Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Dorian06

Klub Miłośników Zegarków TISELL

Recommended Posts

Miło mi powiadomić,iz dwie godziny temu kurier przyniosł mi do domu Tisell'a Submersible.

...

 

Bez zdjęcia się nie liczy. :P Edited by Dorian06

W dniu 22.12.2014 o 11:43, Cezar. napisał:

... mądrzy zrozumieją, a reszcie nie wytłumaczysz...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bez zdjęcia się nie liczy. :P

 

Myślałem że Tisell Submersible jest tak znany, i znakomicie obfotografowany, że moje zdjęcie będzie zbyteczne. Ale widzę, że to chyba tak, jak marines o swoim karabinie:

...This is my rifle. There are many like it, but this one is mine. My rifle is my best friend...

a zatem zamieszczam zdjęcie prosząc o wyrozumiałość dla jego niskiej jakości.

 

post-106141-0-04427100-1583184788_thumb.jpg


- im więcej wolno

- tym mniej wypada.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jacku, musisz brać pod uwagę, że mówimy tutaj o zegarku za trochę ponad 1000 zł, miałem 3 różne Tiselle MD i w każdym tak naprawdę ta regulacja chodziła inaczej, natomiast nigdy nie robiło takiego problemu żeby choćby myśleć o poprawianiu fabryki. Chyba Ci się akurat słabo trafiło z tym zapięciem.

Edited by Ceteth

Share this post


Link to post
Share on other sites

- ależ oczywiście, przepraszam jeśli to, co napisałem sprawia wrażenie narzekania; wręcz przeciwnie, jestem niesłychanie zadowolony z nabytku i może nudnie, ale szczerze dziękuję ponownie wszystkim, którzy mi pomogli. Poprawianie zaś fabryki w przypadkach takich jak profesjonalne  wykończenie tanio wykonanego odlewu, a więc  nie do końca - co normalne w przypadku taniego obiektu - "wycyzelowanego" co wymaga czasochłonnego rękodzieła (albo cały detal winien być nie odlewany a wykonany inną techniką - nie chcę kontynuować aby nie zanudzić) jest dla mnie czymś normalnym, ba, kwestia  poprawiania błędów czy niedoróbek konstrukcyjnych w czasach mej aktywności zawodowej był nawet tematem edukacji, związane to było z przedmiotem pt. podstawy  filozofii (czy: zasad) konstrukcji. Takie przypadki zdarzały się przy znacznie bardziej kosztownych obiektach, w czasach dawnych poprawianie błędów konstrukcyjnych pewnych modeli samochodów było dosyć popularne.

 

W sumie: zegarek zgodnie z tym, co wszyscy wiemy, jest wykonany znakomicie (nie mówię tu owym detalu zapięcia co jest najmniej ważnym elementem), jest bardzo punktualny. Obecnie jestem na etapie optymalnego naświetlania lumy dla jej jak najdłuższej czytelności. Póki co: wczoraj o 23.10 po pół godzinie naświetlania silna latareczka odłożyłem zegarek i po 6 godzinach odczyt był po ciemku możliwy acz z pewnym wysiłkiem. Dziś planuję nabycie latareczki UV; 6 godzin mi wystarczy ale możed uda się dobrać takie naświetlenie aby luma "zmagazynowała" więcej "jasności" na te ca. 6 godzin.


- im więcej wolno

- tym mniej wypada.

Share this post


Link to post
Share on other sites

- ależ oczywiście, przepraszam jeśli to, co napisałem sprawia wrażenie narzekania; wręcz przeciwnie, jestem niesłychanie zadowolony z nabytku i może nudnie, ale szczerze dziękuję ponownie wszystkim, którzy mi pomogli. Poprawianie zaś fabryki w przypadkach takich jak profesjonalne  wykończenie tanio wykonanego odlewu, a więc  nie do końca - co normalne w przypadku taniego obiektu - "wycyzelowanego" co wymaga czasochłonnego rękodzieła (albo cały detal winien być nie odlewany a wykonany inną techniką - nie chcę kontynuować aby nie zanudzić) jest dla mnie czymś normalnym, ba, kwestia  poprawiania błędów czy niedoróbek konstrukcyjnych w czasach mej aktywności zawodowej był nawet tematem edukacji, związane to było z przedmiotem pt. podstawy  filozofii (czy: zasad) konstrukcji. Takie przypadki zdarzały się przy znacznie bardziej kosztownych obiektach, w czasach dawnych poprawianie błędów konstrukcyjnych pewnych modeli samochodów było dosyć popularne.

 

W sumie: zegarek zgodnie z tym, co wszyscy wiemy, jest wykonany znakomicie (nie mówię tu owym detalu zapięcia co jest najmniej ważnym elementem), jest bardzo punktualny. Obecnie jestem na etapie optymalnego naświetlania lumy dla jej jak najdłuższej czytelności. Póki co: wczoraj o 23.10 po pół godzinie naświetlania silna latareczka odłożyłem zegarek i po 6 godzinach odczyt był po ciemku możliwy acz z pewnym wysiłkiem. Dziś planuję nabycie latareczki UV; 6 godzin mi wystarczy ale możed uda się dobrać takie naświetlenie aby luma "zmagazynowała" więcej "jasności" na te ca. 6 godzin.

 

Wydaje mi się, że może być ciężko wyciągnąć z niego jeszcze więcej. Moim zdaniem idealnym rozwiązaniem, dla Ciebie, byłoby coś z aktywnym podświetleniem. Pół godziny opalania, które zafundowałeś Subowi, moim zdaniem, wystarczyły do maksymalnego naładowania :) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

- ja tam jestem optymistą :) uczę się o działaniu tzw. lumy, sporo na ten temat jest w internecie zwłaszcza anglojęzycznym. Lata temu na naszym forum ogłaszały się Osoby nakładające lumę świecącą kilkanaście (sic!) godzin. 6 godzin jest dla mnie OK, liczę iż uda mi się poprawić jasność świecenia/czytelność właśnie pod koniec tego czasokresu. Utwierdzają mnie w tym także i u nas wpisy mówiące o dobrym świeceniu "całą noc".

 

A poza tym -  mam swoje Timexy Indiglo, i zawsze mogę powiększyć ich liczbę na wypadek przypadku, obecnie chodzi mi po głowie ten oto model: Expedition T49963. Ale teraz jest czas na Tisell'a :)

 

 

- im więcej wolno

- tym mniej wypada.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

- ja tam jestem optymistą :) uczę się o działaniu tzw. lumy, sporo na ten temat jest w internecie zwłaszcza anglojęzycznym. Lata temu na naszym forum ogłaszały się Osoby nakładające lumę świecącą kilkanaście (sic!) godzin. 6 godzin jest dla mnie OK, liczę iż uda mi się poprawić jasność świecenia/czytelność właśnie pod koniec tego czasokresu. Utwierdzają mnie w tym także i u nas wpisy mówiące o dobrym świeceniu "całą noc".

 

A poza tym -  mam swoje Timexy Indiglo, i zawsze mogę powiększyć ich liczbę na wypadek przypadku, obecnie chodzi mi po głowie ten oto model: Expedition T49963. Ale teraz jest czas na Tisell'a :)

 

 

 

 

Ja mimo wszystko polecać będę kostki od Casio. Wiem oczywiście, że nie wszystkim pasuje cyfrówka, ale nadal, to co jest oferowane przez te zegarki jest nie do zastąpienia. Przyglądnij się Citizenowi, już kiedyś wspominałem, na pewno linia Promaster ma bardzo dobrą lumę. Oczywiście wielkość indeksów ma na to wpływ, więc Skyhawk naturalnie będą miały jej mniej :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Można też iść półkę czy może nawet dwie wyżej i spojrzeć na zegarki Ball lub inne pozycje z trytem. Nie trzeba naświetlać a świeci całą noc :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Można też iść półkę czy może nawet dwie wyżej i spojrzeć na zegarki Ball lub inne pozycje z trytem. Nie trzeba naświetlać a świeci całą noc :)

Tylko czy to świecenie jest tym czego potrzeba Jackowi? Nie jestem przekonany...

Share this post


Link to post
Share on other sites

O ile dobrze zrozumiałem wypowiedzi kolegi, to głównie chodzi o to żeby świeciło długo, a skoro długo, to chyba tryt byłby tutaj strzałem w dziesiątkę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

- no właśnie, pałeczki z trytem świecą pięknie aliści są zbyt cienkie aby spełniały to, o co mi chodzi czyli były dobrze widoczne dla moich takich jakie są dziś oczek :) potrzeb uję indeksów czy cyfr sporych masą/grubością i tu znane mi zegarki nurkowe są znakomite.  Kupiłem latarkę UV i kontynuuję eksperymenty naświetlania.

A co do Citizenów - myślałem o nich zanim się zdecydowałem na Tisell'a Submersible, podobnie myślałem o wychwalanych niektórych modelach Seiko, ale  po długiej lekturze zrozumialem że luma C3 - Tisell Submersible jest bezkonkurencyjny w kategiorii tanich zegarków jeśli o świecenie chodzi. Ważny jest też dla mnie rozmiar - 39 - 40 mm średnicy.

Edited by Jacek A. R.

- im więcej wolno

- tym mniej wypada.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ball ma nie tylko wersje z cienkimi pałeczkami :) są też takie ze sporymi indeksami lub po prostu cyframi z pałeczek :) Marvelight z dużymi indeksami to własnie 40mm :)

post-81405-0-25774300-1583243301_thumb.jpg

post-81405-0-74323800-1583243321.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

- w rzeczy samej, ten Marvelight wygląda zachęcająco. Ale najpierw zobaczę jak to jest z Tisell'm, zwłaszcza w świetle wypowiedzi których sporo przeczytalem. Na pewno nie będę się spieszył, ja z zasady nie zmieniam zegarków, jeśli kupuję to takie na zawsze.  


- im więcej wolno

- tym mniej wypada.

Share this post


Link to post
Share on other sites

...

a zatem zamieszczam zdjęcie prosząc o wyrozumiałość dla jego niskiej jakości.

Zatem gratuluję.

 

 

Co do świecenia. To np Seiko SKX świeci dłużej niż Tisell.

Tryt, ten który miałem w ręce, może i dłużej świeci niż Seiko lecz jest prawie nie widoczny. Powiedziałbym, że się żarzy a nie świeci.

 

A 6 godzin świecenia to dobry rezultat.


W dniu 22.12.2014 o 11:43, Cezar. napisał:

... mądrzy zrozumieją, a reszcie nie wytłumaczysz...

Share this post


Link to post
Share on other sites

- jak czytałem na tym Forum Tisell Submersible "zjada" SKX. Znaczy świeci znacznie lepiej/dłużej. Gdybym czytał że SKX świeci dłużej to bym pozyskał SKX a nie Tisell'a. Zaś 6 gdzin świecenia zapewniającego czytelność jako wersja minimum by mnie satytsfakcjonowała - przecież czytałem o świeceniu "całą noc" a noc trwa dłużej niż 6 godzin; natomiast końcówka moich 6 godzin to już nie jest świecenie zapewniające bezproblemowy odczyt. Ale jestem pełen nadziei, uzyskuję coraz lepsze rezultaty dzieki nabyciu latareczki UV. W ostatecznośći będę prosił Autorów informacji o podanie mi sposobów dzieki których w ich doświadczeniu takie Tisell'e jak mój obecny świeciły dłużej niż jestem w stanie to osiągnąć.

 

Zaczynam się obawiać, że w mojej sytuacji chyba jednak luma to nie jest to, tak samo jak i tryt. Ale i w dzień i w półmroku mój Tisell jest mi bardzo przyjazny w łatwości odczytu wskazań, a więc jeśli go "zhumanizuję" :) będę go najpewniej wspierał Timex'ami Indiglo. Zobaczymy. To dopiero jeden pełny dzień :)

Edited by Jacek A. R.

- im więcej wolno

- tym mniej wypada.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wątpię bardzo mocno, że zmiana oświetlenia do naświetlania wydłuży długość świecenia.


W dniu 22.12.2014 o 11:43, Cezar. napisał:

... mądrzy zrozumieją, a reszcie nie wytłumaczysz...

Share this post


Link to post
Share on other sites

- dzięki za poradę; cóż, ja od zawsze jeśli się na czymś nie znam dobrze polegam na opiniach Więcej Wiedzących tak, jak w zakreesie moich specjalności inni opolegają na moich opiniach. Moja decyzja na temat Tisell'a Submersible nie jest rezultatem mego widzimisię a realizacją tego co wyczytałem także i - jak już wspominałem - na naszym Forum.I również z tego powodu jestem optymistą :)

DODANE po czasie

Zaczynam brać poważnie pod uwagę zarejestrowanie się na forum użytkowników Tisell'i Submersible i uzupełniać tam nauki :)

https://forums.watchuseek.com/f74/tisell-vintage-submersible-owners-thread-4495613.html

i przykład - krótki a ciekawy może i dla innych wątek na poruszoną przeze mnie kwestię

https://forums.watchuseek.com/f2/light-source-make-lume-last-longer-435778.html

Edited by Jacek A. R.

- im więcej wolno

- tym mniej wypada.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mysle ze problemem.moze tu byc narzad wzroku. Dla kogos ze zdrowymi oczami swiecenie Tisella bedzie swietne a dla kogos z oslabionym wzrokiem nawet "wiadro" lumy c3 moze byc za malo.

Edited by Jaroslaw Jerry Esowy

Share this post


Link to post
Share on other sites

ależ oczywiście, wydaje mi się że podawałem iż z racji osłabionego z wiekiem (76 lat) wzroku zainteresowałem się zegarkami o lepszej niż przeciętna czytelności, przedtem nier zwracałem na to wogóle uwagi. I w tej dzisiejszej mojej sytuacji  idealnie działają mi moje Timexy Indiglo mimo iż od początku świecą znacznie słabiej niż luma c1 w Steinharcie i c3 w Tisell'u  po naładowaniu, ale to co mi dają Timexy Indiglo jest dla mnie OK. Tyle że w Timexie podświetlenie funkcjonuje zawsze po wciśnięciu koronki a w przypadku lumy w Steinharcie i w Tisell'u luma trzyma krócej, w porównaniu do tego co o jej trzymaniu czytalem. Nie jest moim problemem zbyt mała jasność lumy w Tisell'u, jest super jasna, mogła by nawet świecić słabiej, byle dłużej działala, moim problemem jest jej krótsze niż to czytalem dzialanie. 

Edited by Jacek A. R.

- im więcej wolno

- tym mniej wypada.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jacku przeczytaj ten wątek.

http://zegarkiclub.pl/forum/topic/113429-biohazard-handmade-miyota-8215-automatic/?fromsearch=1

Wydaje mi sie, ze relumowanie to Twoja jedyna opcja. A tym tisselu to bajka ze względu na konstrukcje indeksów.

 

Bardzo dziękuję za chęć pomocy. Wątek starannie przeczytalem i niestety nie wiem jak może się ta historia aplikować do mojej sytuacji. Nie znalazłem też żadnych konkretów - danych poważnych specjalistów którzy by się podjęli reluminacji pod warunkiem dania gwarancji że po ich zabiegu owa luma będzie wyraźnie świeciła co najmniej 6 godzin - a lepiej dłużej czyli całą noc skoro ma być taki ekstra zabieg wykonany. Wpisy na naszym Forum na temat reluminacji mają już dobre kilka lat, niczego aktualnego nie znalazłem, wyszukiwarki polskojęzyczne też nie podają konkretnych danych firm/warsztatów/specjalistów. Ale mamy np. takie coś

https://therelumer.com

już tam napisałem, ciekawe co odpowiedzą w kwestii: gwarantowanego czasu świecenia po ich zabiegach oraz kosztów operacji.

Oczywiście pamiętam o zachowaniu sensownych proporcji pomiędzy calkowitym kosztem mego Tisell,'a a kosztem owej reluminacji włącznie z przesyłką etc. 


- im więcej wolno

- tym mniej wypada.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No niestety ale historie pod tytułem - moja luma świeci całą noc można włożyć na jedną półkę z historiami typu "taaaaaaaaaką rybę złapałem". Myślę, ze nawet z nową lumą po tych 6-7 godzinach "iskierka" się będzie ledwo żarzyć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Ceteh - w samej rzeczy, powinienem wyczuć iż pisane z najlepszych intencji opinie bywają niekiedy raczej wyrazem pozytywnego entuzjazmu. Po wczorajszym naświetlaniu latarką UV w myśl informacji stąd

https://forums.watchuseek.com/f2/light-source-make-lume-last-longer-435778.html

po 6 godzinach uzyskałem nieco lepszy rezultat niż dzień wcześniej, niemniej to nie jest "świecenie całą noc". Ciekawe co mi odpiszą z https://therelumer.com

natomiast po prostu zmienię model używania zegarków; Tisell i Steinhart na dzień i półmroki wieczorne, Timex'y Indiglo na porę nocną. 

W sumie znów się czegoś nauczyłem i to jest - bez cienia sarkazmu - naprawdę bardzo ważne. :)

Edited by Jacek A. R.

- im więcej wolno

- tym mniej wypada.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chyba sprawdzę, bo wydaje mi się, że mój monster srp309 świeci całą noc. Ostatnio zdziwiłem się nad ranem, gdy mogłem odczytać godzinę, mimo, że specjalnie go nie naświetlałem, tyle, co w ciągu dnia na ręce. Nie świeci jak latarka (może po silnym naswietleniu, przez chwilkę ;) ) ale jarzy się tak, jak powinien.

Ponadto bardzo dobrze luminowane sa wskazówki w casio EFA-122, też byłem ozytywnie zdziwiony.

 

Dzisiaj luma to raczej fajny dodatek, bo oczywiste jest, że podświetlenie diodą jest najlepszym rozwiazaniem. NAtomiast zastanawia mbnie to, jak świeciły "radioaktywne" jeszcze zegarki w latach 30-tych, 40-tych, 50-tych czy 60-tych... Zastanowiło mnie to, gdy czytając ksiązke S. Kinga p.t. Dallas 63, był fragment, w którym główny bihater spojrzał na swój zegarek w nocy i odczytał godzinę na luminowanych wskazowkach i pewnie idneksach. Pewnie te radioaktywne świeciły lepiej. Ale i tak do czasu, mam Wostoka z lat 60 tych i co prawda świeci intensywnie, po naświetleniu (ma grubą lume na cyfrach, dosyć sporych i indeksach na tarczy), ale krótko. 

Edited by worientom

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wydaje mi się, że mój monster (seiko SRP309) świeci całą noc, nawet bez specjalnego naswietlania. Podobnie wskazówki w casio EFA-122 (które poza tym ma podświetlenie całej tarczy)

 

 

Faktem jest, że luminowane zegarki analogowe mają niepowtarzalny klimat, którego nie odda dioda, mimo że jest najlepszym rozwiązaniem.

 

Ciekawe, jak było kiedyś, gdy stosowano materiały, jak się okazało po latach, radioaktywne, czyli kilkadziesiąt lat temu. Czytając książkę S. Kinga (Dallas 63) zastanoawiałem się, na ile zgodne z faktami było, że głowny bohater odczytywał w nocy, przy zgaszonym swietle, nad ranem, godzinę na swoim zegarku, zdaje się marki bulova na modnej i stylowej w tamtych czasach rozciągliwej bransoletce...

 

Kiedyś miałem fajnego timexa, analogowy chrono, niebanalna stylistyka, kawał żelaza (ino mechanizm mikrusi ;) model T22202, jasny cyferblat, stoper analogowy akurat 30 minutowy... 

  

post-100708-0-56894100-1583324588_thumb.jpg

 

 

 

 


Ball ma również model z podświetleniem podtarczowym, coś jak w marina militare, tylko że z trytem https://www.ballwatch.com/global/en/collections/engineer-hydrocarbon---11/original---dm2118b-scj-bk---2439.html

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.