Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Gość Posek

LONGINES - kpiny z gwarancji.

Rekomendowane odpowiedzi

Jak. Nikt nie ma obowiązku trzymać karty gwarancyjnej. Jesli dołączyłeś dowód zakupu, to SG nie powinno się tak zachować. Czy im się podoba czy nie ich polskie prawo też obowiązuje.


 

epos_logo.jpg.8c112fd1fff37da5649af0cec7869bc5.jpg  Jak go nie lubić!

.................................................................
"Mieć rację to niewiele, nawet stary zepsuty zegar dwa razy na dobę ma rację. - Jean Cocteau
.................................................................
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nikt nie ma obowiązku trzymać karty gwarancyjnej.

 

Witam,

pewnie, ale wtedy nie ma prawa wymagać naprawy w ramach gwarancji. Chyba czemuś ta karta służy.

Pzdr.

 

edycja: dodałem brakujące "ma"


 
 
 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobra wola lub jej brak. Jeżeli dowód zakupu był np. z przed roku to zamiast wyceny serwis powinien zadzwonić z prośbą o dosłanie karty lub zasugerować naprawę w ramach "ustawy" a nie od razu licząc na frajera przyp......ić 850 PLN za czynność wartą max 200 PLN.

Ponadto niedostarczenie gwarancji nie oznacza , że ona nie funkcjonuje.


 

epos_logo.jpg.8c112fd1fff37da5649af0cec7869bc5.jpg  Jak go nie lubić!

.................................................................
"Mieć rację to niewiele, nawet stary zepsuty zegar dwa razy na dobę ma rację. - Jean Cocteau
.................................................................
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

(...) serwis powinien zadzwonić z prośbą o dosłanie karty

 

lub zasugerować naprawę w ramach "ustawy" a nie od razu licząc na frajera przyp......ić 850 PLN za czynność wartą max 200 PLN.

 

Ponadto niedostarczenie gwarancji nie oznacza , że ona nie funkcjonuje.

 

To raczej klient zainteresowany przekazaniem zegarka do serwisu, powinien dowiedzieć się jak to właściwie załatwić.

 

W ramach "ustawy" to reklamacja powinna być kierowana do sprzedawcy, a nie bezpośrednio do serwisu. 

 

Jak nie została dostarczona, to nie funkcjonuje, jak widać :).


 
 
 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Jash

Jeśli kolega skorzystał z "ustawy" to powinien oddać do sprzedawcy. Wysłał/oddał zegarek do gwaranta więc to logiczne, że karta gwarancyjna musi być dostarczona.

Nie jest ani obowiązkiem, ani interesem serwisu dopominanie się o nią u klienta. Dostarczenie jej to jego obowiązek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To co piszecie to prawda, ale jest tez pojecie dobrej woli.


 

epos_logo.jpg.8c112fd1fff37da5649af0cec7869bc5.jpg  Jak go nie lubić!

.................................................................
"Mieć rację to niewiele, nawet stary zepsuty zegar dwa razy na dobę ma rację. - Jean Cocteau
.................................................................
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Jash

Oczywiście Pawle, że jest, ale jak widać nie w każdym słowniku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Posek

Kolego TIK TAK, niektórzy ewidentnie próbują być bardziej "papiescy od papieża" po tym, co czytam wyżej......


Wszelkiej maści dokumentacja, jaka była potrzebna do załatwienia sprawy została dostarczona zgodnie z wytycznymi Pani z GS i przekazana wysłanemu przez nich kurierowi.


Pani prosiła o dostarczenie zegarka w jakimś opakowaniu typu "po lekarstwach czy coś" wraz z dowodem zakupu, oraz informacją "co sie Panu dzieje w zegarku"


Na tym etapie to, o co mnie proszono zostało dostarczone i tyle, więc proszę szanownych kolegów powyżej o troszkę więcej "wyrozumiałości" w tym, co piszecie.


Resztę opisałem .......  <_<


Aha, a ze zwykłej regulacji zegarka, bo takiej formy używaliśmy ustalając szczegóły,  zrobiła się raptem Naprawa gwarancyjna, użyte zostały słowa "Reklamacja", itp.......


A co do korzystania z innych form reklamacji. A i owszem, nie raz korzystałem (w gwoli wyjaśnienia). Niejednokrotnie dowód zakupu towaru(czyt. paragon, faktura) w zupełności wystarczyły na "wszczęcie procedury gwarancyjnej"....


Dzisiaj "mecz ostatniej szansy"   :P


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tragedia, jak można Klientowi, który nabył towar luksusowy powiedzieć, żeby zapakował zegarek w pudełko "po lekarstwach czy coś". Zwrot  "co sie Panu dzieje w zegarku" jest lekceważący, w tej kolejności sugerujący, że z Nabywcą jest coś nie tak, a nie z zegarkiem. Co za ludzie tam pracują? Zegarek powinien być wyregulowany bezpłatnie w ramach dwuletniej rękojmi, gwarancja to rzecz dodatkowa od producenta. Dowodem zakupu na równych prawach z paragonem i uprawniającym do skorzystania z rękojmi jest też wydruk dowodu płatności z konta bankowego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

(...) Zegarek powinien być wyregulowany bezpłatnie w ramach dwuletniej rękojmi, gwarancja to rzecz dodatkowa od producenta.

 

Witam,

za wikipedia: " W przypadku sprzedaży rzeczy ruchomej z udziałem konsumentów nie stosuje się rękojmi, lecz niezgodność towaru z umową "

Wybór sposobu reklamacji na "niezgodność" lub z gwarancji należy do konsumenta.

Pzdr.


 
 
 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Jash

Tragedia, jak można Klientowi, który nabył towar luksusowy powiedzieć, żeby zapakował zegarek w pudełko "po lekarstwach czy coś". Zwrot  "co sie Panu dzieje w zegarku" jest lekceważący, w tej kolejności sugerujący, że z Nabywcą jest coś nie tak, a nie z zegarkiem. Co za ludzie tam pracują? Zegarek powinien być wyregulowany bezpłatnie w ramach dwuletniej rękojmi, gwarancja to rzecz dodatkowa od producenta. Dowodem zakupu na równych prawach z paragonem i uprawniającym do skorzystania z rękojmi jest też wydruk dowodu płatności z konta bankowego.

Serwis SGP jest serwisem producenta więc jak ma odpowiadać przed konsumentem z tytułu niezgodności? Takie roszczenie może konsument wystosować do sprzedawcy. Serwis jest gwarantem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak czy inaczej jest to czepianie sie klienta. Co do samego serwisu oddałem raz zegarek do naprawy. Poziom usług poniżej oczekiwań, a najbardziej mnie bolało w jaki sposób obchodzą sie z zegarkiem. Mój został dosłownie wrzucony do plastikowego pudełka jak ziemniak, serce mnie bolało. Po naprawie otrzymałem sprzęt porysowany i wmawiano mi ze taki otrzymali, teraz jeśli oddam do naprawy robię zdiecia przed. Ogólnie Nie Polecam Serwisu SG

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Akurat w kwestii regulacji zegarka w SGP mam swieze doswiadczenia. Jakis miesiac temu moj Tissot zaczal robic do +3 minut na dobe. Po konsultacji z SGP pani mi uprzejmie powiedziala ze nalezy spakowac zegarek w nieoryginalne opakowanie ze wzgledu na to ze oryginalnych nie maja gdzie przechowywac, dolaczyc karte gwarancyjna lub dowod zakupu i krotkie pismo z opisem problemu. Kurier na koszt SGP zostal wyslany do mnie do domu i zabral przesylke. Po kilku dniach zegarek do mnie wrocil po testach i z adnotacja ze dokonano rozmagnesowania, regulacji i sprawdzenia szczelnosci razem z wydrukami z urzadzen testujacych.

I tyle. Dziala lepiej niz dzialal i jestem zaskoczony ze poszlo to tak sprawnie.

Moze kontakt telefoniczny nie jest ich dobra strona ( przy pierwszym dowiedzialem sie ze trzeba sobie baterie wymienic - w automacie??? :-D ) ale po dluzszej rozmowie udalo mi soe ustalic to co chcialem.

 

Naprawa wykonana w ramach gwarancji.

 

Pozdrawiam.

 

Wysłane z mojego GT-I9100 przy użyciu Tapatalk now Free

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tragedia, jak można Klientowi, który nabył towar luksusowy powiedzieć, żeby zapakował zegarek w pudełko "po lekarstwach czy coś". Zwrot  "co sie Panu dzieje w zegarku" jest lekceważący, w tej kolejności sugerujący, że z Nabywcą jest coś nie tak, a nie z zegarkiem. Co za ludzie tam pracują?

 

Sam bym tego lepiej nie ujął. Niestety często wygląda tak właśnie obsługa klienta w PL. Przy doborze kadry do sklepów, serwisów, punktów handlowych itp. bardziej chyba zwraca się uwagę na "reprezentatywny" wygląd Pań, niż ich poziom intelektualny...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Posek

dolaczyc karte gwarancyjna lub dowod zakupu ......

 

Czyli jeśli jest dobra wola, to można..... ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja wlasnie odebralem swoja certine big prince z naprawy gwarancyjnej,zegarek wyslalem z paragonem i karta gwarancyjna,po 4 tygodniach dostalem go glsem ,zapakowanego w pudelko ,torebke foliowa i folie babelkowa,z informacja naprawy i wydrukami z testow cisnieniowych wiec jestem zadowolony z obslugi SG widocznie trzeba miec szczescie w nieszczesciu...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a to prawda, że jak Longinesa oddaje się do naprawy gwarancyjnej to polerowanie koperty wykonywane jest gratis?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja slyszalem ze dodaja jeszcze sloik miodu grykowego z wlasnej pasieki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Posek

Za odświeżenie koperty, bransolety,czyli polerkę, SG zażyczyli sobie 450 PLN  :rolleyes:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moje doświadczenia z serwisem SG są skrajnie inne. Dwukrotny kontakt z serwisem SG mogę ocenić jako wzorcowy - dotyczył naprawy zapięcia paska i wymiany bezela Omegi PO na gwarancji a drugi naprawy bransolety w Rado Xeramo po okresie gwarancyjnym. W żony Rado po trzech latach od zakupu wymieniono plastikowy wkład bransolety bezpłatnie - okazało się, że była to wada fabryczna. Kontakt z serwisem bez zarzutu, jakość wykonania usługi "perfect".

Pozdrawiam


Artur

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Posek

Diverek wrócił z serwisu i nie mam zastrzeżeń co do jego stanu. Wyregulowany. No ale co się naczekać "trza było....."

Miejscowy jubiler doprowadził bransoletę do stanu pierwotnego za 100 pln. To rozumiem, cena dla mnie uczciwa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.