-
Liczba zawartości
667 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez Schioedtei
-
Citizen Grand Touring Sport NB1031-53L
Schioedtei odpowiedział Schioedtei → na temat → Testy i recenzje
Dzięki za miłe słowa GT jest zupełnie nie w moim guście i nie umiałbym napisać recenzji zegarka który nie wywołuje u mnie żadnych emocji. Ale będą recki jeszcze innych ciekawych zegarków bo u mnie jest duża rotacja -
Czasami ciężko się powstrzymać Do niedawna w ogóle nie brałem pod uwagę zakupu zegarka typu diver, na ten moment mam ich 4 i wciąż rozglądam się za kolejnymi , i chociaż na co dzień pracuję w garniturze i najwięcej czasu spędzam mając na ręce zegarek elegancki, to właśnie zegarków nurkowych chciałbym mieć najwięcej. Zegarek o którym dziś napiszę był przedmiotem moich rozważań od dłuższego czasu i chociaż wychodziłem z założenia, że będzie dla mnie po prostu za duży to gdy zobaczyłem aukcję z dobrą ceną za używany egzemplarz – nie mogłem się powstrzymać, to przecież świetna okazja, żeby w końcu zobaczyć go na żywo! W razie czego zegarek który nie przypadnie nam do gustu zawsze możemy po prostu sprzedać dalej Signature – to bolało Citizen Grand Touring Sport należy do serii Signature czyli charakteryzującej się lepszą jakością wykonania i większą dbałością o szczegóły niż standardowe modele. I faktycznie już pierwsze spojrzenie na zegarek wystarczy by zauważyć, że nie jest to zwykły Citizen i spostrzeże to nawet przeciętny Janusz Nosacz nie zorientowany w zegarkach - krótko mówiąc „robi wrażenie”. Niestety co jest oczywiste - nie jest idealny (tak, nie ma zegarków idealnych), Citizen popełnił w tym zegarku kilka karygodnych błędów przez które ten zegarek nie zostanie ze mną na dłużej. Ale nie będę wyprzedzał faktów, dość by powiedzieć, że noszenie tego zegarka sprawiało mi ból. Tak ból, przez pierwszy dzień byłem w stanie nosić go tylko 2h, następnego dnia gdy umiejscowiłem go w innym miejscu na ręce (dalej od nadgarstka) było już lepiej, ale nadal myślałem tylko o tym, żeby założyć coś innego. Tym razem na początek trochę wymiarów zegarka: Szerokość koperty – 44mm Wysokość koperty – 14,5mm Szerokość między uszami – 23mm Wodoodporność – 300m Jak się okazało, zegarek nie jest dla mnie za duży, mieścił się na moim 18cm nadgarstku „na styk” , nic większego już bym raczej nie założył, ale i mniejszy być nie musi. Zegarek kupiłem bez pudełka, nie jest to dla mnie nigdy wymóg - te pudelka walają mi się potem tylko po szafach bo przecież nie trzymam w nich zegarków. Przez to niestety jednak nie pokaże wam jak oryginalnie zapakowany jest zegarek – jest to zapewne jakieś standardowe pudełko, może ładniej oprawione. Koperta To dopiero temat.. koperta ma bardzo specyficzny kształt, i nie chodzi tylko o osłonę koronki. Pomiędzy częścią gdzie są uszy a bezelem została dodana jeszcze jedna płaszczyzna w kształcie zaokrąglonego kwadratu (wiem, dziwnie to brzmi ale drugim określeniem jakie tu pasuje to kształt paznokcia więc sami rozumiecie..) ta właśnie płaszczyzna jest polerowana, natomiast cała reszta koperty została wyszczotkowana. Zostało to zrobione porządnie i nie ma żadnych niedoróbek, ale moim zdaniem nie ma też czym się zachwycać – po prostu porządne szlify. Osłona koronki od góry i dołu jest szczotkowana, z boku natomiast została wypolerowana. Cała koperta, jak i sam zegarek robi wrażenie bardzo masywnej, moja żona w pierwszym kontakcie z tym zegarkiem określiła go bardzo trafnie „ale bydle”. Osłona koronki wystaje bardzo mocno poza kopertę i ponieważ noszę zegarki bardzo blisko nadgarstka wbijała mi się w dłoń – musiałem nosić go dalej od nadgarstka co nie było dla mnie komfortowe i nie wyglądało to ładnie. Osłonę koronki odblokowuje się po prostu odciągając ją tak jak koronkę. Tak więc aby ustawić zegarek trzeba najpierw odciągnąć osłonę a potem odciągnąć koronkę. Koronka pracuje ładnie, jest odpowiednio duża– nie ma żadnych problemów z ustawieniem godziny czy daty. Mechanizm Bydle jest napędzane przez ładnie zdobioną Miyotę 9015. No właśnie – zegarek jest wielki a mechanizm malutki i od „d*py strony” nie wygląda to za ciekawie. Trochę sytuację ratuje fakt, że tak jak wspomniałem ten mechanizm jest zdobiony i ma ciekawy wahnik, ale nie jest to też jakieś arcydzieło sztuki zegarmistrzowskiej i nie musiałbym go oglądać. O wiele bardziej pasowałby mi w tym zegarku pełny, ciekawie tłoczony dekiel. Spodziewałem się, że mechanizm będzie bardzo dokładny i tutaj się nie zawiodłem – odchyłki wynosiły mniej niż 3 sekundy na dzień co uważam za bardzo dobry wynik. Werk posiada 42 godzinną rezerwę chodu i pracuje z częstotliwością 8 uderzeń na sekundę, ma naciąg automatyczny jednokierunkowy – oznacza to, że rotor przy obracaniu w stronę neutralną potrafi rozpędzić się do dużych prędkości co wiąże się z wydawaniem odpowiednich dźwięków towarzyszących takiemu wirowaniu - ale to cecha wszystkich jednokierunkowych mechanizmów automatycznych, mi one nie przeszkadzają. Bezel To chyba najsłabszy punkt tego modelu. Wkładka bezela jest jakby dwuczęściowa – zewnętrzna niebieska z oznaczeniami minut co 10 oraz wewnętrzna chromowana(?) z oznaczeniami minut co 5 oraz w 1/4 części co 1 minutę w postaci dziurek w bezelu. Generalnie sam zamysł był bardzo ok, gdyby nie fakt, że zostało to wykonane z pomalowanego metalu(prawdopodobnie aluminium) i tak: po1 – bezel rysuje się od samego patrzenia na niego. Naprawdę bardzo łatwo łapie rysy, mój ma ich już sporo, nie wszystkie widać na zdjęciach. Po2 – wygląda jakby był plastikowy, pomalowany farbą wyglądającą jak chrom, szczególnie z boku gdzie są ząbkowania oraz w wewnętrznej części wkładki. Dlaczego Citizen nie użył tutaj wkładki ceramicznej? Tego zapewne nigdy się nie dowiemy. Wiem za to, że był to błąd który moim zdaniem psuje wizerunek tego zegarka jako lepszą linię marki Citizen. Bezel posiada 60 klików, obraca się go standardowo – w stronę przeciwną do ruchu wskazówek zegara. Pracuje bardzo łatwo i przyjemnie klika podczas przekręcania. Tarcza I dochodzimy do punktu który tak bardzo popychał mnie do zakupu tego zegarka – tarcza, a konkretnie połączenie szafirowego szkiełka z podwójnym antyrefleksem i tego co pod nim. Podwójny antyrefleks tego Citizena jest naprawdę niesamowity, zegarek wygląda jakby nie miał szkła i trzeba się naprawdę postarać i namachać w różne strony żeby odbił jakieś światło. Pod tym szkiełkiem znajdują się duże, błyszczące, nakładane indeksy na końcach wypełnione lumą, które świetnie wyglądają przy tak przejrzystym szkiełku, jedyne co bym w nich zmienił to zrobiłbym je mniej błyszczące – po prostu nie lubię błyszczących zegarków. Niemniej to właśnie one wraz z antyrefleksem nadają temu zegarkowi efekt WOW. Tarcza to tzw. kanapka w kolorze niebieskim-matowym. Jej „kanapkowość” widać po indeksach minutowych które są po prostu dziurą w pierwszej warstwie tarczy. Przez 1/4 tarczy indeksy te są czerwone a w pozostałej części białe – fajny efekt chociaż moim zdaniem można było wycisnąć z tego zegarka jeszcze więcej gdyby tarcza miała efekt sunburst lub posiadała jakiś wzór na całości. Na godzinie 3 jest datownik – tak jak należy, białe cyfry na czarnym tle. Całość efektu 3d dopełniają wysoko osadzone, duże wskazówki (tak wszystko w tym zegarku jest duże…oprócz mechanizmu) , wskazówka minutowa jest pomarańczowa i fajnie przełamuje kolor całości, wskazówka godzinowa jest srebrna – obie są wypełnione 2 paskami lumy, ich kształt nie przypomina mi niczego i nie umiem go opisać więc tego nie robię Wskazówka sekundowa jest natomiast biała i ma kształt strzały, grot tej strzały jest wypełniony lumą. Miyota 9015 jest stosunkowo cienkim mechanizmem i całe pozostałe miejsce jakie zostało w grubości prawie 15mm Citizen wykorzystał tak jak należało - bardzo wysokie indeksy , wysoko osadzone wskazówki, świetnie oddana przestrzeń pod szkiełkiem. Całość jest bardzo wyraźna i czytelna, wygląda po prostu świetnie. Dekiel Co o nim myślę napisałem już wcześniej więc dodam tylko, że dekiel to stalowa obręcz z małą szybką pośrodku przez którą widać mechanizm zegarka. Na obrzeżach tej obręczy są wygrawerowane informacje dotyczące zegarka, w bardziej wewnętrznej części jest chropowate tłoczenie o kształcie takim samym jak indeksy na tarczy. Bransoleta 5cio częściowa bransoleta jest solidnie wykonana - częściowo polerowana, częściowo szczotkowana bardzo dobrze zgrywa się z kopertą zegarka. Jest wykona z grubych, pełnych ogniw skręcanych za pomocą śrubek. Generalnie jakości bransolety nie mam nic do zarzucenia choć do bransolety np. w Tourby dużo jej jeszcze brakuje. Problemem w bransolecie jest zapięcie, a w zasadzie brak mikroregulacji. Jest to dla mnie nie do pomyślenia, że zegarek o takich gabarytach, gdzie sama bransoleta ma 23mm szerokości nie ma mikroregulacji – tragedia! O ile z wbijającą się koronką jakoś sobie poradziłem to z brakiem mikroregulacji nie byłem w stanie, ten zegarek powinien mieć nawet bardziej szczegółową mikroregulację niż inne a on nie ma jej wcale. Przez to noszenie go było dla mnie uciążliwe i w pierwszym dniu w połączeniu z wystającą koronką tak bolał mnie nadgarstek, że musiałem zegarek ściągnąć po 2h i już nie zakładać go tego dnia. Samo zapięcie to bardzo prosty zatrzask uwalniany za pomocą przycisków – otwiera i zamyka się je bardzo łatwo. Podsumowując Zawiodłem się trochę na tym zegarku – być może za dużo wymagam ale świetny antyrefleks i niesamowicie przestrzenna tarcza nie wystarczą do zrobienia dobrego zegarka chociaż są doskonałą bazą do tego. Mój egzemplarz pójdzie do ludzi abym mógł uwolnić środki na kolejne zegarki których jest na mojej liście jeszcze mnóstwo. Nowego Citizena Grand Touring Sport można kupić już za ok 3800zł. Jeśli ktoś szuka zegarka z doskonałym antyrefleksem i ciekawą, bardzo trójwymiarową tarczą a nie ma ręki jak niedźwiedź to od siebie polecam jednak Orient Stara WZ0071DJ– za podobne pieniądze otrzymujemy bardzo wygodny zegarek ze świetnym antyrefleksem i jednocześnie tarczą z którą nie ma szans żaden zegarek w tej półce cenowej. Tę oraz więcej recenzji znajdziecie na naszym blogu: http://www.2gblogzegarkowy.pl
-
Witam panowie, popełniłem recenzję Zelosa Mako w brązie. Jakby ktoś chciał poczytać i pooglądać fotki to zapraszam tu http://zegarkiclub.pl/forum/topic/164407-zelos-mako-bronze-meteorite/
-
Super! W końcu ten temat ożyje, Trackować możesz jeszcze Japońce: Seiko, Orient, Citizen Oraz: bulova, rado, longines , Jean Richard, Epos, I pewnie dużo innych l.
-
Technomarine należy do Invicty. Ja bym nie kupił bo brzydkie to i wielkie, ale nie wiem jak na żywo wygląda bo nigdzie nie ma zdjęć.
-
Tu się zgodzę,chociaż sam miałem 2 podejścia do tego zegarka i ostatecznie sprzedawalem go dalej (zielony to nie jest mój kolor) uważam że ma to coś co sprawia że zegarek kojarzy się z lasem,górami i naturą. I nie, nie chodzi o kolor bo zielonych zegarków jest więcej, chodzi o klimat. To byłby idealny zegarek dla każdego leśniczego, mysliwego,drwala itd. I nie ma zegarka który byłby zamiennikiem dla niego,jak ci się podoba Alpinist to nie ma opcji, musisz go kupić bo na rynku nie ma nic podobnego.
-
To zależy w jakim stylu.Napisz temat w dziale "jaki zegarek",opisz co cię interesuje i na pewno dostaniesz ciekawe propozycje. Nie zaśmiecajmy tego wątku.
-
Ten zegarek był przez wszystkich polecany właśnie dlatego że w swojej cenie nie miał konkurencji. Za 2k wybór już jest znacznie większy i myślę, że jest to granica za którą moim zdaniem warto kupić tego SARBa. Zegarek jest kultowy ale też jest go tyle na rynku że nie będzie to za kilkanaście lat nie wiadomo jaki rarytas.
-
Robią tak od kilku miesięcy a ludzie nadal się na to łapią. Ebay tak dziwnie działa, że nie pokazuje wszystkich ofert przez Ebay.pl pomimo wysyłki do naszego kraju nie wiedzieć czemu. Sarby właśnie zawsze szukałem przez Ebay.co.uk bo tam są najlepsze oferty na nie.
-
To jest oszustwo, nie kupuj. Te ogłoszenia są wystawiane co chwile z innego konta i zawsze wyglądają tak samo. Za kilka h konto tego użytkownika zostanie zablokowane a ogłoszenie zniknie i za jakiś czas pojawi się nowe.
-
Ja kupowałem od Gizmo, ale koledzy z forum kupowali z 1stoutlet przy okazji promocji na ebay,nawet w tym wątku była rozmowa. Może ktoś się wypowie.
-
Tak, były. A teraz nawet u nas na bazarku jest za 2500.
-
Gizmo wrócił z SARBami,jak ktoś chce Alpinista to u niego najlepsza cena i bez vatu bo przysylka z Europy. Sprzedawca pewny i sprawdzony. https://m.ebay.pl/itm/SEIKO-SARB017-Mechanical-Alpinist-Automatic-Mens-Leather-Watch-1-Year-Warranty-/272353793994?nav=SEARCH
-
Ja sobie zdawałem sprawę, że szybko pójdą. Ale nie wszystkie naraz No cóż jest jakiś plus tej sytuacji, przynajmniej nie kupiłem kolejnego zegarka. Chociaż to jeden z tych które i tak muszę wymacać, prędzej czy później.
-
WTF chciałem sobie kupić Bambino i patrze rano o 8 są dostępne, zastanawiam się wchodzę po 9 są dostępne, "dobra kupuje" i nagle się okazuje, że wszystkie modele wysprzedane. Chyba ktoś hurtem kupił bo nie możliwe żeby wszystkie się w 5 minut wysprzedały.
-
Ten sklep nie ma wysyłki do PL
-
Ile ostatecznie cię wyszedł?
-
Bez kitu najpiękniejszy zegarek jaki widziałem dotąd. Ta bransa powala. Jaki to ref?
-
A możesz coś więcej opisać?
-
Promocja na Helmet Diver w Balticusie http://balticus-watches.com/helmet_diver-p19.html http://balticus-watches.com/helmet_diver_pepsi-p18.html Z 1 700zł na 1 200zł
-
Zegarek na wyprawę z plecakiem w dalekie i dzikie strony
Schioedtei odpowiedział maciek.czas → na temat → Jaki zegarek...
Moim zdaniem idealnie pasowałby Seiko SARB017, w zasadzie ma wszystko o co ci chodzi + funkcję kompasu a za 20 lat będzie dla ciebie skarbem z racji przeżytych przygód z nim na ręce a każda rysa na kopercie będzie wspomnieniem i będziesz mógł nosić go do śmierci a jakoś gshocka nie widzę w tej roli. Ale to może tylko mnie wyobraźnia poniosła -
Tak. Kalkulator jest jak wejdziesz w zarządzanie walutami, możesz przeliczyć płatność.
-
Jak to działa? przewoźnik płaci za nas vat i cło jeśli to wystąpi? Nie widzę u sprzedawcy takiej opcji.
-
A co myślicie o Sarbach od sprzedawcy z Hongkongu? Najniższa cena a teoretycznie mniejsza szansa na cło i vat.
-
Z Japonii to podobno 99% szans na cło i VAT. Sam jestem ciekaw bo też czekam na zegarek z Japonii i jakby się udało bez Vatu to bajka
