Też zaczynam mieć wrażenie, że brakuje jakiegoś ogniwa łączącego pomiędzy młoteczkiem, a drutem. Może coś ułamane albo w końcówce druta jest maleńkie oczko do np. sprężynki (co widnieje w przytoczonych skanach Pana Marka) Trzeba rozebrać i "włączyć myślenie" może coś jeszcze odkryję. Może młotek źle zamontowany (choć raczej nie bo leży on na kole zębatym, którego na zdjęciu nie widać, to chyba od powtarzania bicia) może po oględzinach dekla coś się ujawni. Ale żeby było bardziej trudno, to dekle tylne są dwa - pierwszy duży i płaski od strony mechanizmu, na nim stalowa podpora pod kolejny, mniejszy dekielek i dopiero wtedy knopki i motylki Dziękuję Wam