3, 2, 1 kurtyna!
Tak, nareszcie. Prace nad mechanizmem zegara zostały zakończone. Rdza, zniszczenia, pęknięcia, wyłupania odeszły w niepamięć. Teraz kolejne lata spokojnej i bezpiecznej pracy przed nim.
Mechanizm posadowiony na stojaku, przykręcony oryginalnymi, kutymi śrubami, olinowany, wyposażony w obciążniki i wahadło, jest w stanie pracować nieprzerwanie 14 godzin. Na tyle pozwala swobodny opad ciężarków.
W zanadrzu jest jeszcze oryginalny rozrząd na dwie tarcze, dwie przekładnie wskazań i dwa komplety wskazówek. Mam cichą nadzieję, że nadarzy się w przyszłości okazja aby wyeksponowany mechanizm wrócił do codziennej pracy, a wskazówki z nową tarczą zaistniały w przestrzeni publicznej.
Pragnę podziękować wszystkim osobom, które wspomagały mnie w remoncie, bez których ta praca nie byłaby możliwa do zrealizowania w założonym czasie.
Największe jednak podziękowania należą się mojej wspaniałej żonie Agnieszce, która wspierała mnie w działaniach od samego początku i dzielnie znosiła wszechobecny „warsztat”.
Wszystkich, którzy mają ochotę oglądnąć zegar osobiście, zapraszam na nadchodzące święto zegarów „Gustavy” do Świebodzić, gdzie zegar będzie eksponowany 28 września.
VID_20240922_122325 (video-converter.com).mp4