Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Janek Sarnowski

Jak to jest z tymi wolnami/wostokami precision?

Rekomendowane odpowiedzi

Czytalem o tym troche,i spotkalem sie z zupelnie przeciwnymi opiniami.Niektore zrodla mowia,ze sa to chronometry,niektore,ze nie.Gdzies trafilem nawet na wzmianke,ze byly wysylane do COSC (w co za bardzo nie chce mi sie wierzyc) do testowania.A Almazy?Czy to naprawde te same mechanizmy,ktore nie przeszly kontroli jakosci (tutaj pojawia sie z kolei problem,ze almaz ma 18 kamieni,a wolna/wp maja 22).Wytlumaczy mi to ktos madrzejszy? (-;


Doxa jest " za tania" na ten projekt. Może w przyszłym roku?
- czyli najlepsze kryteria wyboru zegarka forumowego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak naprawdę to do końca chyba nie wiadomo. Wysyłane nigdy nie były, ale przechodziły testy podobne do tych przeprowadzanych w Szwajcarii. Co do Ałmazów, to albo mechanizmy testowane były przed finalnym wykończeniem i te, które przeszły test były wykańczane jako Wołna, albo częsci niespełniające norm (balans/wychwyt) trafiały do Ałmazów, albo po prostu była to tańsza, nietestowana wersja bez dodatkowych kamieni nakrywkowych i mikroregulacji. Podobno niektóre czesci z Wołny nie pasują do Ałmaza i vice versa, ale nie wiem tego na 100% Faktem jest, że z początku były to bardzo dokładne mechanizmy, ale zbiegiem lat, jak zywkle w Sojuzie, jakosć spadła.


Miłego dnia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do Ałmazów, to albo mechanizmy testowane były przed finalnym wykończeniem i te, które przeszły test były wykańczane jako Wołna, albo częsci niespełniające norm (balans/wychwyt) trafiały do Ałmazów, albo po prostu była to tańsza, nietestowana wersja bez dodatkowych kamieni nakrywkowych i mikroregulacji. Podobno niektóre czesci z Wołny nie pasują do Ałmaza i vice versa, ale nie wiem tego na 100%

Z tą wymiennością części to nie jest tak, jakby się mogło wydawać B) Z własnego doświadczenia wiem, że elementy przekładni chodu obu mechanizmów nie są takie same - Wołna posiadała krótsze osie kół przekładni (tych kół, które łożyskowane były z użyciem kamieni nakrywkowych). Nie sprawdzałem natomiast jak jest w przypadku osi koła wychwytowego (w Wołnach/WP posiada ona "nakrywkę", w Ałmazach jej nie posiada).Powyższe względy sprawiają, iż bardziej skłaniałbym się ku wersji, że Ałmaz to tańsza wersja werku nie przeznaczonego do testowania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakiś czas temu był podobny temat i przedstawiano w nim różne wersje wydarzeń na temat produkcji Wołny, Wostoka i Ałmaza. Wtedy napisałem takie coś (teraz troszeczkę uaktualniłem):

 

Wokół Wołny i innych radzieckich oraz polskich zegarków krąży wiele legend. Dla przykładu na innym zegarkowym forum jakiś czas temu, ktoś pisał, że były polskie zegarki Zenit, ale szwajcarski Zenit kwestionował nazwę polskiego zegarka i produkcja tego modelu została zaprzestana, a w zegarkach leżących w magazynach zamieniano tarcze. Wydaje się to trochę dziwne, bo chyba nikt jak dotąd nie widział polskiego Zenita. Kiedyś przez przypadek wpadłem na ludzi, którzy kolekcjonują polskie zegarki i mają o nich naprawdę dużą wiedzę, oraz przy okazji na człowieka, który ma w domu spore zapasy nowych nieużywanych części do polskich zegarków. Pytałem ich o Zenita i prawdziwość tej historii; stwierdzili, że było coś takiego, ale dotyczyło to polskiego Zodiaka i szwajcarskiego Zodiaca.

Na tym przykładzie chciałem pokazać jak mogą wyglądać różne sprawdzone informacje - coś się przekręci i już wychodzi zegarkowa legenda.

Podobnie może być w przypadku Wołny. Biorąc sprawę na chłopski rozum i nie patrząc na krążące informacje, a sugerując się pewnym dostępnym źródłem (katalog http://german242.com/books/ussr_catalogue_1960.pdf ) oraz zegarkami, które miałem w rękach uważam że było tak - Ałmaz ma 18 kamieni, nie ma mikroregulacji ani nakrywek na kołach pośrednim, sekundowym, ani wychwytowym. Wołna ma 22 kamienie, ma mikroregulację oraz nakrywki na kołach pośrednim sekundowym i wychwytowym. Według mnie Wołna nie miała robionych testów dokładności, lub były mniej restrykcyjne niż w przypadku Wostoka precision, gdyż katalog podaje, że średni dobowy chód Wołny mieści się w granicy + 30 sekund. Wostok występuje w dwóch wersjach i małym i centralnym sekundnikiem (ma mikroregulację i nakrywki na kole pośrednim oraz minutowym) Wersja z małym sekundnikiem ma 21 kamieni nie ma incabloka (w późniejszym okresie zaprzestaną jej produkcji, zostanie wersja z centralnym sekundnikiem). Z opisu w katalogu wynika, że Wostok był dokładniejszy od Wołny i najprawdopodobniej przechodził testy dokładności, gdyż jest napisane, że średni dobowy chód w każdym z czterech położeń mieści się w granicy od + 5 do - 10 sekund.

W pewnym momencie cała fabryka przyjmuje nazwę Wostok i kończy się produkcja Wołny - zostaje sam Wostok

Opis i zdjęcia Wołny oraz Wostoka zaczynają się w katalogu od strony 150

Informacje, podające, że werki, które nie przeszły pozytywnie testu dokładności trafiały potem do Ałmazów i Wostoków, a te które zdały test były montowane w Wołnach są według mnie nieprawdziwe. Żeby przetestować dokładność mechanizmu, najpierw trzeba go zmontować. Tak więc mamy cały zmontowany werk z nakrywkami i mikroregulacją, który nie przeszedł testu. Werk taki nie mógł być zamontowany w Ałmazie, gdyż Ałmaz nie miał ani mikroregulacji, ani nakrywek. Ałmaz miał mechanizm podobny do Wołny, ale różnił się wieloma szczegółami. Informacja jakoby werki, które nie zdały testu były montowane w Wostokach, też jest nieprawdziwa, gdyż katalog podaje, że Wostok miał większa dokładność niż Wołna. Tak więc według mnie wygląda to tak: Ałmaz - biały mechanizm 18 kamieni brak mikroregulacji brak nakrywek; Wołna - biały mechanizm 22 kamienie mikroregulacja nakrywki; Wostok (w początkowej fazie produkcji) - mechanizm 21 kamieni, nakrywki, mała sekunda, brak incabloka, później dobrze znany żółty mechanizm nakrywki 22 kamienie incablok centralny sekundnik. - czyli Wostok precision.

Legend na temat produkcji radzieckich zegarków krąży wiele, historię o polskich zegarkach na początku postu podałem po to, żeby zobrazować w jaki sposób tworzą się takie zegarkowe legendy. Oczywiście przedstawione tu wywody na temat Wołny, Wostoka i Ałmaza to tylko moja wizja historii produkcji tych zegarków, ale myślę że najbardziej zbliżona do tego, jak było w rzeczywistości.


CДEЛAHO B CCCP - najlepsze zegarki na świecie !!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zastanawia mnie co w takim razie robiono z Wostokami, które nie przeszły testów dokładności.

No bo jak słusznie zauważyłeś, raczej mało prawdopodobne , by je rozmontowywano i części wykorzystywano w innych werkach. A nie sądze by je złomowano - bo wtedy cały plan produkcji byłby niewykonany.

Może jak w przypadku dzisiejszych produkcji - istniej podział na rynki bardziej wymagające i mniej??

Np. te dokładniejsze szły na "eksport" do republik, a te co nie przeszły testu szły na rodzimy rynek - lub inne wersje takiego podziału.


Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.

Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie.

Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiedyś w którymś z wątków pojawiła się także informacja o rzekomej wojskowej Wołnie (23j) wyposażonej w stop-sekundę. Czy w ogóle istniał taki zegarek czy też ktoś pomylił nazwy i chodziło o jakiś inny radziecki czasomierz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przypuszczam, że komuś poknociło się troszkę - nigdy nie widiałem ani nie słyszałem o werku wg specyfikacji 2834 a tak by się musiał nazywać werk wołny ze stop sekundą.

 

Myślę, że to historia, która wyewolowała z fragmentów wiedzy o 2234, który u nas jest rzadki (a grunt był podatny bo stop sekunda to jak najbardziej logiczna droga rozwoju werku precyzyjnego).

Już tłumaczę. Spadkobiercą Wołny/Ałmaza/Wostoka precyzyjnego czyli werków rodziny 2809 był mechanizm 2209 18j czerpiący wiele z większego poprzednika. Werk ten ewoluował najpierw do 2214 (datownik) a następnie do 2234 czyli data + stop sekunda. W tej konfiguracji występował jednak jedynie w Komandirskich "zakaz mo" z lat '70. A że werków 2209 było kilka (w tym zarówno poljotowski jak i z rakiety z 23 kamkami) to mogło się komus pomelać 2209 wostoka 18j z którymś z wymienionych.

Nie zdziwiłbym sie jednak gdyby istniały jakies wersje eksperymantalne, bo ten mechanizm (2809) aż sie prosił o "stopa" do precyzyjnego ustawiania i synchronizacji z zegarami wzorcowymi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli istniała (co jak pisałem byłoby rozsadna droga rozwoju tego mechanizmu) to byłaby to wielka gratka - nie spotkałem się jednak z nią ani o niej nie słyszałem. W temacie jest coś na zasadzie "o ile pamietam kolega opowiadał, że kiedys widział...." czyli nic ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.