Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Gość rend

Mamo a dlacego...

Rekomendowane odpowiedzi

I to Polska własnie. Musimy nadrabiać cywilizacyjnie. chociażby, żeby psy nie srały gdzie popadnie. A ten 1 % co sprząta po psach to wg przechodniów jakieś śruby, a nie normalni obywatele :? Anormalność jest normą i ma przyzwolenie społeczne.

Bla, bla, bla... Będą śmietniki, będę sprzątał. Wyobrażasz sobie paradowanie z siatką pełną gówna? A może mocz do słoika będę zbierał?

...

 

Czy to moja wina, że pies nie chce i nie potrafi załatwiać swoich potrzeb na działce wokół domu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ostatnio przez "pieska" "ubogacającego" krajobraz i jego właściciela poprawiłem mój rekord na 100m + skok w zwyż. Wnioski

1 jeszcze nigdy się tak nie cieszyłem z zamkniętej bramy szkoły

2 pitbule są szybkie

3 jak ja wysoko skaczę, jeszcze prezydentem kiedyś zostanę

4 czy ja się czasem nie mogę ugryźć w język?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Problem z tą siatką jest, ale z drugiej strony wyobrażasz sobie by cały kraj był usiany gęstą siatką śmietników. Moim zdaniem najlepszym rozwiązaniem są właśnie takie "psie wychodki", a poza nimi jednak sprzątanie.

Jak mawiał mój pradziadek (a co?)

Ma się pszczoły, ma się miód

ma się dzieci, ma się smród

trzeba by dzieci na psa zmienić i już.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja się cieszę, że jest spora szansa na myknięcie za rok do Anglii. I nie jest mi z tego powodu smutno.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Bla, bla, bla... Będą śmietniki, będę sprzątał. Wyobrażasz sobie paradowanie z siatką pełną gówna? A może mocz do słoika będę zbierał?

...

 

Czy to moja wina, że pies nie chce i nie potrafi załatwiać swoich potrzeb na działce wokół domu?

 

ani Twoja wina ani zasługa

 

Nie ma śmietnika, to zapakuj i spuść do własnego kibla. Ponieś konsekwencje tego że masz psa, nie każ ich ponosić innym.


Michał

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, posrane pomysly. Ale idee realizowane. Hmmm to dopiero. Tak jak ruskie co chcieli te swoje sybieryjskie rzeki pozawracac. Taka kreskowka jest Simpsonowie, czy jakos tak. To sie nadaje wszystko na nastepne odcinki. A tak czasem jak sobie cos poczytam, co wyrabiaja. To normalnie jak w domu wariatow. Normalni naturalnie urodzeni kretyni.

A tak na dobra sprawe. To my teraz, a ja w szczegolnosci. Wbrew regulaminowi forum. Tam stoi jak wol: nie narzekaj, zrob cos! Chyba moim nastepnym dlubaniem bedzie bomba jakas. Czy ktos z kolegow jest chemikiem? bo ja juz nie pamietam tych wszystkich trojnitrotoluenow i innych takich.


Ciesz się że nie szczekasz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czyli same przeszkody, nie musze sprzątać bo mam 100 argumentów za tym, aby tego nie robić. Powiem tyle, szlag mnie trafia jak zbieram za swoim pudlem jego ciastka, a ludziska patrzą na mnie jak na popieprzeńca. Mam ochotę rozmazać tego rogala na ich rozbawionych/zdziwionych gębach. I nie sądze, że u mnie jest nadmiar koszy w porównaniu z innymi częściami kraju. Nie wspomnę o tak prozaicznej rzeczy jak siadanie na trawniku. Nawet jak się nie trafi na minę to śmierdzi jak z murzyńskiej chaty. Ale przed swoim domem to trawniczek, kosiareczka, ani papierka. A publiczne, znaczy "niczyje" może być obsrane w każdym cm kw.


Radek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak sie zrobi na chinskim zegarku, to zmylimy SB chyba, co?


Ciesz się że nie szczekasz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

RadG, jesze masz fajny zegarek. I juz jestes na celowniku do obskubania. A co, frajer i tyle. Tak se mysla


Ciesz się że nie szczekasz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

RadG, neuro - macie moje stuprocentowe poparcie i błogosławieństwo

 

Odnośnie tego jak posrany jest ten kraj:

Moja matka ma chorą wątrobę. Do niedawna można było kupić bardzo skuteczny, zagraniczny lek. Ale w tym roku ministerstwo nie wpisało go na listę leków. Więc nie można go kupić! Tak się dba o obywateli!

 

Dość powiedzieć, że u Niemców lek ten jest dostępny bez recepty... Każde państwo ma rząd taki, na jaki zasługuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ani Twoja wina ani zasługa

 

Nie ma śmietnika, to zapakuj i spuść do własnego kibla. Ponieś konsekwencje tego że masz psa, nie każ ich ponosić innym.

Jeśli pójdę z nim do parku na drugim końcu miasta?

 

Wybacz, rodzice płacą podatek podatek od posiadanych psów - art. 4 pkt. 1f ustawy z dnia 13 listopada 2003 r. o dochodach jednostek samorządu terytorialnego (ost. zmiana 1 I 2006). Bo nie są emerytami...

 

Dochód gminy, jak każdy inny. Zamiast rozliczać zwykłych ludzi, podziękuj swoim samorządowcom. Ale w sumie to ludzie głosują...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W Belgii nie znając żadnego lokalnego narzecza zostałem wysłany: idź nas zamelduj, załóż nam konto w banku (dostałem upoważnienie po angielsku i po ichniemu) - pomyślałem "nie da rady". Zero problemów. W Polsce też chcieliśmy założyć wspólne konto, pracownica banku spytała czy jesteśmy małżeństwem i słysząc, że nie zrobiła nam wykład o życiu w grzechu. Czy już nawet komercyjna instytucja musi się wpieprzać w moje życie religijne i seksualne?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tsuki, ale popatrz na to z drugiej strony, państwo też my, wielu nam podobnych. Czy naprawdę na to zasługujemy? 8)

 

Podatek od psa, będący dochodem gminy, zmienia się w konkretne cele do zrealizowania. Bynajmniej nie na kosze dla leniwych właścicieli psów. Forsa z podatku za psa idzie na utryzmanie schroniska dla bezdomnych zwierząt. Co ma piernik?


Radek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mabok, czy znasz w miare dobrze lacine? Bo mam romans :D


Ciesz się że nie szczekasz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A publiczne, znaczy "niczyje" może być obsrane w każdym cm kw.

Podziękuj swojej radzie gminy. Bo chyba nie chcesz wiedzieć, co robią z 'psimi' pieniędzmi z Twojej kieszeni?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wybacz, rodzice płacą podatek podatek od posiadanych psów

Podatek ze swojej definicji jest świadczeniem nieodpłatnym, tak uczą na ekonomii, to jedna z 3 jego cech charakterysycznych. Oznacza ona, że nie możesz wprost żądac jakichkolwiek usług w zamian za podatek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Podatek od psa, będący dochodem gminy, zmienia się w konkretne cele do zrealizowania. Bynajmniej nie na kosze dla leniwych właścicieli psów. Forsa z podatku za psa idzie na utryzmanie schroniska dla bezdomnych zwierząt. Co ma piernik?

Bardzo ciekawe. W moim miasteczku nie ma schroniska... No popatrz. Każda gmina ma swoją radę. Fajnie, że znasz ich wydatki. U mnie nie ma lekko...

 

kokop: Teraz tylko odrobinę, w październiku zaczynam na poważnie. :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mabok, pomysle dobrze i zapodam(od syna zalapalem) na PW to tylko klka slow


Ciesz się że nie szczekasz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

mabok, nie rozumiem tego co mówisz. Jeśli masz psa to masz obowiązek sprzątania gówna. To, czy akurat pod ręką jest kosz czy nie nie ma znacznie. To od Ciebie zależy nie "radnych"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wybacz, rodzice płacą podatek podatek od posiadanych psów

 

Płacę podatek drogowy, który nie wiem na co idzie. Ale z tego powodu nie spuszczam zużytego oleju gdzie popadnie, nie wywalam akumulatorów do lasu, ani nie stawiam klocka na środku drogi.

 

Nie interesują mnie stosunki pomiędzy włascicielami psów a państwem czy gminą. Interesuje mnie to że śmierdzi i nie można się normalnie poruszać bez niebezpieczeństwa wdepnięcia w gówno.


Michał

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wybacz, rodzice płacą podatek podatek od posiadanych psów

Podatek ze swojej definicji jest świadczeniem bezpłatnym, tak uczą na ekonomii, to jedna z 3 jego cech charakterysycznych. Oznacza ona, że nie możesz wprost żądac jakichkolwiek usług w zamian za podatek.

Racja. Ale czy nie powinno to dotyczyć podatków w skali państwa, nie zaś tych gminnych?

 

Albo inaczej. Niech zmienią tą nazwę. Albo powiedzą mi, za co się płaci? Czy posiadanie psa jest traktowane w kategoriach dobrobytu? I dlaczego nie płacą emeryci i właściciele dużych gospodarstw, czyli ci przeważnie niekwapiący się do sprzątania?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

płaci się za to, że się jest.

 

edit:

Albo za to, że nie idziesz do pierdla.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak się składa, że doskonale wiem na co idzie podatek od psa. Inna rzecz, że u mnie w mieście płaci go 50 % właścicieli psów. A po co płacić? Płacą pewnie frajerzy. Generalnie pokutuje mit z PRL. Władza to byli narzuceni "oni" czyli kto rąbał władzę, nie płacił podatków, kręcił "interesy" był zaradny. Ten kto uczciwie pracował jak mój ojciec - nie dorobił się, znaczy frajer i niedołęga, a może nawet apologeta systemu. Trzeba było wynosić z zakładu pracy towar i opylać na lewo. Teraz trwa to dalej. Mimo, że państwo jest umową społeczną obywateli, władze są z powszechnego wyboru, dalej kombinowanie jest cnotą, a nie przekrętem. Uczciwy to debil, który nie potrafi buta sam zawiązać. Ja wiem, że funkcjonowanie naszego państwa jest jeszcze dalekie od doskonałosci, pojawiają się sytuacje, w których zbiera człowieka złykła złość, ale to nie tłumaczy oszustwa "pro bono suo" - ja ich zerżnę bo "oni" to mnie rżną od rana do wieczora i zyć uczciwie nie dają. Powszechność takiego myslenia nie zbliża nas do dobrego państwa.


Radek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No przecie pisalem ze PRL trwa :D

Ktora to rocznica bedzie?


Ciesz się że nie szczekasz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.