Po długich poszukiwaniach, udało się.
Zdobyłem elektrycznego Bulle w mojej upragnionej wersji przeszklonej obudowy.
Zegar standardowo zapuszczony, z typowymi wadami układu stykowego i magnesem bez sił
Remont mechanizmu, naprawy, przywracanie pierwotnego blasku, "ładowanie" magnesu, szklenie i politura szelakowa wieńcząca dzieło.
Mechanizm pracuje tak jak przykazano, na baterii 1,5V i ze zdjętą sprężynką izochronizmu, ma tendencję do dobijania wahadłem do słupków - czyli wszystko w najlepszym porządku.
Zachęcam do oglądania.
VID_20260626_100404.mp4