O, proszę.. Osiemdziesiąte pierwsze cudo :-) przepiękne. Leskos, a pośród tych pięknych okazów to masz egzemplarz ciut mniej udany? Że nie jesteś do końca zadowolony? A jaki cieszy Cię najbardziej? Jest taki?
Cóż dodać - piękne no.. aż skręca z zazdrości :-) A i talentów, rączek sprytnych też zazdroszę. Jakaś taka zawistna się robię czy co.. heh ;-) Mnie się marzy, żeby dostać meldunek z Waszego "kwaterunku" na tutejszy forumowy "teren grząski, podmokły o niestablinej powierzchni " Czytałam gdzieś tę przypowieść "...o bagnie, facecie i żabie" czy jakoś tak.
Jędrula - otóż to. Dokładny czas to na smartfonach, paskach tv i kwarcowych mamy. Te nasze starocie to dokładnie jak piszesz - tykanie na ukojenie, wygląd dla oczu :-D
Moje kominkowce mają dokładnie tak samo jak opisuje Tarant. Ale ja do tych wahań dokładności podchodzę zupełnie obojętnie. Stare zegary u mnie funkconują na zasadzie szacownego gościa a ze są stare to im wybaczam wszelakie niedociągnięcia. Są jak ludzie w podeszłym wieku - wzrok, słuch, wydolność i siła fizyczna już nie takie. A zarazem taka ciekawostka - mam bufetowca. Kręciłam przy nim tam i z powrotem nie wiem już ile razy bo co rusz jakieś usterki drobne. Ale pewnego dnia, o wielkie nieba - przez nieuwagę/niezdarność mechanizm "stracił równowagę" i runął ze stołu na ziemię! Aż w panelach uszczerbek się zrobił. Pokrzywiły się różne elementy a najbrdziej oś wskazówka - na oko ok. centymetra. Aż mi się ręce trzęsły jak go podniosłam. Odginałam i co tam robiłam to już nie pamiętam nawet.. Ale do czego zmierzam - omen nomen - ten właśnie kwadransowy bufetowiec jest najdokładniejszy ze wszystkich, ot taki dziw... :-D
Jestem już na tej drodze na dobre.. Jedyną metodą, żeby czegokolwiek nie znosić ze staroci to NIE CHODZIĆ tam gdzie take rzeczy są.. Ale jak tego dokonać oto jest pytanie ;-)
Wybrałam się na naszą giełdę. Poszukuję jakiejś zgrabne ramki do starego portretu. Ramki nie kupiłam. Ale jak zwykle nie dałam rady przejść obojętnie obok tego "maluszka". Wytargowałam tą miniaturkę Siemensa za 50 zł. GRA! ;-D
Leskos- świetne. Pierwszy raz widzę i słyszę. Solistka wielce oryginalna, ma koloryt. Głos pełny..dojrzały taki, i ta nutka chrypki do tego. Gitary - mjut malina..
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.