Robolem miałem na myśli osoby pracujące fizycznie, mieszkam na Śląsku i w moich kręgach takie określenie nie jest obraźliwe. Inaczej robotnik... Nie mam nic do takich ludzi, sądzę że za ciężka robotę powinni więcej zarabiać, ale taki kraj że ja tego robić nie chce... Z samych prawników, lekarzy czy polityków świat sie nie utrzyma, muszą być ludzie, którzy pracują fizycznie, bo są w tym dobrzy I nie ma w tym nic złego. Złości mnie jedynie to, że takie prace często są słabo nagradzane, gdy są równie ciężkie co np. Poseł... Nie sądziłem, że tak to odbierzesz, większość moich dziadków, wujkow itd. pracuje/pracowało fizycznie i to doceniam. Pozdrawiam