Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

cezi

Mój stary "A.Moser" - kilka pytań do znawców

Rekomendowane odpowiedzi

Witam serdecznie,

 

Od kilku tygodni intensywnie przeglądam to forum, postanowiłem w końcu napisać kilka słów o swoim zegarku z prośbą o pomoc i poradę:

 

Na wstępie zaznaczę, że nie jest to zegarek po dziadku, ojcu, wuju ani innym krewnym. Kupiłem go zupełnie przypadkiem za kilka złotych na targu staroci w Bytomiu w 2000 roku...z litości:) Był w pudełku po paście BHP razem ze śrubkami, nakrętkami i innymi bzdetami. Po oczyszczeniu, wstawieniu koronki, której brakowało oraz wymianie szkiełka, zegarek chodził do 2004 roku. Po czym w trakcie czyszczenia u zegarmistrza, zostało coś zerwane nie pamiętam co. Zegarmistrz zaoferował się, że wstawi w zamian inny nowszy mechanizm, gdyż stwierdził, że naprawa starego jest bezcelowa. Zgodziłem się, chociaż teraz wiem, że to był błąd. po wymianie mechanizmu na współczesny (tzn. z lat 70-tych), żegarek się zemścił. Praktycznie chodził jak chciał, a korekcje nic nie dały. W chwili obecnej jest niesprawny. Zegarek wygląda tak:

A.Moser

I jeszcze raz:

Moser front

Barwa tego drugiego zdjęcia jest bliższa oryginału.

Najgorsze jest to, że niestety, ale nie mogę znaleźć oryginalnego mechanizmu (tego uszkodzonego). Gdzieś musiałem go posiać, a jak widzę na forum, tutaj nie ma rzeczy nienaprawialnych. Tył zegarka aktualnie wygląda tak:

Moser tył

O ile pamiętam, to zegarmistrz wstawiał pierścien, gdyż stary mechanizm miał większą srednicę niż nowy

Z pewnoscią bedę chciał oddać kopertę do odnowienia. W oryginale była to pasówka, ale poprosiłem zegarmistrza aby wstawiono teleskopy. W rzeczywistości koperta wygląda lepiej niz na zdjęciach, ale ma poważny ubytek od niestarannego otwierania:

Moser z boku:

Z tego też powodu (najprawdopodobniej), zegarek w momencie nawet niewielkiego deszczu ma zaparowane szkiełko

Dodatkowo tył jest wytarty i bardzo brudzi rękę na taki ciemnosiwy kolor- trudne do zmycia:

Moser tył

Na deklu jest informacja, że był naprawiany (albo serwisowany) w 1947 roku

I teraz pozwolę soie zadać kilka pytań:

 

1. Czy ktoś wie, jaki mógł być w tym zegarku oryginalny mechanizm - jeszcze będę szukał tego uszkodzonego, który gdzieś mi zaginął ale marne szanse po przeprowadzkach. Zegarek ma zewnętrzną srednicę 37mm (bez koronki). Tutaj chciałem nadmienic, iz regularnie sprawdzam aukcje ebay i allegro, ale takiego zegarka nigdy nie spotkałem. Podpowiedzią może byc tez to, że mechanizm nie miał wskazówki sekundowej. A może ktoś miałby taki mechanizm na zbyciu?

2. Gdzie i w jaki sposób najlepiej odrestaurować kopertę. Zależy mi najbardziej na uzupełnieniu ubytków, tak aby zegarek nie zaparowywał się przy odrobinie wilgoci, oraz przede wszystkim na tym aby nie brudził ręki.

3. Jestem z okolic Opola, czytałem uwaznie opinie na forum o zegarmistrzach w tym miescie i jedynym godnym polecenia zegarmistrzem jest człowiek posiadajacy zakład w supermarkecie Savia na osiedlu ZWM. Wiem, że zakład istnieje, ale nie wiem czy ta osoba go jeszcze prowadzi. Nick na forum to "sobieradek" ostatni post z 2009 roku - stąd moje wątpliwości. Jeżeli czyta to forum, może da znać

Zegarek jest dla mnie ważny, bo miałęm go na ręce podczas wielu ważnych momentów w życiu. Jestem więc dość zdeterminowany, aby go odnowić (z wyjątkiem tarczy, która ma zostać tak jak jest). Nie bez znaczenia jest tez stanowisko mojej żony, która od czasu do czasu mi przypomina. "Mógłbyś naprawić ten swój zegarek" Istotne jest to "naprawić" a nie kupić nowy:))Niestety do zegarmistrza,którego znałem już go nie oddam. Mimo, że nie mam do niego pretensji - chciał dobrze ale popełnił błąd, to nie ma dostatecznej wiedzy w zakresie napraw starych zegarków, a poza tym po mojej przeprowadzce mieszka za daleko.

 

Przepraszam za przydługi post, będę wdzięczny za wszelkie konstruktywne uwagi i podpowiedzi.

 

Cezi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość kaido2
Z tego też powodu (najprawdopodobniej), zegarek w momencie nawet niewielkiego deszczu ma zaparowane szkiełko

Dodatkowo tył jest wytarty i bardzo brudzi rękę na taki ciemnosiwy kolor- trudne do zmycia:

 

Podejrzewał bym tu raczej źle spasowane plasticzane szkiełko.To co brudzi to niestety utleniający się mosiądz z którego wykonany jest chromowany dekiel.

 

Czy ktoś wie, jaki mógł być w tym zegarku oryginalny mechanizm ...

 

Tak,Felsa294.Pierwotnie był to pospolity zegarek jakiejś marki z drugiej połowy lat 30-tych i moim zdaniem nie był to A.Moser gdyż te były mniejsze(33 mm).

ale takiego zegarka nigdy nie spotkałem. Podpowiedzią może byc tez to, że mechanizm nie miał wskazówki sekundowej.
I drugiego takiego samego nie spotkasz.To jest składak gdzie tarcza w tym zegarku nie jest oryginalna.Jest to serwisówka z przełomu lat 40/50.Najprawdopodobniej oryginalna tarcza uległa uszkodzeniu i ktos wstawił obecną ucinajac oske sekundowa.Oryginalnie zegarki z tym mechanizmem miały subsekundę.

Takiego A.Mosera mam i jak chcesz mogę go Tobie pokazać.

2. Gdzie i w jaki sposób najlepiej odrestaurować kopertę. Zależy mi najbardziej na uzupełnieniu ubytków, tak aby zegarek nie zaparowywał się przy odrobinie wilgoci, oraz przede wszystkim na tym aby nie brudził ręki.

 

W Opolu takiego punktu nie znajdziesz,możesz wysłać odpowiednio przygotowana kopertę i dekiel do jakiegoś punktu w kraju.Punkty takiee można znaleźć w wątkach na forum czy w internecie.

 

3. Jestem z okolic Opola, czytałem uwaznie opinie na forum o zegarmistrzach w tym miescie i jedynym godnym polecenia zegarmistrzem jest człowiek posiadajacy zakład w supermarkecie Savia na osiedlu ZWM.

 

Coprawda zegarki naprawiam sobie sam,lecz jeżeli miałbym oddać zegarek w tym mieście do naprawy to zaniósł bym go do Henryka Zimocha na Ozimskiej koło galerii Piast.

 

Po czym w trakcie czyszczenia u zegarmistrza, zostało coś zerwane nie pamiętam co. Zegarmistrz zaoferował się, że wstawi w zamian inny nowszy mechanizm, gdyż stwierdził, że naprawa starego jest bezcelowa. Zgodziłem się, chociaż teraz wiem, że to był błąd. po wymianie mechanizmu na współczesny (tzn. z lat 70-tych), żegarek się zemścił. Praktycznie chodził jak chciał, a korekcje nic nie dały.Niestety do zegarmistrza,którego znałem już go nie oddam. Mimo, że nie mam do niego pretensji - chciał dobrze ale popełnił błąd, to nie ma dostatecznej wiedzy w zakresie napraw starych zegarków, a poza tym po mojej przeprowadzce mieszka za daleko.

naprawdę,ręce opadają.

Można wiedzieć kto wpasował tak fachowo tego Wostoka 2209 do tej koperty?Z opisu wynika że wstawiony został zasyfiony lub uszkodzony grat.Czyżby zerwał ów fachman włos?No tak z takimi zdolnościami nie dziwie śie ze powiedżiał iż naprawa tego mechanizmu jest bezcelowa.Tak naprawdę mechanizm który oryginalnie był w tym zegarku to prosty w naprawie, wytrzymały ,dobrze trzymajacy czas wół roboczy .Nic tylko pogratulować fachowośći temu specjalisty.Tak na marginesie to nigdy nie zgodziłbym się na wymiane werku na inny.No cóż, takie postępowanie można spotkać jeszcze w wielu punktach pseudo zegarmistrzowskich w całym kraju.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mechanizm wystarczy tylko dobrze naprawić i będzie dokładnie chodził, nawet sekundnik można dać. Pierścienie dystansowe jak potrzeba to dorabiam maszynowo, są wtedy dość ładne. Jak ktoś musi ręcznie to tak wychodzi. Koperta po galwanicznej obróbce nie będzie już brudzić. Przydatne byłoby również odnowienie tarczy. Chociaż w tym wypadku warto rozważyć zrobienie nowej tarczy, a zabytkową zachować do czasu jak się mechanizm odnajdzie. Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Takiego A.Mosera mam i jak chcesz mogę go Tobie pokazać.

 

 

Bardzo chętnie go zobaczę. Sprawdziłem sobie jak wygląda ten mechanizm Felsa 294, ale o ile sobie przypominam mój był nieco inny -znalazłem coś takiego w necie. Przepraszam za nienajlepszą jakość:

mechanizm Moser z netu

 

W Opolu takiego punktu nie znajdziesz,możesz wysłać odpowiednio przygotowana kopertę i dekiel do jakiegoś punktu w kraju.Punkty takiee można znaleźć w wątkach na forum czy w internecie.

 

Tak wiem, skorzystam najprawdopodobniej z oferty firmy z Poznania

 

 

Coprawda zegarki naprawiam sobie sam,lecz jeżeli miałbym oddać zegarek w tym mieście do naprawy to zaniósł bym go do Henryka Zimocha na Ozimskiej koło galerii Piast.

 

Sprawdzę dziękuję za kontakt

 

 

Można wiedzieć kto wpasował tak fachowo tego Wostoka 2209 do tej koperty?

 

Staram się nie krytykować publicznie. Powiedzmy, że był to "miszcz" z okolic Zawiercia

 

Dziękuję za wszystkie konstruktywnw podpowiedzi. W tej chwili najważniejsze dla mnie jest odnalezienie oryginalnego mechanizmu. Na pewno go nie wyrzuciłem. Czekam na fotkę Twojego Mosera

 

Cezi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość kaido2
Bardzo chętnie go zobaczę. Sprawdziłem sobie jak wygląda ten mechanizm Felsa 294, ale o ile sobie przypominam mój był nieco inny -znalazłem coś takiego w necie. Przepraszam za nienajlepszą jakość:

mechanizm Moser z netu

 

Mechanizm z linku to AS1123 produkowany od początku lat 40-tych natomiast po wielkości koperty(37mm) najprawdopodobniej był to powojenny zegarek jakiegoś tam producenta napewno nie A.Mosera.Jestem z Opola, a więc tego Mosera mogę pokazać na żywo oraz pomóc w naprawie mechanizmu(mam do takich podzespoły).Nawet i taki mechanizm dało by się załatwić, bo jak powyższa Felsa jest to łatwy w naprawie, wytrzymały i dokładny wół roboczy z lat 40-tych.Dodam że dekiel oryginalnie w tym zegarku był stalowy.Mosieżne chromowane dekle robiono w tego typu zegarkach do konca lat 30-tych.

Pierścienie dystansowe jak potrzeba to dorabiam maszynowo, są wtedy dość ładne.

Również takowe dorabiam na tokarce.Obecnie toczę taki stalowy, bo koperta też jest stalowa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

.Jestem z Opola, a więc tego Mosera mogę pokazać na żywo oraz pomóc w naprawie mechanizmu(mam do takich podzespoły).Nawet i taki mechanizm dało by się załatwić, bo jak powyższa Felsa jest to łatwy w naprawie, wytrzymały i dokładny wół roboczy z lat 40-tych.

 

A ja mieszkam w Wawelnie, ale pracuję w Opolu. Bardzo chętnie się z Panem spotkam i pokażę swojego sfuszerowanego Mosera. Będę z synem w niedzielę na meczu Kolejarza. Szukałem dzisiaj mechanizmu ale nie moge go znaleźć. Musi być w moim rodzinnym domu na Ślasku.

 

Pzdr.

 

Cezi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość kaido2

W niedziele zapewne będę na lokalnej giełdzie nie daleko stadionu żużlowego , a więc możemy się umówić nawet i na tą giełde przed meczem bo znajomy chyba ma tam taki mechanizm.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W niedziele zapewne będę na lokalnej giełdzie nie daleko stadionu żużlowego , a więc możemy się umówić nawet i na tą giełde przed meczem bo znajomy chyba ma tam taki mechanizm.

 

Nie wiem czy z pójscie na giełdę z trzylatkiem, którego rozsadza energia jest najlepszym pomysłem. Poza tym i tak chcę jeszcze raz dokładnie przeszukać dom rodziców jak ich odwiedzę. Jak nie znajde to wtedy kupię. Ale i tak chętnie sie spotkam aby porozmawiać.

 

Czarek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość kaido2

Na giełde mozemy sie umówić w odpowiednim czasie,będe miał na uwadze ten mechanizm i jak się na takowy natknę to nabędę,natomiast na niedziele możemy się umówić w dogodnym miejscu i o dogodnej porze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na giełde mozemy sie umówić w odpowiednim czasie,będe miał na uwadze ten mechanizm i jak się na takowy natknę to nabędę,natomiast na niedziele możemy się umówić w dogodnym miejscu i o dogodnej porze.

A w jakiej dzielnicy Opola Pan mieszka?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość kaido2

Śródmieście.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Śródmieście.

 

To sugeruję niedziela godz. ok. 15.00 w Warce na zewnątrz (początek ul. Osmańczyka od Rynku). Piwa się nie napiję, bo będę samochodem, ale chętnie postawię i popatrzę na Mosera. Przyniosę też swojego. Niech Pan coś weźmie do otwarcia dekla.

 

Cezi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość kaido2

Ok.To jesteśmy umówieni.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To sugeruję niedziela godz. ok. 15.00 w Warce na zewnątrz (początek ul. Osmańczyka od Rynku). Piwa się nie napiję, bo będę samochodem, ale chętnie postawię i popatrzę na Mosera. Przyniosę też swojego. Niech Pan coś weźmie do otwarcia dekla.

 

Cezi

 

Uważaj. Marcin chodzi na takie akcje zwykle z dwuręcznym młotem i przecinakiem :rolleyes:;). Ale jak zgubisz kluczyki, to problem też masz z głowy....


Pozdrawiam

Piotr

 

Tolerancja musi być nietolerancyjna wobec nietolerancji. Němec z Královce

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość kaido2
:rolleyes: Przy przewadze alkocholu w ciele nad innymi płynami zegarki otwieram okiem, a następne butelki przecinakiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam wszystkich forumowiczów!

Posiadam zegarek kieszonkowy Moser&Cie z lat ( wg mojej oceny )1950-1955. Jest to górniczy zegarek jubileuszowy po moim dziadku. Do niedawna był na chodzie, teraz ciężej się go nakręca i zatrzymuje się co jakiś czas. Z tego co wiem to chyba nie był jeszcze w żadnej naprawie czy na serwisie.Poradźcie gdzie go oddać, żeby go ktoś nie zepsuł.Zależy mi na nim. Jestem z okolic Rybnika.Będę wdzięczny za wszelkie sugestie. Pozdrawiam!

 

MOD:

 

Wpis kwalifikuje się do usunięcia. Proszę przeczytać regulamin forum w którym jasno jest napisane iż w takiej kwesti należy napisac nowy temat w odpowiednim dziale. O fachowcach np ze Śląska też jest trochę informacji w odpowiednim dziale. Najpierw czytamy, a potem pytamy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.