Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

zukus91

Nowa Amfibia a jakość

Rekomendowane odpowiedzi

Czołem! Noszę się z zamiarem sprowadzeniu ze wschodu amfibii. Niska cena, piękny klasyczny wygląd są bardo zachęcające do zakupu, jednak nachodzi minie jedna wątpliwość dotycząca jakości. I tu mam pytania do użytkowników: czy zegarek jest solidny tak jak wcześniej produkowane modele? Czy bezel jest faktycznie malowany i może się zetrzeć farba (tak mi się gdzieś obiło o uszy).

 

Model, który mnie interesuje to: LInk

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej,

kupiłem jak tylko się ukazały te nowobezelowe Amfy.

2012-08-20%252017.41.40.jpg

Od razu zaniosłem do "swojego mistrza". Wykończenie mechanizmu słabe (płyty, wahnik) ale jest w pełni sprawny ;), otrzymałem nasmarowany egzemplarz. Co do wykończenia zewnętrznego nie mam się do czego przyczepić. Bezel jest malowany, tzn farba jest zapuszczana we wgłębienia. Podstawowa wada bezela to to, że jest chromowany. Z drugiej strony jest tani. Zegarek działa mi bez zarzutu już kilka miesięcy, noszę go bardzo często. Zakupu nie żałuję.


Marcin

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli punktem odniesienia są dla Ciebie stare amfibie, to zegarek jest ok, może co najwyżej wymagać oliwienia po zakupie (lub jakiegoś drobiazgu w stylu zsynchronizowania wskazówek). No i tak ogólnie ten automat ma skłonność do awarii większą niż stara nakręcana wersja, która była odporna na wszystko.

 

Moja kupiona koło 2 lat temu, zaniesiona do zegarmistrza zaraz po zakupie, działa bez najmniejszego zarzutu mimo, że jest traktowana jako G-Shock :D

 

Zegarek jak na zegarek radziecki jest super zrobiony, poza bezelem jest cały ze stali, więc jak na standard zsrr to zegarek premium :P, ale w porównaniu z czymś współczesnym (z jakimś nurkiem seiko lub orienta), to bardziej niż ten chromowany bezel, który bardzo się nie niszczy bo chroni go wystające szkło, odczujesz to, że owe szkło jest z plexi, więc się rysuje na potęgę (choć to też nie problem bo jest bardzo grube i można je polerować bardzo wiele razy).

 

Moim zdaniem mimo awaryjności jest zegarek o doskonałym stosunku ceny do jakości. Z jednej strony jeśli idzie o bezawaryjność nie da się go nawet porównać z najprostszym Seiko 7S26 (które jest po prostu przez 10 lat absolutnie bezobsługowe), to z drugiej strony stylu żadnego taniego Seiko nie da się porównać z Amfą ;) Ładny model sobie upatrzyłeś ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za odpowiedzi. Jak szybko ściera się farba z bezelka?

U mnie dotychczas w ogóle, a przez 2 lata wody, soli i innych detergentów mu nie szczędzę :P

 

A w komandirku z początku lat 90-tych zeszła po dwudziestu paru latach i to tylko ta czerwona, a co najlepsze w ciągu trzech dni bez powodu przy takiej samej eksploatacji jak wcześniej, ale poszedł w ruch skradziony lakier do paznokci i ze 2 lata działa, bez najmniejszego ubytku :P

 

Więc powinno to żyć długo i szczęśliwie, a w razie czego uzupełnia się go na tyle łatwo, że nie ma się czym przejmować (ja robiłem to na żywca dookoła szkła, choć już wcześniej zdejmowałem ten bezel ale wtedy nie przyszło mi to jakoś do głowy i nawet jakimś cudem nie uszkodziłem acetonem szkiełka, a acetonu na patyczku higiecznym wcale nie żałowałem :D).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pozwolę wtrącić kilka słów.Mam dwie stare i 3 nowe Amfy(miałem 4 ale jedną-z taką tarczą jak ta Twoja,tylko inną kopertą brat wyłudził :D )Wszystkie trzymają się świetnie.Kupione u zegarmistrza,więc mam gwarancję na miejscu.Te nowe trzymają szczelność,dokładność w normie(jedna +10sek/doba ,dwie +25sek /doba)Wykonanie jak dla mnie bardzo dobre,bransoleta w miarę solidna,mi włosków nie wyrywa ;). Potwierdzam to co napisał mój poprzednik - szkiełko się rysuje,ale pasta tempo,10 min i rys nie ma...Ogólnie w tej klasie cenowej to chyba najlepszy wybór.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy ta nowa Amfa jest godna polecenia???

Mój odnośnik

Ogólnie jest godna polecenia, chociaż zdarzają się przypadki, że przychodzą nienasmarowane, ale z drobnymi usterkami, ale dla rusofila to moim zdaniem najlepszy zegarek do noszenia na codzień.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niedawno zamówiłem nową amfibię- JESTEM WRĘCZ ZDUMIONY PUNKTUALNOŚCIĄ CHODU! ;O Za 2,5 godz. miną 24 godziny od ostatniego pomiaru- Brak jakiejkolwiek odchyłki czasowej! 

 

Kilka miesięcy wcześniej także zamówiłem nową amfibią- Spieszy się chyba 40sek./doba

 

Noszę jeszcze noworuskiego komandira(dosyć intensywnie :) ) 2,5 roku- Wszystko w największym porządku :)

Gdy przyjechał z fabryki, spieszył się 1min./24h Zegarmistrz na poczekaniu nastawił go na -15sek./24h 

 

Ogólnie rzecz biorąc zależy wszystko od szczęścia. Osobiście złego słowa nie powiem na współczesne wyroby Wostoka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ponieważ temat jest o jakości, pozwolę sobie wtrąić moje dwa grosze (trzy to już za drogo). Niedawno kupiłem sobie drugą  amfibię (również używkę), tym razem pomarańczową ministry. Na pierwszą złego słowa nie powiem, natomiast o drugiej mogę już pracę doktorską napisać. Zastanowiło mnie to, że czasem jest problem z naciągiem automatycznym, niby noszę cały dzień a nie zawsze dochodzi do rana. Pierwsza myśl- suchy automat, smarujemy. Odkręcam dekiel i co się okazuje? Jakiś pijany kowal żle zgrzał całe ramię wachnika z ciężarkiem i wachnik w szczytowym punkcie trze o plastikowy kołnierz i uszczelkę. 

post-64960-0-91022800-1381828405_thumb.jpg

Dla porównania prawidłowa fotka.

post-64960-0-22009700-1381828425.jpg

Jedyna rada wziąć flexa do ręki i poprawić tą precyzyjną robotę.

Co poza tym? Odpadła luma z godz 10 i luzem sobie latała. No ale zegarek nie był nowy, więc co się czepiam.

Acha, jeszcze jedno, po złożeniu zobaczyłem jakby mały rubin na jednej z zapadek automatu. Odruchowo sprawdziłem swoją górną jedynkę, ale nie, mój rubin jest po pierwsze większy, po drugie żaden syntetyk a poza tym siedział na swoim miejscu. Więc co? Mała biedna roleczka poszła sobie na długi spacer. Nie sądzę, żeby chciała wrócić.

post-64960-0-36737100-1381830043.jpg

I tak oto jestem szczęśliwym posiadaczem pięknej amfibii na 30 kamieniach w automacie bez automatu i z lumą bez lumy. 

Co następne?...

 

Niestety w dalszym ciągu pozostaje moim ulubionym codziennym zegarkiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.