Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
logann

Walka o polszczyznę

Rekomendowane odpowiedzi

2 hours ago, Lincoln Six Echo said:

Przypadek sprawił :D, że natknąłem się w weekend na taką "truskawkę na torcie".  ;) 

 

14452653_Screenshot2026-05-10at22-33-04Facebook.jpg.6b48ee21b3cc956165184b7d29bb88e9.jpg

 

 

Tu nawet zakreślać nie trzeba, cała wypowiedź to rodzynek 😁

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, logann napisał(-a):

Tu nawet zakreślać nie trzeba, cała wypowiedź to rodzynek 😁

 

"Proszę mi powiedzieć, czy ja dobrze to rozumiĘ"*

 

1) W ocenie autora wpisu, kierowca taksówki chciał wyprzedzić sam siebie i rzekomo w tym celu zaczął przyspieszać.

 

2) Autor wpisu relacjonuje, że poruszał się równolege do wspomnianej taksówki, ale jednocześnie stwierdza, że przeciwnie, chciał tę taksówkę "wyminąć z przeciwka". Uwaga o próbie wyprzedzenia samego siebie podjętej przez taksśwkarza była zagadkowa, ale w tym momencie opowieść staje się jeszcze bardziej tajemnicza. Gdyby założyć, że autor wpisu dysponował zdolnością zakrzywiania czasoprzestrzeni, można pokusić się o hipotezę, że znajdował się - wraz zte swym pojazdem - w dwóch miejscach jednocześnie (tzw. bilokacja) i poruszał się w przeciwnych kierunkach. Hipoteza alternatywna jest taka, że autor wpisu doświadczył napadu poważnych zaburzeń psychicznych lub znajdował się pod wpływem środków psychoaktywnych, być może jedno i drugie.

 

3) W dalszej części opowiadania pojawia się radiowóz, który "jechał", być może również z przeciwka. Wątek radiowozu natychmiast się urywa i więcej nie powraca.

 

4) Następnie dochodzi do gwałtownego hamowania na rondzie. Nie wiadomo jednak, w czyim wykonaniu (autora, taksówkarza czy radiowozu). Wskutek tego hamowania autor "musiał zjechać na lewy pas". Nie wiemy, na którym pasie znajdował się wcześniej, ale początek tekstu wydawał się wskazywać, że podmiot opowiadania przez cały czas znajdował się na lewym pasie. Być może w tym momencie doszło do ponownego scalenia postrzegania rzeczywistości przez autora, który odniósł wrażenie, że znów znajduje się w jednej, określonej lokalizacji.

 

5) Nie jest jasne, do kogo odnoszą się końcowe uwagi o potrzebie "ponownych badań psychologciznych" i o "nierównościach pod sufitem". Być może to próba autodiagnozy lub wołanie o pomoc, co raczej należałoby potraktować poważnie. 

 

Całość, mimo błędów gramatycznych i ortograficznych, przypomina rodzaj zniekształcenia rzeczywistości znany z filmów Davida Lyncha.

 

__________________

*) - to cytat z jakiejś pani redaktor, bliżej mi nieznanej, ale żywej i prawdziwej.


- ireo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
32 minutes ago, ireo said:

 

"Proszę mi powiedzieć, czy ja dobrze to rozumiĘ"*

 

1) W ocenie autora wpisu, kierowca taksówki chciał wyprzedzić sam siebie i rzekomo w tym celu zaczął przyspieszać.

 

2) Autor wpisu relacjonuje, że poruszał się równolege do wspomnianej taksówki, ale jednocześnie stwierdza, że przeciwnie, chciał tę taksówkę "wyminąć z przeciwka". Uwaga o próbie wyprzedzenia samego siebie podjętej przez taksśwkarza była zagadkowa, ale w tym momencie opowieść staje się jeszcze bardziej tajemnicza. Gdyby założyć, że autor wpisu dysponował zdolnością zakrzywiania czasoprzestrzeni, można pokusić się o hipotezę, że znajdował się - wraz zte swym pojazdem - w dwóch miejscach jednocześnie (tzw. bilokacja) i poruszał się w przeciwnych kierunkach. Hipoteza alternatywna jest taka, że autor wpisu doświadczył napadu poważnych zaburzeń psychicznych lub znajdował się pod wpływem środków psychoaktywnych, być może jedno i drugie.

 

3) W dalszej części opowiadania pojawia się radiowóz, który "jechał", być może również z przeciwka. Wątek radiowozu natychmiast się urywa i więcej nie powraca.

 

4) Następnie dochodzi do gwałtownego hamowania na rondzie. Nie wiadomo jednak, w czyim wykonaniu (autora, taksówkarza czy radiowozu). Wskutek tego hamowania autor "musiał zjechać na lewy pas". Nie wiemy, na którym pasie znajdował się wcześniej, ale początek tekstu wydawał się wskazywać, że podmiot opowiadania przez cały czas znajdował się na lewym pasie. Być może w tym momencie doszło do ponownego scalenia postrzegania rzeczywistości przez autora, który odniósł wrażenie, że znów znajduje się w jednej, określonej lokalizacji.

 

5) Nie jest jasne, do kogo odnoszą się końcowe uwagi o potrzebie "ponownych badań psychologciznych" i o "nierównościach pod sufitem". Być może to próba autodiagnozy lub wołanie o pomoc, co raczej należałoby potraktować poważnie. 

 

Całość, mimo błędów gramatycznych i ortograficznych, przypomina rodzaj zniekształcenia rzeczywistości znany z filmów Davida Lyncha.

 

__________________

*) - to cytat z jakiejś pani redaktor, bliżej mi nieznanej, ale żywej i prawdziwej.

 

Ja bym do tego zwrócił uwagę otwarte zakończenie, istny cliffhanger, który buduje napięcie i zostawia czytelnika z podniesionym pulsem i kłębowiskiem myśli wszelakich. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.