Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Ceteth

Użytkownik
  • Content Count

    1,228
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Ceteth last won the day on September 2 2020

Ceteth had the most liked content!

Community Reputation

2,624 Guru zegarmistrzostwa

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

979 profile views
  1. W Lutym 2021 za 300 na gumie płaciłem 17k z małym kawałkiem w Jubitomie teraz to już trochę więcej 😛
  2. W tygodniu moja robiła sobie "sabat" z koleżankami, więc ja przytomnie zdecydowałem ewakuować się na jakiś czas z domu. Poszedłem na Wikinga i .... No niestety ale dla mnie gniot. Gdyby poprosić kogokolwiek o napisanie scenariusza do filmu z wikingami, prawdopodobnie każda osoba trafiła by jakieś 70-80% fabuły The Northman, która sama w sobie nie jest zbyt porywająca. Takie -> zabili mi ojca - zemszczę się - mszczę się - koniec.
  3. Ojej, aby odpowiedzieć na Twoje pytanie to by można gadać i gadać Zbyt wiele zmiennych do wzięcia pod uwagę. Czysto do noszenia - logika mówi aby brać najlepszą możliwą jakość, jaką możesz kupić do określonej kwoty, ale portfel już nie zawsze. Entry luksusowej marki, będzie zazwyczaj trzymał cenę dużo lepiej niż absolutny top średniaka. Absolutny top średniaka będzie pewnie miał lepszy mechanizm, lepiej wykonane detale, ale z dnia na dzień będzie tracił na wartości. A zegarki z Inhousem można dostać w logicznych kwotach, patrz - Nomos, Oris chociażby
  4. Bulgari Octo Roma albo Octo Ultranero coraz częściej prowokują spojrzenia na rotomat i myśli co by tu odstrzelić i nabyć któreś. B&R może już nie aż tak, ale jeśli kiedyś na wtórnym, w dobrej cenie pojawi się BR V2-93 GMT to bardzo możliwe, że się skuszę
  5. Wydaje mi się, ze najwięcej się teraz dzieje u "średniaków" albo marek znanych albo średnio lubianych. Jak dla mnie, w bardzo dobrą stronę. 1) Oris - Najpierw seria Atelier na ciekawym inhouse, 10 dniowa rezerwa chodu + realnie użyteczne komplikacje. Potem Caliber 400. Nie kojarzę żadnego Orisa, który choćby w małym stopniu kogoś kopiował 2) Nomos - owszem, ostatnio problemy z dostępnością części i długie czasy oczekiwania, ale znowu -> Inhouse + w 100% swoje projekty 3) Breitling - patrząc około dekadę wstecz - każdy kolejny Breitling wyglądał jak parodia samego siebie, teraz jest co najmniej kilka nowych modeli które bym u siebie widział. Zawody 1) JLC - zgadzam się w całej rozciągłości. Dla mnie również tylko Reverso jest interesujące 2) Tag Heuer - nie wiem czy to nieudolność młodego CEO, którego tata na siłę wepchnął na fotel czy coś innego, ale marka, która ma tak wiele świetnych modeli ze starszych lat, praktycznie w ogóle z tego nie czerpie. Stare Autavie i Carrery były świetne, z Monaco w ogóle nie korzystają praktycznie w marketingu. Jeśli chodzi o ceny zegarków na Ecie, nazwane Calibre5 etc. wywołuje tylko usmiech. Na szczęście jak wspomniał autor, na rynku wtórnym ceny lecą na łeb na szyję.
  6. Ceteth

    Buty

    A ja dziś sobie jedną parę odświeżyłem
  7. No ja mam jakieś 500m to sobie akurat po śniadanku podjadę sprawdzić i podzielę się pewnie wrażeniami jeśli jakiś wpadnie w rękę
  8. A to jest jakaś "checklista", którą sklep/punk zbytu musi spełnić aby nazwać go butikiem ? Dla mnie to sklep konkretnego producenta, ale może mam niezbyt wysublimowane wymagania.
  9. Ja akurat poszedłem w sztylety + bleed, ale, ze nazbierało się już sporo fajnej broni, pewnie niedługo zrobię re-spec i wtedy zajrzę do netu żeby zrobić jakiś OP build Co do CP, kupiony na PC na premierę, ograny przez około 60 godzin. Raz musiałem wyłączyć grę bo mi się NPC pod podłogą zablokował i ciągle strzelał. Zdarzało się, że auta były w połowie pod ziemią, albo rag doll zgłupiał, ale przy tak wielkiej grze, dla mnie było to akceptowalne. Może za rok, dwa przejdę ponownie DL2 ogrywam na PS5 i oprócz paru graficznych glitchy, typu przenikanie przez ścianę nie miałem większych problemów. Grało się fajnie, w jakiś dzień zmuszę się do dokończenia ostatniej walki i można odinstalowywać
  10. Zegarek super, ale obecnie mam 3 fajne divery w kolekcji i Tudora realnie noszę najrzadziej. Tak co miesiąc mi się zmienia - zostaje - sprzedaje - zostaje - sprzedaję
  11. Ja Elden Ringa nazwałbym trudnym RPG a nie typowym Soulslike. Najbardziej z soulsów jest to, ze gra nie prowadzi za rączkę od questa do questa, tylko trzeba samemu odkrywać świat. W Dying Light 2 jestem na walce z ostatnim Bossem, która jest tak beznadziejna, że z tydzień temu wyłączyłem w połowie i tak się nie mogę na razie przemóc żeby odpalić i dokończyć. Masakra, typowe podejście - nie mamy do końca pomysłu, więc damy Bossowi kilka pasków życia i po każdym pasku Boss trochę ucieka i bijesz się w innej miejscówce/otoczeniu. W pierwszym Horizonie pokonał mnie łuk, mimo, ze z 20h w tą grę włożyłem. Jak będzie promka to kupię FW. Obecnie tłumaczę sobie, że wcale nie potrzebuje Gran Turismo na premierę, bo mam dość gier do ogrywania na kierownicy, ale jednak Legenda kusi, a za szybkiej promki raczej sie nie spodziewam.
  12. No mnie większość Soulsów pokonała. Najbardziej kupił mnie Sekiro (który podobno jest jednym z trudniejszych) i jest to w sumie jedyny skończony przeze mnie souls like. W Elden Ringu robię wszystko powoli, wszedzie zaglądam, staram się nie korzystać z poradników. Nie spieszy mi się
  13. Mnie znowu chodzi po głowie sprzedaż mojej czerwonej ETY
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.