Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Gość rend

Mamo a dlacego...

Rekomendowane odpowiedzi

Gość rend

A mi sie przypomniala nowinka ze rzad litewskie cos tam wystosowal do polskiego ZEBY ZROBILI COS Z DROGAMI w strone litwy bo przez to ludzie gina i nikt do nich nie chce przyjezdzac. Zatem na litwie lepiej z drogami. Bylem cos mnie nie olsnilo poza kobietami i jedzenie czasami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No na Litwie to drogi takie waziutkie okropnie czasem. A ten taki pierog wielki. Nie pamietam jak to sie nazywalo. Mniam. Ale w dalszym ciagu uwazam ze najlepiej gotuje sie w Polsce. No sa pojedyncze przypadki. Ale Polskie jest najlepsze. Polki tez. Mimo wszystko :lol:

Ja kiedys samochodem do Jekaterinburga jechalem. Potem kawalek dalej. Syberie chcialem zobaczyc :lol: To dopiero byla jazda. Wracalem pociagiem :):D


Ciesz się że nie szczekasz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Taaa, Litwini drogi mają. Może troche lepsze, ale to nie Brodway :lol: A na drogach dojazdowych do Litwy, w Polsce to nie ma większych su***synów niż kierowcy litewscy. Szczególnie tirowcy i te korowody lawet z używanymi autami z zachodu :roll:


Radek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość rend

Kokop ten pirog to jest wlasnie bajka nie wiem jak sie pisze ale mowi sie tielebienii. Moi rodzice pojechali tylko po to zeby go znowu w oryginale zjesc. We warszawie bodaj tylko w jednym miejscu go podaja. Ale pyzy na bazarze rozyckiego nadal super. No i klimat prawda.

 

Z maslem i ze smietana podawany.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość rend

Sorry mozliwe ze tak.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Oj chyba pielmieni. Tak czy inaczej pychotka.

 

Pielmieni to rosyjskie lub ukraińskie małe pierożki nadziewane mięsem. Takie ruskie ravioli. Najbardziej wyglądem zbliżone do naszych pierogów, tylko o wiele mniejsze.

Nazwa tego dużego pieroga mniemam jakaś litewska.

 

Rend klimaty owszem, ale Bazar Różyckiego to już raczej agonia niestety:

 

siepin2006032td5.th.jpg

siepin2006028vd7.th.jpg

siepin2006030cb6.th.jpg

siepin2006029co9.th.jpg


Dawaj czasy!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość rend

Inna epoka.

 

Ale nie ma juz babci z pyzam, flakami albo schabowym z kapustka w sloiku zawinietym recznikiem. Zabil ja kfc.

 

Tak jak babcia nalewajaca kwas na ukrainie. Z taborecikiem i jedna szklanka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Uważajcie co piszecie!

Jerzy to kulinarny spec :twisted:


Time is meaningless, and yet it is all that exists.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.