Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
MISTYK

Moje cyferblaty R.K-Mistyk

Recommended Posts

tarcza 38,9  Templariusz 

91500045_2838048669597873_5234329759495749632_o.jpg

 

#MojecyferblatyRKMistyk

Edited by MISTYK

Share this post


Link to post
Share on other sites

36 mm 

91361140_612693539281785_8377092819017269248_o.jpg

38,9 mm 

 

Templariusz 

 

90512175_610098026208003_2747342424354324480_n.jpg

28,5 mm średnica tarczy 

90777193_610062562878216_2486690643095584768_n.jpg

 

#RKMistyk 

 

Edited by MISTYK

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, MISTYK napisał:

tarcza 38,9  Templariusz

 

Eeee tam zaraz Templariusz - to zwykły krzyżak jest i do tego ma tarczę podróbkę :)

 

A tak poważnie to świetne hobby. Najbardziej podoba mi się ta w "rolexie" ale innym też niczego nie brakuje.


:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

raketa 24 h  wykonany cyferblat dla kolegi

93098182_620416865176119_7886249924772233216_o.jpg

92953052_621441961740276_1115898654587092992_n.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo dobra technika , rysunki na tarczach świetnie wyglądają moim (laickim) zdaniem. tarcza z "Krzyżakiem" prezentuje się bardzo ciekawie, a "Rolex" rzeczywiście jako całość też trzyma poziom :)

 

24h. ciekawy pomysł. podoba mi się.

 

Edited by Enkil

Share this post


Link to post
Share on other sites

To i ja dodam coś, co autor tematu wykonał:

 

 

49746381253_886c3afb36_3k.jpg

 

 

i taki jeszcze:

 

 

48341402117_1ebce3b85d.jpg

 

 

49232482812_e0018ef408_3k.jpg

 

 

48803539178_911c478d3d_3k.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
Zegarek wykonał i złożył piotrek39  .
Ja wykonałem cyferblat .

98188002_645082176042921_5319429318080724992_o.jpg

98807586_645082029376269_883708964468948992_o.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

sparta 

 

97966678_644303009454171_3475193231879176192_n.jpg

98807601_644303012787504_3809384942123614208_n.jpg

28,5 seiko, Wostok amfibia itd 

Share this post


Link to post
Share on other sites

No, to stoję w rozkroku. Nie podoba mi się motyw (to moja prywatna sprawa) ale design i zamierzone "niechlujne" wykonanie idealnie dopełnia całości do zcioranej latami intensywnej eksploatacji koperty. Tylko wskazówki mi jakoś nie teges... zmieniłbym, ale sam nie wiem na co...

Share this post


Link to post
Share on other sites

zegarek wykonał  i złożył piotrek 39  cyferblat wykonałem Ja 

imageproxy.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

mój ulubiony  

kopertę  wykonał piotrek  39  

p1.jpg

p2.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co prawda "nie moja bajka", ale wykonanie, pomysły i zaangażowanie - szacunek! 👍👍👍


Czas, to coś, co mówi, jak długo musimy czekać...

a305ed90f05795c0.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 12.06.2020 o 09:49, MISTYK napisał:

 

Chciałbym to zobaczyć w realu.


W dniu 22.12.2014 o 11:43, Cezar. napisał:

... mądrzy zrozumieją, a reszcie nie wytłumaczysz...

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Dorian06 napisał:

Chciałbym to zobaczyć w realu.

co i skąd jesteś 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kraków. 

 

Ktoś tę kopertę sam tak zrobił czy to fabryczny "grawer" 


W dniu 22.12.2014 o 11:43, Cezar. napisał:

... mądrzy zrozumieją, a reszcie nie wytłumaczysz...

Share this post


Link to post
Share on other sites
36 minut temu, Dorian06 napisał:

Kraków. 

 

Ktoś tę kopertę sam tak zrobił czy to fabryczny "grawer" 

fabryczny  grawer 

Share this post


Link to post
Share on other sites

A co to za firma 


W dniu 22.12.2014 o 11:43, Cezar. napisał:

... mądrzy zrozumieją, a reszcie nie wytłumaczysz...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Similar Content

    • By SthLike
      Witajcie,
      szukam do zakupu divera w stylu Seiko SNR049J1.

      Konkretnie chodzi mi o dwutonową tarczę takiego koloru oraz dwu kolorowy bezel. Gdyby miał koronkę na godz. 4 i datę to już w ogóle byłoby super. Na GMT mi kompletnie nie zależy. Czy ktoś z Koleżanek/Kolegów natrafił na coś podobnego w bardziej przyjaznej cenie, powiedzmy do 2 tysięcy, może trochę więcej?
       
    • By CzasNaZdjecia
      Kilka fotek z sesji bardzo udanego kwarcowego zegarka Seiko model SSC081P1.
       

       

       

       

    • By Noodles
      Pozwoliłem sobie popełnić poniższą recenzję z perspektywy rocznego użytkowania tego modelu. O historii nie będzie, za to porównam go z MM200 (Spb077j1), ze starszym modelem (Sbdx017) popatrzymy też po droższych nurkach Seiko. Lecimy. 
       
      DESIGN 
       
                            Seiko Sla021j1 to model nawiązujący designem do modelu z 1968 roku. Koperta jest polerowana techniką Zaratsu oraz pokryta powłoką Diashield. Osobiście lubię diashielda za subtelną zmianę odcienia stali. W praktyce powłoka zmniejsza zarysowania, po roku trochę ich jednak mam. Noszę moje zegarki więc blizny są  Bardzo przyjemnie nosi się zegarek, który jest częścią historii zegarków nurkowych w ogóle. Zegarek jest duży (średnica to 44.3mm, wysokość 15.4cm, l2l 55mm), ciężki (~222g). Kawał stali na nadgarstku - wrażenie jest potęgowane przez brak klasycznego dekielka. Koperta jest jednolitą bryłą, werk jest instalowany w zegarku od strony szkła. Dzięki takiej konstrukcji MM300 nie potrzebuje zaworu helowego podczas dekompresji w nurkowaniach saturacyjnych. Jestem fanem kopert Seiko - na papierze wymiary zegarka są spore ale nosi się go jakby był mniejszy.  Podoba mi się również praca bezela i wygląd jego ceramicznej wkładki. Bezel centruje (co w nawet droższych Seiko nie jest oczywiste), pracuje bardzo po "japońsku". Obraca się z lekkim oporem, kliknięcia są doskonale wyczuwalne. Numeracja od zera do 20 jest pokryta lumą. Ceramika to błyszczący materiał, mnie się podoba. Tarcza i wskazówki tworzą przyjemną kombinację - wskazówki są polerowane i szczotkowane a wisienką na torcie jest złoty sekundnik pasujący do złotego napisu "300M" na tarczy. Smaczkiem jest również metaliczne koło datownika otoczonego ramką. Indeksy wydają się być nakładane i pomalowane grubą warstwą lumy - czyli to co tygryski lubią najbardziej. Na koniec zostawiłem "X" na koronce i na tarczy. Mi nie przeszkadza, nawet lubię to logo. Wszystko to można podziwiać przez grube, szafirowe szkło z warstwą antyrefleksu. 
       

       
      BRANSOLETA 
       
             W tym modelu bransoleta jest wygodna. Ma duże, pełne ogniwa łączone za pomocą "pin&collar".  Jej średnica to 20mm przy pełnych endlinkach, zwęża się do 18 mm  przy zapięciu. Wolę pin i tulejkę od śrubek - te czasami potrafią się wykręcać. Tutaj skracamy raz i mamy spokój. Należy jednak wspomnieć, że waga bransolety nie równoważy wagi koperty. Zapięcie bransolety ma 4 pozycje mikro regulacji oraz rozszerzenie nurkowe. Rozszerzenie wymaga odrobiny przyzwyczajenia żeby nie wysuwać go przy odpinaniu zapięcia. Podsumowując, zapięcie ma formę typowo utylitarną - toż to w końcu toolwatch   Do zestawu sprzedażowego jest również dołączany silikonowy pasek - jest w porządku. 
       

       

       
      WERK
       
                   Seiko 8l35 to nieregulowana wersja werku stosowanego w Grand Seiko. Mechanizm jest ładnie wykończony (co będzie oglądał tylko zegarmistrz oczywiście), z ciekawostek zawiera po cichu wprowadzoną przez Seiko technologię MEMS (Micro Electro Mechanical Systems). Jest to jeszcze dokładniejsze wykonanie części składowych werku co przekłada się na jego żywotność i niezawodność.  Werk ma 50 godzin rezerwy chodu i pracuje z częstotliwością 28800/h co zapewnia płynny ruch sekundnika. Łyżką dziegciu w tej beczce miodu jest dokładność. Mają na to wpływ dwa czynniki. Po pierwsze jak już wspomniałem werk nie jest regulowany, fabryka daje widełki -10/+15 sekund na dobę. Możecie zatem trafić sztukę która będzie działać z dokładnością chronometru ale można też trafić na takiego, co będzie robił +14s/d a to już wynik trochę mało satysfakcjonujący jak na ten przedział cenowy.  Japońskie mechanizmy lubią być dokręcone, wtedy działają najdokładniej. Także nosząc ten model, jeżeli zależy komuś na dokładności to siedzenie przy biurku nie zapewni wystarczającego ruchu wahnika.
       

       
      LUMA
       
              Tutaj nie mogło być mowy o zawodzie. Jest wyśmienicie, zegarek świeci jasno i długo. Wieczorem może robić za latarkę. Luma Seiko robi robotę - MM300 pod tym względem jest o wiele lepszy niż np. żółw czy skx007. 
       

       
      PORÓWNANIE ZE STARSZYM MODELEM, MŁODSZYM BRATEM I BOGATYM KUZYNEM
       
      Starszy marinemaster (Sbdx017) różni się kilkoma rzeczami od sla021:
       
      - szkło to hardlex
      - wkład bezela to lakierowana stal
      - luma na indeksach jest nakładana ręcznie
      - trójkącik na bezelu ma kropkę lumy tylko  w tym miejscu
      - sekundnik nie jest kolorowy
      - napis "Marinemaster" na tarczy
      - wymiary, osiągi są takie same/podobne jak w droższym modelu
       

       
      A jak wygląda MM300 w porównaniu do MM200 (spb077j1)? Tu różnic będzie więcej:
       
      - wymiary są inne (zwłaszcza wysokość - spbn077 jest znacznie cieńszy)
      - werk to niższa półka 6r15
      - wkładka bezela to lakierowana stal
      - większe widełki dokładności (tutaj także będzie seikowa loteria)
      - szkło to także szafir z antyreklesem
       
      MM200 jest także fajnym zegarkiem i dla wielu osób będzie lepszym wyborem ze względu na wagę i wymiary niż klockowaty sla021.  
       

       

       
                A czy można lepiej (i znacznie drożej) w ramach nurków Seiko? Ano można, seria LX to tytanowe divery na springdrajwie, które kosztują tyle co Omega Seamaster. Czy warto? Nie wiem, chyba wolałbym Omegę jakbym dysponował budżetem ponad 20 tyś pln... 
       

       
      PODSUMOWANIE
       
                  MM300 to model dla kogoś, kto wie czego chce. Raczej nikomu nim nie zaimponujecie na firmowym spotkaniu, to jest zegarek dający radochę samemu właścicielowi. Ja frajdę z niego mam dalej, mimo roku noszenia. Trafiłem dokładną sztukę (robi stałe +1/doba), ładnie wykonaną z centrującym bezelem. Nie jest to jednak zegarek bez wad - spasowanie endlinków bransolety z kopertą to bolączka tego modelu (tragedii nie ma chociaż mogłoby być lepsze), także wspomniane problemy z dokładnością mogą komuś zepsuć zakup. Czy warto? Na to odpowiedzieć musicie sobie oczywiście sami  Na koniec dołączam jeszcze kilka zdjęć mojego egzemplarza oraz innych wersji kolorystycznych/pokrewnych modeli.
       
      SLA021J1

       
      MM200, MM300

       
      MM300, Casio MDV-106 (Duro)

       
      SLA021J1

       
      SLA021J1

       
      tagi mówiące o spełnianiu wymogów certyfikatu nurkowego ISO6425

       
      Oryginalny Diver 300m Seiko z 1968 roku

       
      Marinemaster 1000m Automatic

       
      MM300 Zimbe  Limited Edition

       
      MM300 niebieski

       
      MM300 zielony, edycja limitowana

       
      MM300 Zimbe Limited Edition

       
      MM300 Ninja

       
      Blue Dolphin, Sla045j1

       
       
       
      ->Link do wątku o Marinemasterach tu na forum<-
    • By Noodles
      Zegarek mam od kilku tygodni, zatem mogę cosik na jego temat skrobnąć. W poniższej recenzji nie będzie o historii samej marki Seiko za to dorzucę coś na temat całej rodziny „tuńczyków” i ich historii. Są to zegarki z bardzo charakterystyczną osłoną bezela (z angielskiego shroud).
       
      DESIGN I NAZWA
       
                                             Przydomek „Tuńczyk” został nadany temu modelowi przez fanów, którym kojarzy się z puszką tuńczyka (tuna can). Trzeba przyznać, że coś w tym jest
                                                 Forma zegarka od samego początku serii była podyktowana względami użytkowymi. Coś jak AK-47 zwany pieszczotliwie „kałachem” – ma przede wszystkim strzelać i być niezawodnym w każdych warunkach, wygląd schodzi na dalszy plan. W 1968 pan Ikuo Tokunaga, inżynier Seiko odpowiedzialny za projekty wielu kultowych zegarków sportowych i nurkowych tej marki, otrzymał skargę od jednego z klientów któremu pękło szkło w diverze. Problem polegał na tym, że przy nurkowaniach saturacyjnych z użyciem mieszanek oddechowych hel wnikał do koperty zegarka i podczas dekompresji powodował pękanie szkiełka. Trzeba było zatem zaprojektować czasomierz posiadający odpowiednią klasę szczelności tak aby mógł on znieść te trudne warunki. Zespół pana Tokunagi potrzebował na to 7 lat i w 1985 roku na świat przyszedł „Dziadek tuńczyk” (tak jest aktualnie nazywany przez fanów - grandfather tuna). Zegarek miał wiele zaawansowanych patentów. Łatwo demontowalna osłona bezela, specjalne uszczelki w kształcie litery L, dzięki którym zegarek nie potrzebował zaworu helowego oraz pofalowany, rozszerzający się pasek, umożliwiający zapięcie na kombinezonie nurkowym to tylko niektóre z nich. Generalnie cały zegarek był czymś, co z angielskiego określa się jako overengineered lub over-kill. Zbudowany jak czołg, mający precyzyjnie odmierzać czas na dużych głębokościach. Taki analogowy G-shock  
       

       

       
       
      Recenzowany model SBBN031 to duży zegarek. Jego wymiary to:
       
      Średnica: 48mm (bez koronki)
      Wysokość: 14,7 cm
      Waga: 189 g (skrócony na mój kurzy 16cm nadgarstek: 174g)
      L2l: 48.5 cm 
       
              Na papierze wydaje się być ogromny ale tutaj działa magia Seiko – nosi się go jakby był znacznie mniejszy. (na końcu recki są zdjęcia porównawcze). Jest to możliwe dzięki temu, że zegarek nie ma wystających uszu i jest świetnie wyprofilowany. Osoby z małymi nadgarstkami mogą go spokojnie nosić. Jeżeli na Twojej ręce SKX007 czy inne Sumo leżą dobrze to tutaj będzie tak samo. Ma jak dla mnie także idealną wagę – lubię czuć zegarki na ręce ale bez przesady.
       
             Jeżeli chodzi o design, od lat DNA tuńczyka jest praktycznie niezmienne. Osłona koperty jest szczotkowana, dekielek jest zakręcany, mamy na pokładzie Diashielda. Owszem, czasem Seiko da jakieś kosmetyczne zmiany np. inne wskazówki, jednak puchy z innym zegarkiem pomylić się nie da. Z resztą moja droga do spotkania z tym zegarkiem była drogą, która przeszło wielu jego właścicieli. Jak go pierwszy razem zobaczyłem pomyślałem "No paskudny gruby brzydal”. Z czasem jego wygląd mi się spodobał, zacząłem o nim czytać i w końcu wylądował w koszyku. Coś jak z jedzeniem oliwek, najwyraźniej musiałem do tego dojrzeć
        
       
                  Marudy narzekają, że zegarek za bardzo odbija światło i nie ma antyrefleksu. A dla mnie jest mega czytelny, uwielbiam patrzeć jak gruby, zaoblony hardlex załamuje pod katem widok tarczy. Niestety hardlex i połączeniu z zaobleniem będzie się łatwiej rysował – mój już zarobił ryskę. No cóż, rysy na diverach tylko dodają im charakteru (kałach też wygląda fajniej jak jest trochę „przetyrany” ) Czytelność podbijają duże, nadrukowane gruba lumą indeksy oraz wielkie, długie wskazówki (lubię jak w zegarkach wskazówka minutowa sięga do chapter ringu). Na tarczy znajdziemy także nakładane logo Seiko oraz kultowy wśród kolekcjonerów napis „Marinemaster” (w nowszych modelach zstąpiony został logo X). Bardzo fajnym akcentem na tarczy jest możliwość przestawienia dnia tygodnia w datowniku na kanji – jest to cecha zegarków przeznaczonych na rynek japoński (JDM). Sam datownik ma czarne tło przez co świetnie wtapia się w tarczę. Bezel ma stalowy, lakierowany wkład i pracuje z lekkim oporem,  centruje jak trzeba (jak na Seiko jest nieźle). Fajnym detalem są wyżłobienia na nim oraz mały fragment hardlexu chroniący lumę. Podsumowując - to jest rasowy tool watch. Nosi się świetnie,  jest klimat Japonii. No i jest to model, który na stałe zapisał się na kartach historii zegarków do nurkowania.
       


       
      BRANSOLETA
              
                  Jest bardzo wygodna i wyglądem psuje do koperty zegarka. Ma szerokość 22mm przy pełnych endlinkach, zwęża się do 18 mm przy zapięciu. Pełne ogniwa łączy system pin&collar. Użytkowo jest on pewniejszy niż śrubki – raz dopasowany praktycznie nie ma prawa się wypiąć. Zapięcie jest zbudowane z tytanu co zdecydowanie zmniejsza jego wagę (znowu –zastosowano tytan ze względów użytkowych). Mamy cztery pozycje do mikro regulacji oraz rozszerzenie nurkowe (do zapinania na skafandrze). Do rozszerzenia trzeba się przyzwyczaić żeby go nie wysuwać przy odpinaniu zapięcia. Ogólnie bransoleta w połączeniu z kształtem koperty sprawia, że Tuńczyk jest jednym z wygodniejszych zegarków, które posiadam.
                  A jakby komuś nie pasowało, to bez problemu można dobrać inną bransę dlatego, że endlinki są proste. Trzeba mieć jednak na uwadze, że diashield zmienia odrobinę odcień metalu. Aftermarketowa bransa będzie odrobinę jaśniejsza od koperty. Jednym będzie to przeszkadzać innym nie. Jeżeli miałbym zaproponować pasek to postawiłbym na nato albo pasek typu marine nationale. Podsumowując – SBBN31 to tzw. paskowy potwór. Będzie dobrze wyglądał na wszystkim. Niżej wklejam linki do sprawdzonych sklepów z bransami i paskami do tuńczyka:
       
      Straight End Diver Options (uncleseiko.com) 
      Seiko MarineMaster (Tuna)– Strapcode
      The Original MN Strap by Erika's Originals
      AlphaShark - BluShark (blusharkstraps.com)
       

       
      WERK
       
                                  7c46 to kwarcowy werk zaprojektowany specjalnie do tuńczyka i nie znajdziemy go w innych zegarkach od Seiko. Z początku kręciłem nosem („ponad 5k pln za kwarca?!”) jednak im więcej się dowiadywałem o tym mechanizmie tym więcej zyskiwał on w moich oczach. Porównywanie go z tanią kwarcową Miyotą ma mniej więcej tyle sensu co porównanie Ferrari i Poloneza bo „oba to samochody osobowe na benzynę”. Jest to werk zaprojektowany bez żadnych ograniczeń w kosztach. W pełni serwisowalny, łożyskowany na 7 kamieniach, o zwiększonej sile do poruszania dużych wskazówek. W Tuńczykach sekundniki przeważnie trafiają w indeksy (w moim bije perfekto ale loteria Seiko działa również w tym aspekcie) co jest dla niektórych osób bardzo ważne. Jeżeli chodzi o dokładność to opcje są dwie. Można trafić sztukę dokładną lub superdokładną. Mój egzemplarz robi +4sek.miesiąc co mieści się w specyfikacji (fabryka daje +/-  15 sek/miesiąc). Są egzemplarze, które mają lepsze osiągi np. 1sek/na kwartał (3 miesiące). Można trafić oczywiście gorzej (na WUS jeden kolo miał bodajże +11/miesiąc). Generalnie kwarcowe zegarki dobrze trzymają czas, nie trzeba ich korygować w dłuższej perspektywie. 7c46 jest jak wspomniany wyżej kałach. Nie do zajechania, będzie tykał bez względu na warunki. Nie straszne mu również pola magnetyczne (zaletą wszystkich kwarców jest duża odporność na nie).
                                Jeżeli chodzi o rezerwę chodu to przemyślna konstrukcja mechanizmu i specjalna bateria daje czas 5 lat działania (tyle oficjalnie daje Seiko). W praktyce te zegarki działają dłużej – 6, 7 a nawet dłużej. Smaczkiem jest nabita na dekielku orientacyjna data wymiany baterii. Przy kupnie Tuńczyka z drugiej ręki poprosiłbym sprzedającego o zdjęcie (foto) dekielka i sprawdził czy przypadkiem nie zbliża się termin wymiany  O wyczerpanej baterii poinformuje też przeskakujący o dwie sekundy sekundnik (mechanizm EOF, end-of-life).                 
                                        Jest jeszcze jeden aspekt odnośnie werku oraz całego zegarka, o którym wcześniej nie wspomniałem. Mianowicie czynnik in-house. Dla ludzi, którzy weszli w świat zegarków często znaczenie ma to, że mechanizm oraz projekt zegarka są w całości patentem producenta. Wszystko od designu, przez uszczelki na baterii kończąc podchodzi od Seiko. Ja osobiście to doceniam.
       
      7c46:

       
      tania miyota:

       
       
      LUMA
       
              W zegarkach nurkowych bardzo liczy się dla mnie jasna i długo świecąca luma. W tym Seiko nie ma lipy. Świeci jak pochodnia, można nim biurko doświetlać (co jako nurek głównie biurkowy doceniam). Właściwie nie znam lepiej świecącego zegarka, absolutny crème-dela-crème. Z resztą zerknijcie na te zdjęcia…
       

       

       
      Dla porównania Tuna vs popularny Casio Duro:
       

       
      PORÓWNANIE Z PORZEDNIM MODELEM I CZY MOŻNA LEPIEJ
       
            W porównaniu z poprzednią generacją różnice są głównie kosmetyczne. Starsze modele (SBBN015):
       
      -mają cienszy bezel i osłonę
      -lumi brite świeci gorzej
      -białe koło dnia/daty
      -wskazówki są inne
       
       
       
                     Należało by tutaj dodać, że W ofercie Seiko znajdziemy wiele modeli, które mają tą charakterystyczną osłonę bezela. Nie są to stricte tuńczyki ale czasem określa się je tym mianem. Solar tuna, street tuna, kinetic tuna, baby tuna. Śmigają one  na automacie 4r36 , kwarcowych mechanizmach solarnych albo hybrydowym kineticu (kwarc z wahnikiem  ładującym akumulator). Do wyboru do koloru. Shroud ma także popularny Arnie. Zdjęcia poglądowe wrzucam niżej.
       
      Street Tuny i Arnie

       
      Baby Tuny

       
      Nowa generacja prawilnych Tuńczyków

       
      Solar Tuny i Tuny Kinetic

       
                   No dobrze a czy można lepiej (i drożej)? W świecie zegarkowym zawsze można lepiej i drożej. Są więc Tuńczyki kwarcowe wodoszczelne do 1000m (ciekawostka- Seiko przyczepiło kilka egzemplarzy do łodzi podwodnej. Psuły się dopiero w okolicach 4000m). Jest nowsza generacja 300m, gdzie główną zmianą jest szafir zamiast hardlexu. Są też mechaniczne Tuńczyki (Emperor tuna na werku 8l35). Naturalnie znajdziemy też limitki i edycje specjalne ale prawdziwą gwiazdą jest Spring Drive Tuna. 600m wodoszczelności i autorski mechanizm Seiko zamknięte w tytanowej kopercie. To jest moim zdaniem najfajniejszy Tuńczyk (ciężko dostępny, cena boli). Te Tuny są odrobinę większe od recenzowanego SBBN031.
       
      Spring - Drive Tuna

       
       
      Tuna Quartz 300M Padi Edition

       
      Tuna Quartz 300M (nowa generacja, ta z szafirem)

       
      Emperor Tuna Gundam Edition

       
      Tuna 55th Anniversary (SLA041J1)

       
      Emperor Tuna

       
      Tuna 1000m Quartz

       


       
      PODSUMOWANIE
       
            Drogi czytelniku, jeżeli dotrwałeś do tego momentu to gratuluję wytrwałości. Jak zatem podsumuję Seiko Marinemaster Tunę? Krótko. Wart każdej zapłaconej za niego złotówki. Fakt, trzeba go sprowadzać (Seyiajapan.com, Sakurawatches.com, Shoppinginjapan.net ->dobre, sprawdzone sklepy) i jak każdy zegarek nie jest on bez wad. Wady dotyczą jak dla mnie Seikowej loterii z kontrolą jakości. Może się trafić gorsze centrowanie, problem z dokładnością lub inny feler. I wtedy trzeba odsyłać do Japonii… lub olać Niemniej jeżeli się zdecydujecie na ten model to ryzyko wtopy jest relatywnie niskie a daje on bardzo dużo radochy. Kawał nurasa z historią, nie ma drugiego takiego. Pancerny tool watch przystosowany do nurkowań saturacyjnych, któremu nie straszne mycie rąk przez takiego desk divera jak ja  Na sam koniec jeszcze kilka fotek: 
       
      Baby Tuna Srpa82k1 i  Tuna Sbbn031

       
      Dla porównania rozmiarów Casio Efv-100, 40mm średnicy

       
      Tuna i Casio Mdv-106, 44mm średnicy

       
      Sbbn031 Marinemaster Tuna

       
      @PiotrX Dzięki za ten obrazek  Tuńczyki chronologicznie

       
       
      ->Link do wątku o Tunach Marinemaster tu na forum<-
      ~

      ~
       
       
       
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.