Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
eye_lip

Blancpain Villeret 0021-3318-55

Rekomendowane odpowiedzi

Jeden z najpiękniejszych "wieczorowców".

 

Dzięki za tekst i zdjęcia :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Piękny zegarek. 

A tutaj kwarcowy "kuzyn".

IMG_20241228_170614.thumb.jpg.7239e60b35b4ce285f0d4418c1e79489.jpg

Kiedy go kupowałem nie miałem świadomości na jaki modelu był wzorowany.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, eye_lip napisał(-a):

Początek roku to wyśmienita okazja aby przypomnieć jeden z najciekawszych modeli neo-vintage, wpisujących się w kanon wieczorowego zegarka „ultra slim”.

 

Kiedy w 2007 kupiłem pierwszego Zenith Elite Ultra Thin (model ten występował w grubości ok 7.2mm manual, automat 7.8mm), nie sądziłem że to właśnie grubość… czy raczej cienkość będzie jednym z moich ulubionych aspektów zegarmistrzostwa, zgodnie ze swą wyimaginowaną, trochę przekorną wobec reguł zegarkowych zasadą „ultra slim is a complication” – pomimo, że mechanizm który wskazuje tylko czas jest teoretycznie tym prostym, to zaprojektowanie takiego (czego dowodem jest to, iż seryjne można policzyć na palcu jednej ręki) w wersji ultra slim nie jest łatwe.


W 1981 roku Jean-Claude Biver i Jacques Piguet zakupili prawa do marki Blancpain (za 21.500 franków szwajcarskich) i w ciągu dekady stworzyli „od nowa” jedną z najbardziej znanych historycznych firm zegarkowych, sprzedając ją w 1992 roku SMH,  protoplaście Swatch Group za… 60 milionów franków.


Prezentowany model został sprzedany w 1993 roku i jest 225 wyprodukowanym modelem z zapoczątkowanej przez Biviera referencji ultracienkiego dwuwskazówkowego zegarka.
To co definiuje ten model i wokół czego został zbudowany to oczywiście serce. Mechanizm Frederic Piguet 21 swą historię zaczął na początku XX w. (w 1911 roku) a wprowadzony został do produkcji w 1925 r. (jeszcze pod nazwą cal. 99) i przez dwie dekady dzierżył miano najcieńszego mechanizmu na świecie. Niewielka średnica ok. 20.4mm (9 linii paryskich) i grubość jedynie 1.73mm (!) – tyle co kilka znaczków pocztowych, sprawiły że idealnie odnalazł się w luksusowych zegarkach których atrybutem miała być superelegancka prezencja. Rezerwa chodu na przyzwoitym poziomie ok. 40-42 godzin ( co było standardem jeszcze kilkanaście lat temu dla większości zegarków) oraz taktowanie 21600 wahnięć na godzinę, nie wyróżniały go w żaden sposób in minus na tle konkurencji pomimo kompaktowej konstrukcji. Poza ma się rzecz rozumieć firmą Blancpain mechanizm FP21 był stosowany w wielu luksusowych markach np. Cartier, Omega jak również Patek Philippe (jako kaliber 175).


Blancpain ref. 0021-3318-55 posiada złotą kopertę ze stopniowanym bezelem, tarczę o również schodkowym wzorze – tak aby na niższym poziomie zmieścić nakładane ręcznie indeksy, dwa szafirowe szkła i jeden z ważniejszych dla mnie aspektów – przepięknie dopracowane wskazówki, co bardzo często było wyróżnikiem ( a dziś niestety rzadko jest) wysokiej klasy zegarmistrzostwa. Wracając do szafirowych szkieł – warto nadmienić, że całkowita grubość zegarka to…. 5mm (!) – oczywiście z oboma szkłami. Piszę o tym dlatego, iż w dzisiejszej narracji promowanej często przez portale zegarkowe jak i producentów podaje się często w danych technicznych  coś całkowicie irracjonalnego czyli… grubość bez szkła (w przypadku zegarków z wypukłym szkłem). Zegarek ma tyle grubości co dwie cienkie monety lub.. pasek do zegarka – akurat ja zdjąłem oryginalnego aligatora i wykonałem u siebie w pracowni J.F.Szymaniak pasek ze skóry Cordovan (pasujący tylko na mój nadgarstek - na jedną dziurkę), który jest cieńszy od standardowego, ale wystarczy że przyłożymy do zegarka niejeden pasek z chociażby Panerai i jest on już grubszy niż cały zegarek :D Warto zwrócić uwagę na piękną klamrę Blancpain o subtelnym kształcie (ten sam producent co w Breguet, lecz w Blancpain mamy teleskop, a w Breguet zakręcany trzpień). Blancpain niesamowicie wygodnie chowa się pod każdym mankietem, nawet w koszulach szytych, gdzie mankiety są super dopasowane i żaden inny zegarek nie wchodzi. Innym aspektem tej 5mm grubości są proporcje koperty – ma ona niecałe 34mm, czyli na papierze pewnie dla wielu z Was jest to za mały zegarek. Blancpain postawił na rozstaw uch 19mm czyli bardzo oldschoolowy, kojarzący mi się wizualnie z Patkami Calatrava z lat 30 – 40, co sprawia, że zegarek ma pasek o takiej szerokości jak wiele zegarków o średnicy 36 czy nawet 38mm, a niska koperta tworzy z niego fajny „naleśnik” – pamiętajmy że to proporcja średnicy koperty do jej wysokości odpowiada za wizualny odbiór wielkości na nadgarstku, dlatego płaskie zegarki często prezentują się zupełnie inaczej mimo małej średnicy.


Plot twist – pierwsze strony widocznego katalogu dołączonego do zegarka otwiera oczywiście postać założyciela firmy Jehan-Jacques Blancpain, której to widoczny domniemany portret, jak dziś można się dowiedzieć został prawdopodobnie losowo zaanektowany przez Biviera  (poprzez zakup przypadkowego obrazu na pchlim targu) w latach 80 w celu dorobienia narracji historycznej, podobnie jak data założenia firmy 1735 ( mając tę przedwiedzę w książce "Zegarki Mechaniczne" wraz z Tomkiem Milerem w opisie marki Blancpain celowo zaznaczyliśmy że data ta jest kontestowana przez historyków).

 

 

P1022899.jpg

P1022900.jpg

P1022887.jpg

P1022888.jpg

P1022902.jpg

P1022896.jpg

P1022895.jpg

PC162808.jpg

P1022886.jpg

Bardzo treściwa recenzja pięknego, oldkulowego zegarka. Dobrze się czytało :)


quartz bandit

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo fajna recenzja Filip. Zegarek super. 
Jak wszystko się dobrze w tym roku ułoży, to zamierzam powiększyć swój zbiór o złotego neo-vintage i Villerety są zegarkami, na które ciągle zerkam w tym kontekście. Tym bardziej dzięki za ten tekst i zdjęcia. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja polowałem/poluję na model w platynie. nie jest łatwo.

poza tym mogę powiedzieć że też jestem team ultra slim :)

to nadal w mojej ocenie świadczy klasie danej manufaktury jeśli jest w stanie wykonać ultra cienki mechanizm i w całości stworzyć cienki zegarek.

w teście modelu Maurice Lacroix Filip pisał też o osadzeniu wskazówek. to nie bez znaczenia jeżeli mierzymy grubość całej koperty ze szkłem.

współczesne modele mają z tym problem, nawet od topowych marek.

polowania na fajny model vintage trwają :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.