę jakąś, bo na razie to tylko żyję z pieniędzy rodziców plus to, co uciułam na wszelkiej pomocy innym, ewentualnie jakichś dealach typu coś kupię tanio zepsutego, naprawię i sprzedam drożej. Jak sobie uzbieram kasę to sobie kupię linkowca, bo właśnie myśę też o jakimś starszym zegarze wiszącym dla siebie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.