Czołem,
Marka Mudita nie zaznaczyła chyba jakoś mocno swojej obecności na naszym Forum. W wątku nadgarstkowym nie zdarzyło mi się jeszcze chyba widzieć żadnego z ich zegarków. Aktualnie jedna z wersji modelu Radiant bierze udział w konkursie na polski zegarek roku.
Dlaczego w tytule wątku napisałem o „trochę innej polskiej marce”? Większość rodzimych firm zostało założonych przez pasjonatów zegarków. W przypadku Mudity jest inaczej. Tu zaczęło się od filozofii wyciszenia, ucieczki od od przebodźcowania. W tej chwili oprócz zegarków marka sprzedaje też budziki i telefony komórkowe.
Przejdźmy do zegarków. Cechami wspólnymi wszystkich są proste formy, czytelność, użyteczność, kompaktowe wymiary.
entry - Moment Automatic - najgrubszy, ale i tak poniżej 11 mm. W środku automatyczna Miyota. Na tarczy dodatkowa skala do mierzenia oddechu. Dwa kolory tarcz, opcje paskowe. (Zdjęcie 1.).
mid - wspomniany Radiant Automatic. W środk Sellita SW 200 Elabore. Bardzo szeroka paleta referencji: 6 kolorów tarcz, trzy rozmiary (32, 37, 40 mm), fajna grubość (10.3-10.5 mm), do tego możliwość mieszana paskami. (Zdjęcia 2. i 3.).
top - Element Automatic - najczystsza forma, w środku Sellita SW 300 Elabore. Dzięki temu zegarek jest bardzo cienki - poniżej 8 mm. Średnica 39, koperta z tytanu. Szafir, potrójny antyrefleks.
Czy ktoś ma albo macał którykolwiek z tych zegarków? Interesuje mnie jakość wykonania. Dizajn i filozofia nawet mi się podoba.