Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

publisher

Dlaczego ...

Rekomendowane odpowiedzi

Temat został zamknięty, nie zdążyłem więc dodać swoich pięciu groszy.

W zasadzie podaż i popyt kształtują wolny rynek. Każdemu wolno handlować, może sprzedawać, jak chce i za ile chce, przynajmniej w odniesienu do większości produktów. Nie wiem, jakby sprawa wyglądała, gdybym chciał podpisać umowę na dystrybucję np. z Rolexem czy Omegą. Czy w przypadku "markowych" producentów ceny sugerowane są faktycznie sugerowane, więc mogę opuścić z mojej marży, by sprzedać taniej? Czy też powinienem trzymać się cen cennikowych? Jakie warunki musiałbym spełniać (minimalna powierzchnia handlowa, ewentualny serwis)?

Jeżeli przyjąć teorię spiskową, że producent narzuca i wymaga cen cennikowych, to wolno mu tak tylko w jednym przypadku - kiedy nie ma większości rynku, czyli innymi słowy nie jest monopolistą. Jeżeli dajmy na to Rolex miałby w Polsce 90% rynku (ale jakiego? markowego? czy wszystkich zegarków, włącznie z najtańszą chińszczyzną?), a więc miałby monopol, to miałby duże szanse na to, że dobrałby mu się UOKIK do d*py. Po prostu dystrybutorzy na Polskę mieliby zmasowane kontrole, a każda umowa byłaby poddana dokładnej analizie w aspekcie zmowy cenowej.

Zasadniczo nie miam nic przeciwko wysokim cenom markowych zegarków. Gdybym miał wolne środki, z chęcia zakupiłbym Paneraia. Podobnie z samochodami, nie miałbym większych oporów, aby zakupić BMW 5 albo Audi A6. Tak jak dla mnie marka jest jednak istotna, to dla pewnej części konsumentów jest też wyznacznikiem lusksusu, statusu społecznego i majętności.

Jednak zegarki dla przeciętnego zjadacza chleba są tylko użyteczne (dlatego wystarcza mu zazwyczaj wskazanie czasu w telefonie), więc i tak mało go obchodzi, że zegarek markowy firmy ZZZ kosztuje 30 tyś złotych albo i więcej. Najprawodopobniej nawet nie spojrzy na witrynę z takimi zegarkami.

Jeszcze raz powtórzę - nie mam nic przeciwko cenom zegarków markowych i/lub/bądź luksusowych. Jeżeli mnie nie stać, to nie kupuję, ewentualnie tak kombinuję, aby uzbierać. Jednak dając ileś tam tysięcy złotych za zegarek chciałbym mieć świadomość, że sytuacja w dystrybucji się nie zmieni - czułbym się oszukany, gdyby na skutek obniżek cen obnosił się z takim samym zegarkiem pierwszy lepszy ... koleś z krokiem na wysokości kolan.

Podobnie sprzedawca zegarka mógłby spać sokojnie wiedząc, że sprzedawaca na allegro nie opyla zegarków za pół ceny tylko dlatego, że nie ma powierzchni handlowej i ludzi, którym musi płacić. Mało ludzi chodzi oglądać sprzęt AGD i rozmawiać ze sprzedawcami w Media Markcie, żeby kupić później taniej w sklepie internetowym? To, że taki Media Markt ma drozej to nie oznacza, że ma złodziejskie ceny i chce wydymać klienta. Czy Polak zawsze musi być zawistny i zazdrościć bliźniemu? Wracając do Rolexa - nie jest on niezbędny do życia, a że dużo kosztuje? Czy ktoś ma pretensje do Maybacha, że jest drogi? Inną sprawą jest Skąpiec, Ceneo czy Nokaut, które potrafią wykończyć niejednego sprzedawcę, chociaż sprzedawcom markowych zegarków chyba to nie grozi.

Edit:

Do kiedy gromadziłem masowo empetrójki, miałem ich takie zatrzęsienie, że nie miałem czasu przesłuchać nawet ułamka całości. Ale od czasu do czasu lubię kupić jakiś tytuł CD po to, aby go później słuchać po kilkanaście razy jadąc samochodem czy też stojąc w korku. I z każdym kolejnym odsłuchaniem płyty doszukuję się coraz to innych niuansów. Podobnie jak mam fantazję, to wydam kilka stówek na chodliwy tytuł na PS3. Tyle że w taki tytuł gram przez kilka miesięcy, bo czasu mam raczej mało. Genaralnie moje pieniądze, więc wydaję je jak chcę i nikomu nic do tego. Sam zarabiam i daję zrobić innym.

Kolejny przykład - w latach osiemdziesiętych będąc nastolatkiem miałem jakies tam drobne, za które kupowałem zapiekanki, tanie kasety czy zegarki! Kupiłem np. za kilkanascie złotych na stoisku z różnymi badziewiami poljota, który chodził jak chciał, kilka minut spóźnienia na dobę. Zegarek jakolwiek nowy, to tandetny.


Atlantic Worldmaster, Black Mako, Bulova, Zodiac, Fero Feldmann, Cornavin, Moscow Classic

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rolex w Polsce monopolista nie jest i długo nie bedzie :D, ale śmiało można przyjąc, ze jest nim Swatch Group. A tej firmie UOKIK mógłby wytknac przynajmniej 5-6 niedozwolonych praktyk monopolistycznych i niedozwolonych i to tych największego kalibru :D


 

epos_logo.jpg.8c112fd1fff37da5649af0cec7869bc5.jpg  Jak go nie lubić!

.................................................................
"Mieć rację to niewiele, nawet stary zepsuty zegar dwa razy na dobę ma rację. - Jean Cocteau
.................................................................
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

UOKIK ma w Polsce za małe uprawnienia a kary są żenująco śmiesznie niskie co sprawia, że prawdziwi monopoliści mają decyzje UOKIK głęboko w poważaniu.

No ale premier gra w piłkę :D i to się liczy. Światek biznesowy głęboko osadzony jest w polityce...no ale sądząc po wynikach różnych wyborów ludziom to odpowiada w Polsce....ci którzy chcą lub chcieli walczyć z tym zjawiskiem są ośmieszani, wyszydzani itd itp. Więc niech ludzie się nie dziwią, że monopoliści mają raj i używanie na Kowalskich. Wszystko jest ze sobą powiązane.

 

Najgorsze jest jednak to że zmusza się mnie osobę nie dającą się cyckać do kożystania z pewnych usług monopolistów poprzez prawo tworzone pod zamówienie w parlamencie i z tym się nie mogę zgodzić.

Jak ktoś chce płacić drogo niech płaci ale każdy powinien mieć prawo wyboru, czy chce być frajerem czy nie. A Państwo robi frajerów z wszystkich obywateli.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Publisher, napisałeś spory i wyczerpujący praktycznie opis sytuacji post, ale mam wrażenie, że opisałeś sytuację z jednego punkt widzenia.

Zwróć uwagę, że nigdzie w marketingu tych firm nie pada stwierdzenie - nasze zegarki są drogie, bo połowa kwoty, którą płacisz, zostaje w sklepie. Nie, w marketingowym przekazie płacisz sporo, bo jest to ręczna robota trwająca tygodnie. I tu jest coś takiego, hmm, szukam słowa, nie fair.

Pytanie retoryczne, dlaczego marketing tych firm się tym nie chwali? Czyżby było to źle postrzegane? Wszak nic by się nie zmieniło, zegarki dalej byłyby drogie, ich prestiż ten sam.

Można by nawet wytłumaczyć, że sklep nie sprzedaje "seryjnie", więc musi się utrzymać z tych kilku sprzedaży na miesiąc, liczy się wszak koszt powierzchni wystawowej, sklepu, czy wreszcie iluś tam minut obsługi klienta, bo drogiego zegarka raczej z marszu się nie kupuje.

 

Przy trzymaniu tego samego poziomu cen wycina się ożywcze działanie konkurencji. Czy to takie fajne, że np. notariusze mają swoistą zmowę cenową? W efekcie ceny ich usług w Polsce są jednymi z droższych na świecie.

Regulacje UE idą zwykle w kierunku ochrony konsumenta, nie producenta. Producent i tak zarobi. Zmowy producenckie, monopole, przecież można by powiedzieć, że to w miarę normalne techniki biznesowe. Więc dlaczego są zakazane i przywala się za nie potężne kary? To też regulacja unijna, zwrot towaru ze względu na niezgodność z umową - a to także tyczy się wprowadzających w błąd reklam i innych działań marketingowych.

 

Sprawa sklepów, hmm, czy sklep samym sobą tworzy jakąś wartość dodaną? Czy jako pośrednik w aktualnych czasach nie jest trochę zbędny? Osobiście od pewnego czasu to, co mogę, kupuję w necie. Bo mogę to w spokoju, w domowych warunkach podotykać, przymierzyć dowolną ilość razy, namyślić się a na koniec odesłać i dostać zwrot pieniędzy. I jak dla mnie są to warunki dużo lepsze niż daje jakikolwiek sklep. Sklep wg mnie daje fałszywą namiastkę bezpieczeństwa, a z punktu widzenia prawa kupując w zwykłym sklepie - nie mamy żadnych praw zwrotu towaru. Wystarczy, że nam umiejętny sprzedawca zrobi wodę z mózgu, że kupujemy okazyjnie, że to coś może więcej niż może itp.

Jak dla mnie wolna amerykanka w tej warstwie pośredników to dobra rzecz, jak się zastanowić, to działa i ku dobru producenta i konsumenta.


  • Zegarkowe zainteresowania: precyzyjne kwarce z termokompensacją (HEQ), kwarce dokładne typu "Radio Controlled", kwarce ładne, lekkie (tytanowe), niegrube i niebrzydkie, niekoniecznie japońskie, ale z mocnym, technologicznym, kwarcowym duchem ;)
  • Ulubione marki zegarkowe: Casio Oceanus, Seiko Brightz&Spirit&Prospex, Citizen Attesa&Exceed&Promaster
  • Aktualnie na bazarku (sprzedaż/zamiana):
  • Najbliższe cele zegarkowe: Citizen Exceed EBS74-5101

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Sprawa sklepów, hmm, czy sklep samym sobą tworzy jakąś wartość dodaną? Czy jako pośrednik w aktualnych czasach nie jest trochę zbędny? Osobiście od pewnego czasu to, co mogę, kupuję w necie. Bo mogę to w spokoju, w domowych warunkach podotykać, przymierzyć dowolną ilość razy, namyślić się a na koniec odesłać i dostać zwrot pieniędzy. I jak dla mnie są to warunki dużo lepsze niż daje jakikolwiek sklep. Sklep wg mnie daje fałszywą namiastkę bezpieczeństwa, a z punktu widzenia prawa kupując w zwykłym sklepie - nie mamy żadnych praw zwrotu towaru. Wystarczy, że nam umiejętny sprzedawca zrobi wodę z mózgu, że kupujemy okazyjnie, że to coś może więcej niż może itp.

Jak dla mnie wolna amerykanka w tej warstwie pośredników to dobra rzecz, jak się zastanowić, to działa i ku dobru producenta i konsumenta.

 

Zgadzam się w całej rozciągłości. Tak naprawdę potrzeba sklepów stacjonarnych coraz bardziej topnieje....Coraz mniej argumentów mają w rękach sprzedawcy w sklepach stacjonarnych. To przykre dla ich właścicieli ale także dla ogólnie ludzkości! tak tak :D...Postęp przekazu elektronicznego jest tak duży, że coraz więcej ludzi nie ma pracy! Zastąpienie sklepów stacjonarnych internetowymi prowadzi do bezrobocia. Bo sklep internetowy wymaga mniejszego nakładu sił ludzkich. Myślę, że mimo wszystko potrzebny jest balans pomiędzy sprzedażą internetową a stacjonarną. Niektóre marki pozwalają się sprzedawać w internecie inne nie...to także ciekawe zjawisko. Gdyby wszystkie marki pozwalały się sprzedawać w internecie to naprawdę krucho by było ze sklepami stacjonarnymi. Owszem są klienci którzy nie mają czasu szukać po internecie i są wciąż nieufni ale ta grupa szybko topnieje...Coraz starsza grupa ludzi korzysta z dobrodziejstw internetu :D Mój dziadek ma 78 lat i ma laptopa i komórę i czynnie korzysta :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zgadzam się w całej rozciągłości. Tak naprawdę potrzeba sklepów stacjonarnych coraz bardziej topnieje....Coraz mniej argumentów mają w rękach sprzedawcy w sklepach stacjonarnych. To przykre dla ich właścicieli ale także dla ogólnie ludzkości! tak tak [...]

 

Sklepy internetowe, też jestem za. AGD - proszę bardzo, tanio, szybko i bez wychodzenia z domu. Hi-Fi - tu już trudniej, pasowałoby odsłuchać. Ale garnituru i butów nie odważyłbym się kupić z netu, z oczywistych względów.


Atlantic Worldmaster, Black Mako, Bulova, Zodiac, Fero Feldmann, Cornavin, Moscow Classic

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale garnituru i butów nie odważyłbym się kupić z netu, z oczywistych względów.

 

Hmm, z jakich? Ja mam wrażenie, że właśnie te rzeczy z netu idą na plus - można spokojnie przymierzyć różne kombinacje koszul o krawatów, siadania, wstawania itp.

Co do butów podobnie. Nie będę chyba zbyt odkrywczy, ale zamawiam 2 pary (wiadomo jak to jest z rozmiarówką) a potem mam na nogach przez kilka godzin w domu. Te pasujące dobrze zostawiam, te drugie odsyłam. Dużo lepsze rozwiązanie niż kilka minut w sklepie. A plus jest taki, że przy większych zamówieniach sklepy dają darmową wysyłkę :D

7 dni na zwrot towaru to masa czasu do wytestowania i przemyślenia.


  • Zegarkowe zainteresowania: precyzyjne kwarce z termokompensacją (HEQ), kwarce dokładne typu "Radio Controlled", kwarce ładne, lekkie (tytanowe), niegrube i niebrzydkie, niekoniecznie japońskie, ale z mocnym, technologicznym, kwarcowym duchem ;)
  • Ulubione marki zegarkowe: Casio Oceanus, Seiko Brightz&Spirit&Prospex, Citizen Attesa&Exceed&Promaster
  • Aktualnie na bazarku (sprzedaż/zamiana):
  • Najbliższe cele zegarkowe: Citizen Exceed EBS74-5101

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hmm, z jakich? Ja mam wrażenie, że właśnie te rzeczy z netu idą na plus - można spokojnie przymierzyć różne kombinacje koszul o krawatów, siadania, wstawania itp.

Co do butów podobnie. Nie będę chyba zbyt odkrywczy, ale zamawiam 2 pary (wiadomo jak to jest z rozmiarówką) a potem mam na nogach przez kilka godzin w domu. Te pasujące dobrze zostawiam, te drugie odsyłam. Dużo lepsze rozwiązanie niż kilka minut w sklepie. A plus jest taki, że przy większych zamówieniach sklepy dają darmową wysyłkę :D

7 dni na zwrot towaru to masa czasu do wytestowania i przemyślenia.

 

I zostawiasz sobie te, które ktoś wcześniej odesłal po tym jak pochodził w nich w domu kilka godzin. Grzybica to nie problem. Obleśne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I zostawiasz sobie te, które ktoś wcześniej odesłal po tym jak pochodził w nich w domu kilka godzin. Grzybica to nie problem. Obleśne.

 

Hmm, w sklepie mi to nie grozi? Strzelam, że więcej osób "przewali" parę butów w sklepie niż w e-sklepie. Do zwykłego wystarczy wejść. W internetowym trzeba wybrać, zamówić, a potem przynajmniej za odesłanie zapłacić.

Ale mogę się mylić.


  • Zegarkowe zainteresowania: precyzyjne kwarce z termokompensacją (HEQ), kwarce dokładne typu "Radio Controlled", kwarce ładne, lekkie (tytanowe), niegrube i niebrzydkie, niekoniecznie japońskie, ale z mocnym, technologicznym, kwarcowym duchem ;)
  • Ulubione marki zegarkowe: Casio Oceanus, Seiko Brightz&Spirit&Prospex, Citizen Attesa&Exceed&Promaster
  • Aktualnie na bazarku (sprzedaż/zamiana):
  • Najbliższe cele zegarkowe: Citizen Exceed EBS74-5101

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale garnituru i butów nie odważyłbym się kupić z netu, z oczywistych względów.

 

Jeśli znasz firmę i jej rozmiarówkę, to bardzo mała szansa, że buty nie będą pasować. Podobnie garnitur, chociaż tutaj ryzyko większe.

Ale, jak koledzy wcześniej napisali, jest opcja zwrotu.

Słyszałem też o innym sposobie, który mnie wydaje się "moralnie dyskusyjny", no i jestem zbyt leniwy, żeby go stosować. W zwykłym sklepie mierzymy, a w internetowym kupujemy :D

W przypadku zegarków to praktyka powszechna...


Czas, to coś, co mówi, jak długo musimy czekać...

a305ed90f05795c0.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przy okazji, natknąłem się na to, o czym pisałem parę razy na obydwu zamkniętych tematach, więc dla porządku uzupełniam: przekrój rynków zegarków szwajcarskich

 

Markets

In the first half of 2009, the fifteen main markets showed the following trend (total value in million francs and % variation by comparison with the first half of 2008):

 

 

  	
 	Export Country 	Value             Comparison
                      (1 million franc)  %

1       Hong Kong	1,022.3 	-22.2%
2 	United States 	  673.3 	-43.3%
3 	France 	          471.4 	-10.0%
4 	Italy 	          456.0 	-8.4%
5 	Japan 	          395.1 	-29.6%
6 	Germany 	  376.2 	-13.0%
7 	Singapore 	  266.8 	-30.3%
8 	China 	          253.3 	-36.4%
9 	United Kingdom 	  253.3 	-13.7%
10 	United Arab Emirates 	224.5 	-34.0%
11 	Spain 	          142.2 	-38.8%
12 	South Korea 	  106.8 	+44.1%
13 	Taiwan 	          102.5 	-30.6%
14 	Saudi Arabia 	   85.0 	-28.9%
15 	Thailand 	   76.8 	-44.4%


  • Zegarkowe zainteresowania: precyzyjne kwarce z termokompensacją (HEQ), kwarce dokładne typu "Radio Controlled", kwarce ładne, lekkie (tytanowe), niegrube i niebrzydkie, niekoniecznie japońskie, ale z mocnym, technologicznym, kwarcowym duchem ;)
  • Ulubione marki zegarkowe: Casio Oceanus, Seiko Brightz&Spirit&Prospex, Citizen Attesa&Exceed&Promaster
  • Aktualnie na bazarku (sprzedaż/zamiana):
  • Najbliższe cele zegarkowe: Citizen Exceed EBS74-5101

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.