Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Gość GORKY 8

temat o rowerach

Rekomendowane odpowiedzi

[quote name='kokop' date='10.6.2009 - 23:24' post='399397

Łańcuch przed gotowaniem treba dokladnie umyć, najpierw jakimś WD jak był ubabrany olejami czy czymś tam innym a potem podgotować chwilkę w wodzie z dodaną kostka do mycia garów w zmywarce. za***iście czyści to to i robi świtną powierzchnię której trzyma się potem parafina. Ruszyć ją z tego to trochę czasu trzeba. :)

 

oki spróbuje pogotować - gdzie kupić molibden?

Mógłbyś podać przepis krok po kroku?

 

...jak mam łańcuch ze spinką - to czy za każdym muszę spinkę zmieniać?

Tydzień temu zmieniłem łańcych na nowy wraz z wolnobiegiem :) warto zadbać więc :)

Pozdrawiam

Grzech

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

OK.

Krok po kroku

 

1) Wstajesz rano i pijesz kawę.

hahahaha przesadzam

1) Idziesz do sklepu z Tajlami do samochodów i prosisz o tubkę smaru molibdenowego do przegubów homokinetycznych. Kilka zeta to będzie ale do rowera styknie na bliżej nieokreślony czas.

 

2)Rozpinasz łańcuch. Jak zrobisz to w miarę gramotnie to spinka też styknie na bliżej nieokreślony czas.

3)Spryskujesz to WD albo lepiej specyfikiem do mycia silników. Śmierdzi jak WD ale ma lepszy skład do naszego celu. Kup w sklepie razem ze smarem.

4)wycierasz łańcuch

5)Punkt 3 i 4 powtarzasz ze 3 razy ew. inną odpowiednią liczbę

6)Zwijasz łańcuch i zalewasz wodą. Wrzucasz kostkę do mycia garów. Im mniej ekologiczna tym lepiej. Chodzi o fosforany których nie powinna miec w wersjach ekologicznych. Wtedy jest do d..... A fosforany są nam potrzebne żeby nadżarły troche nasz łańcuch.

7)Gotujesz zupe z łańcucha. Możesz w tym czasie zapalić albo walnąć browara. Nie pali się, a i tak tego nie rozgotujesz.

8)Jak zupa się gotuje to szykujesz parafinę. Tak ze 2-3 świeczki. Chyba że masz medyczną do leczenia stawów na gorąco to odłamujesz kawałek

9)Powtarzasz punkt nr. 3 i 4

10)Zwijasz łańcuch i wkładasz go do parafiny z dodatkiem smaru molibdenowego(ew. grafitowego)

11)Smażysz łańcuch w tej parafinie. Powinna miec temp. taką że zaczyna śmierdzieć ale jeszcze się nie pali

12)Znowu możesz wypić browara. I znowu się nie pali no nie?

13)Łańcuch wyciągasz ale nie łapą, bo gorące okrutnie i rozwijasz go horyzontalnie na jakiejś starej gazecie. Może być z przezydentem na pierwszej stronie.

14) Jak już wystygnie to zakładasz łańcuch. Jeżeli nie wypiłeś za dużo tych browarów to zapinka styknie na lata :)

15)Zapinka ma być okrągłą, zamknięta częścią w KIERUNKU PRACY łańcucha. Gdzieś w necie znalazłem że powinna być odwrotnie

16)Stanisław Lem miał rację mówiąc> Dopóki nie miałem internetu to nie wiedziałem że na świecie jest tylu idiotów(pije do tego co o zapince łańcucha napisał)

17) Wskakujesz na welocypeda i jedziesz do sklepu po browara. Dla mnie, bo ty juz przy robocie wypiłeś swoje

 

Miłego dłubania

Ps. Tą parafinę możesz sobie zostawić do następnego kucharzenia z łańcuchem

A jak chcesz zrobić całkiem mocne wrażenie na kimś to fajnie jest przed smażenim łańcucha przeleciec go szczota stalową na wiertarce. Wtedy będzie się ładnie błyszczał.


Ciesz się że nie szczekasz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Do czyszczenia polecam "środek do mycia sprzęgieł i hamulców". Dodam od siebie, że jak gotujesz łańcuch w parafinie to dobrze jest czasem zamieszać, by mikstura się wszędzie dostała. Ja na koniec polerowałem boki łańcucha filcem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hm, czyli sposób na łańcuch jest, ale co z kasetą? Czy ją też w jakikolwiek sposób zabezpieczyć, czy raczej się tym nie przejmować? Oj korci mnie, żeby wypróbować ten patent z parafiną, ale żona mnie za garnek by chyba zabiła :)


The Ringing of The Division Bell Had Begun

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciekawe specyfiki macie do mycia. Ja uzywalem i uzywam zwyklej nafty do mycia napedow rowerowych i motocyklowych. W motocyklu rozpinam zapinke, wrzucam lancuch do butelki (bardzo dobrze sprawdzaly sie 0,5 litra po coli), zalewam w 1/4-1/3 nafta, zostawiam na 30-40 min i nastepnie energicznie potrzasam butelka.

Po kilku chwilach nafte wylewam i zalwam nastepna porcje. Po 3 takich manewrach nafta i lancuch powinny byc czyste. (Wskazowka dla ekologow - zuzyta nafte mozna zlac do butelki i odstawic - po pewnym czasie nieczystosci i smar splywaja na dno butelki i nafte mozna ponownie wykorzystac - przynajmniej do 2 pierwszych plukan).

 

Po czyszczeniu odwieszam lancuch na sloncu na dluzsza chwile dajac nafcie odparowac. W tym czasie szczoteczka do zebow, nafta i szmata do pracy nad kaseta i przednimi tarczami.

 

Nastepnie zapinam umyty lancuch, na umyty naped i smaruje - uzywalem do tego smarow finish line, a takze np. castoramowego smaru do lancuchow pil lancuchowych. Podaje 1 krople na kazde ogniwko lancucha w miejscu tulejki stykajacej sie z zebatkami. Po takim smarowaniu obracam kilka razy (z przerwami) napedem, zostawiam na kilka chwil pozwalajac olejowi wniknac i bardzo dokladnie czyszcze caly lancuch z oleju.

 

Po takim zabiegu naped jest czysty (nie przylepia sie do niego kurz i piasek), zabieg powtarzam co okolo 1000 km i oczywiscie po kazdej jezdzie w deszczu. Przy uzywaniu 3 lancuchow na zmiane mozna tak zrobic duuuuuuzo km na napedzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
zabieg powtarzam co okolo 1000 km i oczywiscie po kazdej jezdzie w deszczu.

 

Przy uzywaniu 3 lancuchow na zmiane mozna tak zrobic duuuuuuzo km na napedzie.

 

Kolejny raz słyszę, że ktoś używa 3 łańcuchów, i zmienia je systematycznie - rozciąganie łańcucha wpływa niekorzystnie na zęby w kasecie i korbie ( o to chodzi? :) tak?

a dokładniej to co jaki czas/ilość km - zmienić na kolejny?

Pozdr

G

PS

Jeśli pytanie jest banalne - wybaczcie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Hm, czyli sposób na łańcuch jest, ale co z kasetą? Czy ją też w jakikolwiek sposób zabezpieczyć, czy raczej się tym nie przejmować? Oj korci mnie, żeby wypróbować ten patent z parafiną, ale żona mnie za garnek by chyba zabiła :wub:

Kaseta ma być czysta. Nic więcej. Szmatex z kilkoma kroplami oleju po uprzednim umyciu i finito.

A że żona by cie za garnek zabiła to ja rozumiem. Gdybyś w moim nowym Sabichi np. Zaczął ten łańcuch pichcić. To bym cie tym łańcuchem na gorąca udusił, polał parafiną i jeszcze z dna gara walną w ry... twarz.

Stary, jakaś pucha po zarciu dla psa albo kota czy co tam innego. Wymyślisz coś :)

Albo po męsku powiedz. > Mam lenia

Hahahahahaah

A jeszcze pomarudze.

Zapytałem o jakieś rowerowe ciuchy do szybkiej jazdy a potem wetknąłem kij w mrowisko tym lańcuchem i nikt nic nie pisze o ciuchach.

Poza tym mam na weekend plan rowerowy. Jak jade do roboty to mam po drodze działający wzorcowo fotoradar. Wyskalowany na 40 MPH.

Pomyślałem że walne se nim fote. Jest troche z górki to może dam rade rozbujać co?

To będzie jakie 65 km/h . Nie chce mi się liczyć dokładnie


Ciesz się że nie szczekasz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kolejny raz słyszę, że ktoś używa 3 łańcuchów, i zmienia je systematycznie - rozciąganie łańcucha wpływa niekorzystnie na zęby w kasecie i korbie ( o to chodzi? :wub: tak?

a dokładniej to co jaki czas/ilość km - zmienić na kolejny?

 

Lancuch i zebatki dopasowuja sie wzajemnie do siebie. Im lancuch dluzszy tym bardziej "gladkie" robia sie zeby glownie w kasecie. Po pewnym czasie do wymiany nadaje sie kaseta i lancuch - a czesto tez przednie zebatki. Uzywajac 3 lancuchow proces "tepienia" zebatek w kasecie jest znacznie wolniejszy, moze nie 3x, jednak naped wytrzymuje zdecydowanie dluzej niz na 1 lancuchu.

 

Ja przy kazdym czyszczeniu napedu sprawdzam, ktory lancuch jest najkrotszy i ten zakladam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja z kolei wymienię łańcuch dopiero razem z kasetą, gdy "zakatuję" obecny zestaw :wub:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wygodne ciuszki robi Specialized. Tanie ciuszki sprzedaje Decathlon (macie tam tą francę?). Ciuszki na miarę i według Twojego projektu robi kilka polskich firm, moi koledzy zamawiali w firmie Mai Włoszczowskiej i jej mamy.

 

Fajne sa ciuchy Colnago (część z nich szyta w Polsce), ale nie wiem czy Ci do osprzętu pasują :wub:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wygodne ciuszki robi Specialized. Tanie ciuszki sprzedaje Decathlon (macie tam tą francę?). Ciuszki na miarę i według Twojego projektu robi kilka polskich firm, moi koledzy zamawiali w firmie Mai Włoszczowskiej i jej mamy.

 

Fajne sa ciuchy Colnago (część z nich szyta w Polsce), ale nie wiem czy Ci do osprzętu pasują :wub:

 

Dzięki. Takiego cóś Decathlon nie widziałem na oczy. Całkiem cienizna znaczy. Byłem w większej sąsiedniej wiosce Taunton. Wszystko oblazłem i lipa.

Kupiłem tylko fajną kurtko-bluzę na metce której pisze Slazenger. Z jakiś tam włókien z innej planety chyba sądząc po obrazkach co to niby tam ona umie i co robi. Ale spodobała mi się, cena już mniej.

Jutro i tak śmigam do Bristolu to chyba coś się znajdzie.

A czy możesz sprecyzować słowa

>Fajne sa ciuchy Colnago (część z nich szyta w Polsce), ale nie wiem czy Ci do osprzętu pasują<

Bo ja mam soś jakieś takie słabe kapowanie dzisiaj. Bier łopatę i heya. Może zatrybię. O ten osprzęt mi idzie

:)


Ciesz się że nie szczekasz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Decathlon nie są złe, a są tanie - takie sklepy sportowe typu stodoła, znaczy hipermarket.

 

Co do Colnago - też pewnie jakieś ciuchy szyją - pochrzaniłem. Winko do czuba chyba poszło. Miałem na myśli Campagnolo, bardzo fajne ciuchy ale jak masz osprzęt Shimano to nie uchodzi :wub:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Acha. Załapałem. No to bede pytac sie o ciuchy Shimano. Albo przeproszę się z Campagnolo w ostateczności :wub:

A swoją drogą jakiego to zajoba na rower można dostać. Tak jak na zegarki. Hahahahaha

Czy G-shock pasi do Shimano albo Campagnolo? Czy jakiś inny trza mieć?


Ciesz się że nie szczekasz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Swoją drogą ciuchy Shimano są całkiem udane, tylko mi rozmiarówki w szerz brakuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam w pasie tera 72. Chyba się załapię? co. Mała ma w pasie nie wiem ile ale w talii ma 42 to chyba też będzie


Ciesz się że nie szczekasz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przy mierzeniu weź poprawkę, że ciuchy rowerowe kiepsko leżą jak sie stoi. Trzeba wsiąść na wiełosypeda.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja mam w pasie tera 72. Chyba się załapię? co. Mała ma w pasie nie wiem ile ale w talii ma 42 to chyba też będzie

 

To Wasz Pupil wabi się pewnie :wub: Anoreksio :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie. Jeden wabi się Buster, drugi Foksik. Kot większy Eduardo(zachowuje się jak Simons Cat) a kicia czarna taka sportowa i sprytna cholernie to Num. Dzięki niej ptaszki nie zdziobują nam truskawek. Bo ona od czasu do czasu jakiegoś ukatrupi i reszta dziobaków trzyma się z daleka.


Ciesz się że nie szczekasz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A więc z ciuchami to jest tak w kraju tutejszym. Na wieszakach w sklepie wiszą te rozmiary które na nikogo juz nie pasują. Ew. cena jest taka że mogą za nie zapłacić ci co nie pasują. Wczoraj, znaleźliśmy mały sklepik z częściami do rowerów. W którym były kije i spodnie do golfa. Ale znalazło się też parę ciuchów na rower. Rowery też były fajne :rolleyes: Najtańszy kosztował 2800 funtów.

Wracając do ciuchów. Znalazło się coś co było w sam raz dla mnie. Altura, czy jakoś tak. No i cena nie była mocno kosmiczna więc kupiłem. Gorzej z małą, ona się nie załapała. Kaplica. Jednak do akcji wkroczyła żona pryncypała tegoż sklepu ze słowami:

Trzeba to jakoś załatwić co by zakręceni też byli zadowoleni. Po czym zaczęła opomiarowywać małą z zapewnieniem że jest to jej potrzebne co by ci frajerzy którzy dowożą jej towar wiedzieli co mają przywieźć.

Pomierzyła, zapisała se to wszystko w kajecie i powiedziała że w środę już będzie. I przepraszała jeszcze że nie ma od ręki. No bo nie spodziewała się że ciuchy rowerowe na Barbie też powinna miec :P

 

A to pojazd Dziary :P

Wprawdzie to nie rower ale też fajny. Dziara normalnie nazywa się Dziara, tak tak. Po polsku wymawiane dziara :P Wszystkim się spodobało.

Ja go tak nazwałem. To nasz dawny sąsiad który zajmuje się zawodowo dziarami. Zrobi wszystko i wszędzie B) Ja nie sprawdzałem jeszcze, hahahahah

Dziara i jego bicycle:

 

post-2370-0-15078700-1331225010.jpg

 

A to dwa pupilki o których już wspomniałem. Buster i Edurado.

Pewnej nocy w jej środku. Nagle jakieś hałasy, ktoś napier..... na dole w drzwi. Ja se śpie ale Buster już się obudził. Tylko że on to odważny w mordzie tylko.

Nie poszedł na dół sprawdzić sam co się dzieje. Wziął mnie ze sobą. No i zobaczyliśmy taki widok:

Eduardo ryja drze. Dobrze że cagłami nie naparzał

 

post-2370-0-65767000-1331225011.jpg

Chyba ta jego kicia coś nie teges była. Miał zły następny cały dzień


Ciesz się że nie szczekasz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

niechcący kliknęło mi się dwa razy


Ciesz się że nie szczekasz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość zimny-wiatr

Słuchajcie, założyłem dziś do swojego singla kierownice baranka i mam problem z klamkami bo chciałby sięgac klamek hamulca nie tylko trzymając kierownik na dole, ale też na górze i nie wiem na jakiej wysokości je założyć.

No i chyba ogólnie kierownice mam za nisko. Jest jakaś zależność na jakiej wysokości trzeba ustawić kierownice względem siodła??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zależności w ustawieniu kierownicy. Nie wiem czy dzisiaj są aktualne ale kiedyś pan Jaskulski (dobrze napisalem i starsi chyba będa wiedzieli kto to jest a ja mam przyjemnośc znac tego pana) Idzie tak. Najpierw ustalić trzeba odległośc siodła od osi kierownicy.

powinna być na łokieć. Tzn zgiętą rękę wkładasz pomiedzy nosek siodła a oś kierownicy. Może byc odrobinkę mniej. Oś może leżec w połowie palca serdecznego.

Następnie ustalamy czy należysz do długołapnych czy nie. Jak to zrobic? Uwaga

Przytykasz kciuki do siebie przy wyciągniętych dłoniach przed nosem. Dłonie płasko w płaszczyźnie poziomej. Wyprostowane ręce. Następnie opuszczasz tak ułożone łapy w dół.

Stoisz wyprostowany ma się rozumieć. Na baczność.

Jeżeli nie dotkniesz kciukami jąder. To jesteś krótko łapny. Jeżeli dotkiesz to normalnie-łapny a jeżeli niżej to długołapny.

Jeżeli jesteś krótkołapny to siodło i oś pozioma rury klierownicy mogą byc na tej samej wysokości. Jeżeli nie to o tyle niżej o ile wypadło ci z pomiarów.

Mogą być minimalne różnice. Sprawdź jak jest ci wygodnie :rolleyes:

A jeszcze wysokość siodła. Wygodnie jest gdy sidło weźmiesz pod pachę i palcem serdecznym dostaniesz do osi suportu. Tak jest wygodnie i najmniej męczy większość ludzi. Częściej jednak ustawia się siodło trochę niżej bo są kłopoty z podparciem się siedząc zadem na siodle. No chyba że jest się wyjątkowo długołapnym.

Powodzenia Veturvindi

:P

Ps. Ustawienie klamek to jeden z nierozwiązanych problemów zeszłego wieku. Masz szansę coś odkryć.


Ciesz się że nie szczekasz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co taka cisza w rowerowym świecie?

Tylko ja będę pisac?

;)

Odgrażałem się że w weekend zrobie sobie fotę fotoradarem 40 milowym przy drodze. W weekend się nie udalo. Ale dzisiaj już tak. Jeszcze parę dni i zacznę rozglądac się za kamerą wyskalowaną na 50 MPH.

Mój dzisiejszy wynik :P w sprincie. Ledwie zywym teraz ale co mi tam.

 

post-2370-0-80861400-1331225738.jpg

mam nadzieje że mnie gliny nie będą szukać ani że zostanę zdradzony. Hahahahahaah

A przy okazji zamieszczę ogłoszenie

Ogłoszenie o treści

 

>> Roweromaniacy !!! Za parę dni jadę na urlop. Ma się rozumieć że rowery jadą też. Szukam kogoś kto przygarnie kokopa na jakąś wycieczkę rowerową na terenie RP :D

Najlepiej gdzieś by fajnie było na Roztoczu np. Bo w tamte strony jadę. Ale jeżeli ktoś ma jakieś inne atrakcyjne miejsce to jego lokalizacja specjalnie mi nie zrobi problemów żeby dotaszczyć się na start.


Ciesz się że nie szczekasz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Słyszałem w radiu listę motoryzacyjnych nonsensów na 3 miejscu był rowerzysta który przekroczył 50 km/h w centrum wawy na ograniczeniu do 50 i oczywiście mandat.

Suszarka go wykryła ?


Poszukuje przycisk do Poljot chrono 3133

Wodołaz

Divers:

Alba, Seiko 7002-7000, amfibia blue lux & black.

22 - G-Shock

Seiko bellmatic

Poljot Chrono 3133

Orion Seal

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rower ma mieć dzwonek, hamulec, światła i koniec. Rower nie musi mieć prędkościomierza. Nasze prędkościomierze nie są homologowane (w samochodzie są razem z pojazdem). Rowerzysta nie może dostać mandatu za prędkość, gdyż nie jest zobowiazany do posiadania czegokolwiek co by mu prędkość jazdy wskazywało.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.