Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Yodek

Miłośnicy zegarów
  • Liczba zawartości

    5476
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Zawartość dodana przez Yodek

  1. Yodek

    Nasze Budziki

    Za rozbieranie budzika kiedyś się zabiorę na bank, choć teraz to jeszcze bardziej mam obawy Jak widzę, pomimo perturbacji naprawa poszła doskonale! Mechanizm prezentuje się wspaniałe, a włos leży chyba idealnie - teraz widzę, że w moim ożywionym Salvos'ie włos zwija się "od Annasza do Kajfasza", chyba nie jest jak być powinno.. Tylko taki leszcz jak ja, może mieć takiego farta - "żabką" dogięłam odstające od siebie płyty i nic mi nie strzeliło Bartek miałby roboty albo kazałby mi iść do diabła
  2. Yodek

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Moja kotła rodzona na Ukrainie, sprowadzona do hodowli ale się nie powiodło i tak wpadła w moje ręce.. Fakt - wyleniała Marylin Monroe (lubi męskie towarzystwo ) Dziadek Twoja Gabi super, jest co czesać. Też miałam takiego rudzielca, przekochanany był..
  3. Yodek

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Fakt, rozkminiałam wczoraj repetycję budzika
  4. Yodek

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Sweterek? To KIECKA!! :D Ma wdzianko w zimowym motywie ale przyoblekę ją na święta
  5. Yodek

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Carrot - masz rację - BHP się kłania ale nie było innego wyjścia Ale pomimo nadwęrężonego samopoczucia "update" przyśpieszył obroty i pomyłam okna, ba - ugotowałam górę gołąbków i zrobiłam sobie pazury świąteczne! (na przekór drżącym dłoniom ) Merry Christmas! PS. Kiteł to elf, a raczej elfica
  6. Yodek

    Nasze Budziki

    Mój pierwszy blaszor -Junghans ma rezerwę na 1,5 doby, chyba nieźle Czy moje wysiłki umysłowe były owocne to się dopiero okaże jak ktoś mądrzejszy je zweryfikuje Poradźcie - jak Wam się wydaje - kupić sobie jeden jakiś znośny budzik czy może lepiej zainwestować (hehe..) w samoszkolenie bez gwarancji efektów - i kupić 4 zmęczone budziki (podobno dające oznaki życia ale nie chodzące)? Jak spaskudzę to będą części..
  7. Yodek

    Nasze Budziki

    Dziękuję. Panie Marku - stulatka nie mam zamiaru już męczyć Ale mechanizm wymaga pielęgnacji i regulacji. Jest brudny, a poprzedni właściciel obficie pooliwił co trzeba i co nie trzeba, aż wypływa smarowidło po płytach. Poza tym znacznie się późni.
  8. Yodek

    Porady potrzebuję 😊

    No to mi zejdzie z szukaniem. Chyba dotąd się nie napatoczyłam na takie o ile dobrze pamiętam. LES - Ty napadłeś na konwój wiedeńskich wychylników?
  9. Yodek

    Nasze Budziki

    Tak Panie Marku. Nie działa...to nie ten trop. Na pierwszym zdjęciu rzeczony element. Proszę zwrócić uwagę, że za krążkiem jest haczyk. Na drugim zdjęciu (bardzo się natrudziłam żeby zrobić odpowiednie ujęcie) malutkie koło zębate - ono się obraca. Haczyk za krążkiem cały czas spoczywa na tym kole i odpowiednio unosi się i opada na zębach koła. Gdy haczyk wpada we wręby pomiędzy zębami (zdjęcie) to jego drugi koniec z drugim haczykiem blokuje pręt. Moim zdaniem to jest przeznaczenie tego elementu - młoteczka. Moim skromnym zdaniem właściwego młotka brak. Na osi kotwicy bicia jest otwór. Być może w nim był osadzony pręt młotka, który wychodził przez okienko w deklu
  10. Yodek

    Porady potrzebuję 😊

    PM - podeślę Ci na PW
  11. Yodek

    Porady potrzebuję 😊

    Żaden? No to będę się nadal rozglądać, dzięki
  12. Yodek

    Nasze Budziki

    I otwór ten w deklu mógł służyć do wyprowadzenia młotka... Tylko mam wrażenie, że w moim nie ma tego młotka, może ułamany...
  13. Yodek

    Porady potrzebuję 😊

    Czy z poniżej prezentowanych wychylników jakiś nadaje się do wiedeńczyka? Jeden jakby ciut ale nie jestem pewna?
  14. Yodek

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Dziś mam przechlapane. Wczorajszy wieczór aktualizowałyśmy oprogramowanie z koleżankami do północy, a dziś nic to, że głowa boli, przed oczami "śmigło"- trzeba włazić na okna i myć. O piątej trzy koty poskakały mi po głowie, a teraz się lelają
  15. Yodek

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Wódka czysta, tylko wódka..
  16. Yodek

    Eppner

    Spać nie możecie?
  17. Yodek

    Nasze Budziki

    Panie Marku - ja to blond inteligencja jestem i nie kumam - gdzie mam ten młoteczek przykręcić?? Do dekla u góry?
  18. Yodek

    Nasze Budziki

    Dekiel od środka jest kompletnie płaski nic nie wystaje, młotek nie ma w co uderzać... Ale - ale, zastanowił mnie teraz ten otwór u góry - czy aby on nie miał coś wspólnego z dzwonieniem? Może tutaj było coś co tarabaniło w dekielek? Hę?
  19. Yodek

    Nasze Budziki

    I tym akcentem zakończymy nierozstrzygnięte dywagacje nt. metodologii budzenia i repetycji w takich modelach budzików Ja dziś wieczorem idę ze swoim stadem dziewczyn do pubu na cykliczną AKTUALIZACJĘ OPROGRAMOWANIA. Jak przeżyję jutrzejszy dzień, to po aktualizacji może mi coś konstruktywnego wpadnie do głowy Pilniejsza jest potrzeba zlokalizowania przyczyny późnienia się. Wiem - mycie, jak nie pomoże to nie mam pomysłów
  20. Yodek

    Nasze Budziki

    Dziękuję za wskazówki Już kompletnie się pogubiłam i zaczynam mieć wątpliwości. I zaczynam się zastanawiać czy to, co dla mnie jest "młotkiem" było w nim w rzeczywistości. Kurczę, wg skanu z książki publikowanego przez Pana Marka podejrzewam czy aby domniemany "młotek" nie jest odmianą mechanizmu repetycji (od tyłu młotka jest jeszcze ogonek, który leży na kole zębatym i co jakiś czas się lekko unosi- może to jest ta repetycja do załączania cyklicznego dzwonienia. Tym bardziej, że ten tu niby "mloteczek" nie bardzo ma w co "dzwonić". Może drut od kotwicy jest obcięty i być może na nim był młotek albo coś co do niego prowadziło, a "to" tutaj tylko załączało go cyklicznie Na drugim zdjęciu w kwadracie widać koło zębate na którym leży rzeczony młoteczek
  21. Yodek

    Nasze Budziki

    Dziękuję Panie Marku za obszerny opis Muszę Pana tekst kilka razy przeczytać żeby nadążyć za Pana tokiem myślenia, nie jestem biegła technicznie więc ogarnięcie całości to dla mnie wyzwanie. Dorabianie elementów z innych budzików chyba przekracza moje obecne umiejętności (może za kilkanaście lat ) W każdym bądź razie starałam się
  22. Yodek

    Nasze Budziki

    Wywieszam biała flagę.. nic nie znalazłam co by pozwoliło domniemywać jakie było (jeśli było) połączenie pomiędzy prętem, a młotkiem. Chyba, że drut był dłuższy i został obcięty? Albo na śrubie pod młotkiem było coś jeszcze? Trudno - wymiękłam, wstawać do pracy będę z komórką PS. Buziol idzie już dobę, chyba będzie żyć, tylko późni mocno, przesuwka już na maxa..
  23. Yodek

    Nasze Budziki

    Też zaczynam mieć wrażenie, że brakuje jakiegoś ogniwa łączącego pomiędzy młoteczkiem, a drutem. Może coś ułamane albo w końcówce druta jest maleńkie oczko do np. sprężynki (co widnieje w przytoczonych skanach Pana Marka) Trzeba rozebrać i "włączyć myślenie" może coś jeszcze odkryję. Może młotek źle zamontowany (choć raczej nie bo leży on na kole zębatym, którego na zdjęciu nie widać, to chyba od powtarzania bicia) może po oględzinach dekla coś się ujawni. Ale żeby było bardziej trudno, to dekle tylne są dwa - pierwszy duży i płaski od strony mechanizmu, na nim stalowa podpora pod kolejny, mniejszy dekielek i dopiero wtedy knopki i motylki Dziękuję Wam
  24. Yodek

    Nasze Budziki

    Dziękuję - jak tylko będę mieć możliwości to wszystko wyjmę i sfotografuję w innych ujęciach, może dowiemy się czegoś więcej niż z tego zdjęcia powyżej
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.