gniewko 115 #1 Napisano 10 Czerwca 2012 Zakładam taki temat, który będzie pomocny dla tych którzy chcą kupić sobie zegarek vintage. Jeśli znacie jakieś sprawdzone portale, sprzedawców etc. u których można kupić coś fajnego nie krępujcie się pisać w tym temacie. Wszelkie porady jak postępować by kupić oryginalny model a nie podróbę także mile widziane.No to zaczynam:Portale:www.ebay.plwww.allegro.pl Ostatnio kupiłem na ebay.pl piękną Omege Dynamic - sprzedawca (niemiec) był zegarmistrzem sprzedanych ok. 800 zegarków - same pozytywne opinie, bardzo dobre zdjęcia zegarka i mechanizmu więc się nie zawahałem i kupiłem - nie żałuje. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Wasyl 733 #2 Napisano 10 Czerwca 2012 Jeśli portale to dobrze byłoby podać jaki sprzedawca - ewentualnie na co uważać (pomijam okazjonalnych sprzedawców, tam się może trafić i diament i szkiełko.Ja kupiłem jeden z moich zegarków na Ebayu w Niemczech, sprzedający kingschild.de Zegarek w niezłym stanie wizualnym, ale środek zrobiony pobieżnie, rzekłbym, na handel. Nie żałuję bo i tak robię przegląd wszystkiemu co kupię, ale trzeba czytać między wierszami. Zwrot "movement checked" oznaczało, że sprawdzony, że jest Ma sporo zegarków, błyskawicznie wysyła, jest z nim niezły kontakt, ale bardzo uważnie trzeba czytać oferty.Pozdrawiam, 0 WasylMam różne zegarki Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
gniewko 115 #3 Napisano 11 Czerwca 2012 Ja na ebay moge polecic sprzedawce uri-1 super kontakt, błyskawiczna wysyłka i co ważne towar w 100% zgodny z opisem 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Młody92 0 #4 Napisano 11 Czerwca 2012 Allegro, sprzedawca: ters987Zegarki niby rzetelnie opisane, bardzo szczegółowo i na pewno zgodnie ze stanem faktycznym ale koniecznie trzeba zwrócić uwagę na to o czym sam sprzedawca pisze w stronie "o mnie", głównie:"Jeśli na aukcji napisane jest: [...]Jeśli nic nie piszemy to znaczy że zegarek nie był sprawdzony i najprawdopodobniej nie chodzi"Pamiętam że sam przy kupnie pierwszego zegarka się na to nadziałem, kupiłem impulsywnie i dopiero czytając kolejny raz opis aukcji już po jej wygraniu, oświeciło mnie że przecież nigdzie nie jest napisane czy działa czy nie i dopiero na stronie "o mnie" sprzedawcy znalazłem tą klauzurkę ale już było za późno, nic sie nie kłóciłem ze sprzedawcą, wysłałem mu pieniądze. Ale na szczęście mój zegarmistrz dał radę 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
chronofil 133 #5 Napisano 11 Czerwca 2012 Rynek zegarków vintage jest specyficzny, ze względu na sam przedmiot starego zegarka. Każdy egzemplarz inny, więc opinie o sprzedawcach nie zawsze mogą być obiektywne.Wiadomo, że są sprzedawcy solidni, którzy "lipy nie puszczają" i są "łowcy jeleni".Osobiście oprócz portali aukcyjnych i powszechnie znanych witryn polecam zakupy u zegarmistrzów. Często miewają na zbyciu różne ciekawe staruszki. Plus transakcji jest taki, że zegarki na ogół z jakąś formą gwarancji, a przy zakupie zawsze coś można wytargować - pasek lepszy, koronkę ładniejszą, szkiełko niższe itp 0 Czas, to coś, co mówi, jak długo musimy czekać... Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
lamwoj 491 #6 Napisano 13 Czerwca 2012 MOge polecić tego gościa z king kongu : chak_sam Kupiłem u niego omegę chronostopa. Przyszedł w 10 dni wyczyszczony i przesmarowany. Poza tym gość ma ponad 1000 komentarzy i w tym same pozytywy. Widać , że dba o swój wizerunek. Super kontakt. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
gniewko 115 #7 Napisano 14 Czerwca 2012 A ja mam pytanie odnosnie sprzedawcow z wloch. Bardzo duzo ciekawych zegarkow vintage jest wlasnie w ich posiadaniu. Czy macie Panowie doswiadczenie w kupowaniu zegarka u wlocha? Bo z tego co sie naczytalem opinii w sieci to sa czasami dosc skrajne Inni sprzedawcy nie chca nawet wysylac zegarkow do wloch.Bo kupujac zegar za np. 5000zl wole byc w miare mozliwosci pewny transakcji... 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
chronofil 133 #8 Napisano 14 Czerwca 2012 Nigdy nie kupowałem z Włoch, ale wydaje mi się, że nie można generalizować. Pewnie u Włochów działa to tak samo, jak we wszystkich innych nacjach - są sprzedawcy uczciwi i rzetelni i są też naciągacze i oszuści. Trzeba po prostu zerknąć na dorobek gościa i ocenić ryzyko indywidualnie. A 100% pewności to nigdy nie ma 0 Czas, to coś, co mówi, jak długo musimy czekać... Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
armian 10 #9 Napisano 17 Czerwca 2012 Niechęć do wysyłania do Włoch wcale nie musi wiązać się z kombinacjami sprzedających - bardziej o niesolidnych kupujących chodzić może .Ogólnie patrząc - chcąc kupić ładnego vintage na ebay ,należy bardzo uważać na Indyjskie tarcze, składaki werkowe itp. bo z tego co widzę po forach i aukcjach - wielu kolegów nadziewa się na takie "magiczne" okazje. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
strajker 9 #10 Napisano 20 Czerwca 2012 Problemy z wysyłaniem do i z Włoch wynikają nie tyle z niechęci do samych sprzedających/kupujących z tego kraju co fatalnie działającej poczty. Podobno masa przesyłek ginie "po drodze". Sprzedawca przecież nic nie ryzykuje jak ma zapłacone paypalem czy na konto i wszystko mu jedno wysyła do Stanów czy Zimbabwe - kwestia później bujania się z reklamacjami i paypalem z reguły stającym po stronie kupującego.. Kolega Primabaleron się właśnie tak naciął i opisuje to tutajMi się zdarzyło kupić kiedyś na ebay longinesa z Włoch i przyszedł ale czekałem chyba ze trzy tygodnie..Do portali dodałbym aukro.cz czyli odpowiednik allegro naszego południowego sąsiada. Logujemy się tak jak do konta w allegro i jeśli sprzedający umożliwia wysyłkę za granice kupujemy standardowo jak u nas. Kwestia płatności pozostaje problemem bo Payu nie obsługuje płatności dla czeskich użytkowników ale są przecież inne możliwości - przelew międzynarodowy, Western Union itp. albo kasa w liście poleconym. Zdarzało mi się parę razy kupować i nawet bariera językowa nie była specjalnie odczuwalna 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach